Doctor - recenzje

Jak dla mnie ideał :)

Wspaniały dodatek i potężne narzędzie dla każdego grającego Shaperami (Chaos Theory + Test Run + Personal Workshop a nawet 3x Dinosaurus to właściwie podstawa doskonałej talii). Haas dostało bardzo silną agendę (Project Vitruvius) bez której nie wyobrażam sobie grania HB. Do tego masa kart wzmacniających płynność ekonomiczną korporacji.

Dodatek wart zakupu i w moim odczuciu konieczny dla każdego, oby więcej dodatków upakowanych tak dobrymi kartami :)


Dobry, solidny produkt

Doskonałe koszulki do Star Wars LCG (do talii z Imperatorem). Trudno mi oceniać trwałość nadruku ale co do tasowania i ogólnego wyglądu jestem zadowolony :) Wielki plus dla FFG za podwójne zabezpieczenie w folię.


W porządku, bez rewelacji

Niestety poczułem się lekko zawiedziony tym produktem FFG (po tym co pokazali w Inwazji i Netrunnerze) i odniosłem wrażenie zmarnowanej okazji do zrobienia reedycji którejś z wcześniejszych karcianek spod znaku SW. Decipher tworząc Star Wars CCG stworzył potężną bazę danych zdjęć z wszystkich filmów + z rozszerzonego uniwersum (zawierającego postacie jak admirał Thrawn czy Mara Jade) tu postawiono na rysowane grafiki które jakoś nie bardzo mi się spodobały. Klimat SW wciśnięty jakby na siłę + zasady które pasują właściwie do jednego momentu SW (miernik tur gwiazda śmierci i krótki czas gry, fajnie jeśli trwa bitwa o Yavin. klimat pryśnie przy Hoth czy Mieście w Chmurach). Komentując dalej zasady to przypominają nie testowany zlepek kilku karcianek (mamy np namiastkę destiny draw z karcianki Deciphera tu przedstawiają to punkty mocy i Edge battle, karty objective zawierają nazwy obszarów jak np Coruscant ale zasady rzadko to wykorzystują i tak możemy np bronić imperatora rancorem, klimat pryska jak bańka mydlana) przez większość czasu mam wrażenie gry w demo gry które dopiero rozwinie masa korekt w zasadach.

Co do nowego systemu składania talii w oparciu o zestaw objective + 5 kart przypisanych do niego to jest to rozwiązanie ciekawe, powiem nawet że mocno innowacyjne zmniejszające powstawanie kart których nigdy nie użyjemy. Jednak i tu przy klimacie SW jakoś to nie wyszło i tak nagle w 5 kartach z Lukiem Skywalkerem w zestawie znajdujemy Jedi rasy Twilek (z grafiką wieży jedi z episodu 1-3, i klimat znowu gdzieś ucieka).

Gdyby ta gra nie koncentrowała się wokoło Gwiezdnych Wojen to może nie byłbym tak surowy w ocenie ale w tym wypadku nie da się przejść obok tego obojętnie. Za dużo niedociągnięć, niedopracowań. Do niedzielnego grania jakoś ujdzie ale na dopracowaną grę spod znaku Gwiezdnych Wojen przyjdzie mi jeszcze chyba poczekać.


Dobry, solidny produkt

To chyba pierwsza gra od FFG której muszę dać ocenę między 3 a 4 (ocenę podaje po dość długich konsultacjach z graczami i skala oceniania była naprawdę rozstrzelona)

Jakość elementów jest doskonała do czego przyzwyczaiło nas już FFG. Grube kafelki planszy, masa wytrzymałych żetonów, karty na dobrym papierze, figurki z dobrego materiału (twardszego niż te z Descent) bardzo szczegółowe a do tego kompatybilne z Arkham Horror (o tym jeszcze za chwilę). Ten aspekt gry zasługuje nawet na ocenę 6 gdyby nie strome schody w dół które zaczynają się przy rozgrywce. Próba połączenia gry planszowej z RPG sprawdzała się w różnych produktach jednak tutaj czuć jakby niedokładne testy i gra staje się rozwlekłym utrapieniem (dla graczy RPG za dużo bajerów na stole osłabia wczuwanie się w klimat, dla miłośników planszówek nadmiar narracji i czynności zrzuconych na Mistrza Gry niepotrzebnie wydłuża grę i czyni ją nudną). Zdarzają się momenty które bardziej śmieszą niż straszą (gracze uzbrojeni w siekierę, strzelbę i dynamit po spotkaniach z kilkoma stworami nie mogą zwyczajnie rozbić drewnianych drzwi w drzazgi bo muszą mieć klucz -_-) Przygód jest mało choć kilka wariantów w jakimś stopniu pozwala na rozegranie ich kilka razy jednak chciałoby się więcej a już kampania w stylu na Descent byłaby błogosławieństwem.

Czy polecam tą grę? Tak, jeżeli nie boicie się wprowadzania zasad domowych (dałem im wysadzić te przeklęte drzwi, popsuło wątek scenariusza ale horror wyszedł lepszy) i modyfikacji/tworzenia własnych przygód. Co do wszelkich elementów bliższych RPG, bez tego gra sporo traci więc jeżeli nie lubicie narracji i fabularnych wstawek to lepszym wyborem będzie Arkham Horror. Gra ma spory potencjał (choć wymaga jeszcze sporo modyfikacji) i trzymam kciuki za dodatki by w końcu wprowadziły sensowne modyfikacje zasad.

Na zakończenie dodam że wieści gminne z internetu głosiły że Posiadłość Szaleństwa to nieprzemyślany, słabo testowany produkt mający jedynie na celu wypchnięcie w świat figurek do Arkham Horror które nie przyniosły wystarczających zysków, niestety jest w tym chyba ziarnko prawdy.


Jak dla mnie ideał :)

Bardzo długo łamałem się nad zakupem tej gry. z jednej strony sporo pozytywnych opinii i jakość FFG (które bubli nie wydaje albo jeszcze na takie nie trafiłem), z drugiej strony wiele lat grałem w Warhammera Questa (którego reedycji pewnie się nie doczekam) który wyznaczył mi wysokie wymagania od tego typu gier. Podkuszony rabatem urodzinowym od Rebela (dziękuje, jesteście najlepsi :)) zdecydowałem się zaryzykować i zamówić tą grę...i nie żałuje ani złotówki wydanej na ten skarb :))))

Piękne ilustrowany, kolorowy podręcznik wyjaśniający wszelkie niuanse rozgrywki, podręcznik przygód wraz z mapą dla kampanii, dużo grubych kartonowych żetonów (ale nie za dużo co byłoby utrapieniem na stole), masa kart w typowych formatach FFG (znów dużo ale nie za dużo) prześliczne puzzle/kafelki mapy (spasowane perfekcyjnie i dzięki stylowi na puzzle nie latają po stole jak zdarzało mi się w Posiadłości Szaleństwa), na koniec wór figurek wszelkich stworków i postaci graczy (tu szczypta goryczki, figurki z Posiadłości Szaleństwa są większe i lepszej jakości ale z drugiej strony pozwoliło to obniżyć koszty bo dwa smoki, dwa trolle, dwa żywiołaki kosztowały by tyle co cała gra a figurek jeszcze jest sporo) ledwo to wszystko ponownie do pudła upchałem :D

Kończąc tą drobną ocenę chciałbym wyrazić jeszcze jedną opinię w związku z narzekaniami wielu ludzi że poprzedni Descent był podobno większy, lepszy itp (jak jakiś Burger King) Ta wersja jest bardziej przystępna dla graczy i mniejsza ilość elementów sprzyja ułatwieniu pierwszych gier nie umniejszając dobrej zabawy więc pogódźcie się z tym.

Polecam tą grę dosłownie każdemu, piszcie listy do Mikołaja. zająca, zębowej wróżki, bierzcie nadgodziny itp by zdobyć tą grę bo warto i nie będziecie tego żałować :)


Jak dla mnie ideał :)

Bardzo dobry Data Pack wymagający więcej przemyśleń przy budowaniu talii niż miało to miejsce z What Lies Ahead. Najważniejsza korzyść tego dodatku to zwiększenie siły i możliwości w budowaniu Jinteki (w przyszłym dodatku ma być karta osłabiająca nowe identity jednak nie martwił bym się tym zbytnio). Karta Trick Of Light dla Jinteki może być nawet powodem zakupienia tego dodatku podwójnie jeżeli budujemy więcej niż jedną talię korporacyjną gdyż daje wiele możliwości. Region dla Wayland okazał się dla mnie miłym zaskoczeniem i prawdopodobnie zmieni sporo w dotychczasowych taliach tej korporacji (widuje coraz więcej talii Wayland bez Scorched Earth). Nowa neutralna agenda to kolejny miły dodatek otwierający nowe możliwości w tworzeniu talii. Ciężko mi ocenić zawartość dla runnerów bez budowania talii jednak widzę sporo nowych możliwości a wisienką na torcie jest zdecydowanie Liberated Account dla anarchistów, potrzebowali generator kredytów i go dostali :) Snowball dla Shaperów to również bardzo mocna karta i prawdopodobnie zagości na stałe w wielu taliach.

Wiele plusów dla FFG za utrzymywanie standardu na doskonałym poziomie i czekamy na więcej :)


Jak dla mnie ideał :)

Pierwszy duży dodatek do Horroru w Arkham, ogromny hit i zdecydowanie zakup obowiązkowy do poszerzenia możliwości gry. Każda talia z podstawki zostaje niemal podwojona i upchana nowymi możliwościami, karty ran i szaleństwa to smaczek którego brakowało w podstawowym Arkham, nowi przedwieczni to już przeciwnicy dla graczy o sporym doświadczeniu i mogą przyprawiać o szaleństwo od samego czytania ich zasad :D
Mapa Dunwich to wspaniałe miejsce do zwiedzania i konieczność na planszy gdy gramy w pełnym składzie (raczej trudno było grać w 8 osób na samej planszy głównej)

Jeżeli posiadacie Horror w Arkham i zaczynacie odczuwać powtarzalność kart, przedwieczni już wam nie straszni, talie znacie na wylot lub grywacie w 8 osób to czym prędzej kupujcie Dunwich, zapewniam że nie poczujecie się zawiedzeni a Arkham znowu stanie się przerażającym miejscem :)


Dobry, solidny produkt

Dobrej jakości koszulki na karty od FFG które słynie już z jakości we wszystkim co stworzy :D Początkowo wyłapywały odrobinę ślady palców ale po kilku grach problem przestał występować. Skutecznie zabezpieczyły moją talię od Alien Vs Predator :)


Dobry, solidny produkt

Dobrej jakości koszulki na karty od FFG które słynie już z jakości we wszystkim co stworzy :D Początkowo wyłapywały odrobinę ślady palców ale po kilku grach problem przestał występować. Świetnie sprawdzają się na moich taliach runnerów z Android:Netrunner.


Dobry, solidny produkt

Dobrej jakości koszulki na karty od FFG które słynie już z jakości we wszystkim co stworzy :D Początkowo wyłapywały odrobinę ślady palców ale po kilku grach problem przestał występować. Świetnie sprawdzają się na moich taliach korporacyjnych z Android:Netrunner.


Jak dla mnie ideał :)

Bardzo trudno ocenić ten dodatek. W momencie wmieszania wszystkich kart do talii z podstawki dodatek ginie gdzieś w mnogości kart i właściwie go nie odczujemy (wraz z Dunwich na kilka gier nawet jedna karta z tego dodatku nie podeszła -_-) w takim wypadku muszę ocenić dodatek na 3 i uznać go za wątpliwe rozszerzenie. Prawdziwa moc tego dodatku kryje się w wariancie gry samym dodatkiem. 30 kart mitów z wątkiem fabularnym i prawdziwą dynamiką horroru, Hastur z swym heroldem, sama plansza główna z podstawowym zasobem przedmiotów i Arkham staje się inną grą, nie dającym momentu wytchnienia horrorem z przedstawieniem teatralnym w tle (w moim odczuciu klimat znacznie przewyższa ten z Dunwich ale to moje zdanie)
Komu poleciłbym ten dodatek? Zdecydowanie graczom którzy nie chcą kupować Dunwich a chcą czegoś nowego w Arkham oraz wszystkim tym którzy chcą zebrać wszystkie dodatki jednak w tym wypadku zdecydowanie polecam nie mieszać kart i zatrzymać dodatek w swoim pudełku do szybkich gier na planszy głównej (raczej dla graczy zaawansowanych bo czasu na zwiedzanie tam niewiele :D)


Dobry, solidny produkt

Harrrrrr! Gdzie są skarby?! Gdzie rum i kosztowności?! Co mamy zrobić z tymi kokosami?! Do armat ładować? -_-
Każdy miłośnik morskich piratów powinien czym prędzej złupić tą grę gdyż lepszej w tych klimatach nie znajdziecie (pomijam niedostępny już produkt Games Workshop o nazwie Man O War który był istnym cudem a Dreadfleet ma za dużo fantasy)
Kupcy I Korsarze są całkiem udaną planszową wersją starej gry komputerowej Pirates!. W grze mamy coś dla każdego, bitwy morskie kilkoma rodzajami statków, handel z mechaniką popytu i podaży, zadania od gubernatorów, wojny między morskimi potęgami tamtego okresu i wiele wiele więcej aż ledwo się to na planszy mieści :D Po dogłębnym poznaniu zasad gra staje się wyjątkowo szybka i płynna pozwalając graczom na wczuwanie się w klimat pełną parą. Kawał wspaniałej gry planszowej. Niestety nie obyło się bez kilku mniejszych i większych błędów które mogą (ale nie muszą) doskwierać graczom. Po kilku grach gracze zauważą że życie handlarza jest zdecydowanie łatwiejszą drogą gry i często jedynymi piratami morskimi stają się piraci niezależni (tu otwiera się opcja na zasady domowe, my ograniczyliśmy wybór statków startowych). Kolejnym minusem jest jakość kart, tu bez koszulek raczej szybko zauważymy ścieranie się farby i brzydkie rysy, na szczęście pozostałe elementy są doskonałej jakości i nie stwarzają takiego problemu. Mimo tych wad gra spełniła moje oczekiwania i bez wahania polecam ją każdemu, jest to produkt wart posiadania w swojej kolekcji.


Dobry, solidny produkt

Pierwszy Data Pack do Netrunnera z cyklu Genesis który zgodnie ze swoją nazwą ukazuje nam co czeka przed nami i w jakim kierunku zmierzają poszczególne frakcje. Otrzymujemy 20 nowych kart (każdej po trzy sztuki za co należy się plus dla FFG) które skutecznie powiększają dostępne możliwości poszczególnych frakcji.
Nie będę tutaj recenzował poszczególnych kart gdyż takie opisy łatwo można znaleźć w internecie jednak postaram się opisać widoczne zmiany jakie wprowadzają po dołożeniu do podstawowego pakietu kart.
- Sieciarze zostali jeszcze bardziej wyrównani i nawet nowa postać anarchisty nie zmieniła tej równowagi, nowe programy zmienią odrobinę konstrukcję talii (zwolnią się punkty na karty od innych sieciarzy) neutralny pancerz który miał osłabiać karty zadające obrażenia niestety wciąż jest zbyt słabą ochroną i bardziej spowalnia talie niż je chroni (za to spory minus dla tego dodatku bo Scorched Earth z podstawki wciąż jest za silną kartą)
- Korporacje zyskują bardzo dużo (chyba nawet za dużo) wraz z tym dodatkiem. Zamiast wyrównania sił różnice zostają jeszcze bardziej podkreślone. Wayland wraz z swoją nową agendą stał się niemal niepokonaną siłą (za to minus bo ta agenda mogła zaczekać na przyszłe dodatki) Haas Bioroid nadal broni się na drugim miejscu mimo nowej karty Identity. Otrzymują bardzo silne karty jednak koszt ich wystawienia może odstraszać od ich wykorzystania. NBN dostaje nowe metody namierzania Sieciarzy jednak nic co zmieniałoby znacząco ich styl gry. Jinteki niestety pozostaje najmniej sprawne (ma to zmienić następny Data Pack) mimo silnej nowej agendy i bariery nadal sporo im brakuje do zawojowania w świecie korporacji.

Dodatek jest świetny i wprowadza sporo nowości za co zasługiwałby na solidne 5, jednak zwiększenie siły Wayland (mimo że gram tą korporacją) uważam za przesadę na tym poziomie gry, za to i za pozostawienie Jinteki najsłabszą korporacją przez jeszcze jeden miesiąc obniżam ocenę na 4. Ogółem kawał dobrej roboty i nawet wkładka z historią nowej postaci cieszy strasznie :) Do roboty FFG bo już czekam na następne Data Packi!


Jak dla mnie ideał :)

Z całym moim wieloletnim doświadczeniem w kolekcjonerskich grach karcianych (MtG, Star Wars Deciphera jak i Wizards Of The coast, L5K, a nawet karcianka mało znana AVP i wiele innych) stwierdzam że Android: Netrunner to doskonała gra i zasługuje na solidne 5 i ma spory potencjał na odebranie korony Warhammerowi Invasion oraz MtG.

Mimo mnogości pojęć na kartach zasady nie są aż tak trudne jak mogłoby się wydawać z wielu wideo recenzji. Podręcznik do gry jest owszem spory ale szczegółowo tłumaczy wszelkie zawiłości gry i jest sporą pomocą w pierwszych partiach. Karty doskonałej jakości co jest już standardem dla FFG, co do ilustracji jest to rzecz gustu i komiksowo/mangowa szata graficzna nie każdemu może się podobać jednak idealnie oddaje charakter gry jak i klimat znany z Cyberpunka 2020 czy anime jak Ghost In The Shell. Standard LCG sprawia że gra nie jest w ostatecznym rozrachunku tak wielkim pochłaniaczem pieniędzy jak choćby MtG, pudełko podstawowe pozwala swobodnie zbudować po jednej silnej talii dla Korporacji jak i dla Runnerów co w zupełności starczy dla dwóch graczy okazyjnych lub jednego gracza chcącego mieć talie z obu stron do przyszłych ulepszeń, do gier turniejowych sugerowałbym jednak zakup jednego dodatkowego zestawu startowego (co daje w sumie 4 bardzo silne talie, po dwie dla każdej strony z sporą możliwością rozbudowy)

W moim przypadku gra okazała się strzałem w dziesiątkę, zawiera wszystkie dobre cechy innych gier karcianych w które grałem, nie pochłania pieniędzy jak odkurzacz, ma sporo elementów strategicznego planowania ruchów, spore możliwości rozwojowe, klimat który uwielbiam i nie zmusza mnie do zmian talii co pół roku. Polecam wszystkim miłośnikom zaawansowanych gier karcianych :)


Jak dla mnie ideał :)

"Pamiętam kiedy dostałem swój pierwszy cukierek od mojego dziadka, to był..." Słowa tej reklamy cukierków idealnie oddają moje myśli i słowa gdy ktoś zapyta mnie jakie pismo i artykuły o RPG były początkiem mojej przygody z grami fabularnymi :D Pamiętam dzień kiedy dostałem swój pierwszy numer magazynu Magia I Miecz i zagłębiłem się w artykuły, a były to właśnie artykuły Miłosza. Wiele zim za mną od tamtego czasu jednak porady i sugestie zawarte w tych krótkich acz zabawnych artykułach pozostają w mojej głowie do dziś gdy zasiadam w fotelu mistrza gry, to właśnie one ukształtowały wiele z mojego sposobu prowadzenia i ogólnego poglądu na RPG. Wielu z was może powiedzieć że o RPG wie już wszystko i nie potrzebuje tej niewielkiej książeczki i jest ona zbędna jednak uważam że każdy szanujący się Mistrz Gry powinien mieć tą książkę na swojej półce. Jest to spory kawał historii Polskiego RPG w pigułce i tym samym pozycja obowiązkowa do posiadania :)


Dobry, solidny produkt

Sklep Rebel jak zwykle staną na wysokości zadania dostarczając perfekcyjnie zabezpieczony karton z hurtową ilością folii bąbelkowej zabezpieczonej doskonałymi grami planszowymi ;D

Pierwszy duży (wolę myśleć że średni i duże dodatki jeszcze przed nami) dodatek do Posiadłości Szaleństwa i zdecydowany obowiązkowy zakup dla każdego fana tej gry. Po kilku na mój gust mało udanych małych dodatkowych przygodach otrzymujemy w końcu w nasze macki masę nowych kart, nowe potwory oraz czterech kolejnych nowych badaczy wraz z figurkami (moje Arkham Horror też na tym dodatku zyskuje). Trzy nowe przygody to może niewiele, jednak nowe kafle pomieszczeń i zasób kart otwierają jeszcze szersze możliwości tworzenia własnych przygód i w tym odnajduje chyba największą siłę tego dodatku. Czas zanurzyć się w przerażające alchemiczne eksperymenty i was też do nich zapraszam :)