Krzysiek - recenzje

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Dr Knizia słynie raczej z abstrakcyjnych gier z klimatem doszytym na siłę, można by mieć więc pewne obawy przed zakupem gry kooperacyjnej jego autorstwa - zupełnie niesłusznie. W głębi gry znajduje się charakterystyczny dla Knizi matematyczny silnik, który zapewnia równowagę rozgrywki - lecz mechanika zamaskowana jest na tyle skutecznie, że ani na moment nie zapomina się o tym, że toczy się tu nierówna walka o losy całego Śródziemia. Wspaniałe ilustracje pomagają w utrzymaniu tej iluzji.

Gorąco polecam grę, która powstała na długo przed zeszłorocznym rozkwitem popularności gier kooperacyjnych, lecz która bije na głowę tytuły takie jak Pandemic czy Ghost Stories.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Świetna gra kościana. Podobna do Kingsburga, lecz nieco przyjemniejsza (mniej frustrujące są tu "złe" rzuty), odrobinę prostsza (zasad jest naprawdę niewiele) choć wcale nie lżejsza (główkować nad dobrym rozstawieniem kości trzeba nawet bardziej - każdy rzut daje nam tu naprawdę sporo możliwości). Mechanika zdobywania prowincji i patrycjuszy kostkami jest bez zarzutu - wszystko jest proste, przejrzyste i świetnie balansuje na granicy analitycznego planowania i podejmowania ryzyka. Gra jest bardzo przyjemna dla oka, a łacińskie nazwy są ciekawym akcentem. Niestety sam temat ograny jest już niemiłosiernie i bardzo luźno związany z mechaniką.

Polecam - i to nie tylko jako tańszy i lepszy odpowiednik Kingsburga!


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Świetny dodatek do świetnej karcianki.

Tym razem całkiem sporo kart, do tego kilka imponująco potężnych (i odpowiednio drogich). Mechanizm konfliktów granicznych jest interesujący, ale w trakcie rozegranych przeze mnie 60 gier planety zmieniły właściciela 2 czy 3 razy - ale może to dlatego, że wszyscy uważają, żeby się nie narażać bez potrzeby...

Duża ilość bonusów w Explore skutecznie niweluje efekty puchnącej talii. Z tasowaniem 200 kart niestety trzeba radzić sobie samemu (to chyba najpoważniejszy zarzut jaki mam do drugiego dodatku...)

Polecam - kupować!


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Gra niezwykle podła, wzbudza w graczach najgorsze instynkty wywołując paranoiczną nieufność do najbliższych przyjaciół i rodziny - krótko mówiąc kawał naprawdę dobrej zabawy! :)

Zasady gry są na tyle proste, że całą uwagę można poświęcić kombinowaniu komu można zaufać, a kto tylko udaje, że współpracuje, żeby uśpić naszą czujność.

Jedyna wada, to oczywiście ilość graczy - da się grać tak naprawdę dopiero od 4 osób, a sama zabawa rośnie proporcjonalnie do liczby graczy...


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Dobry, solidny produkt

Nie jestem wielkim fanem Jengi, ale czasem stanowi ona miły przerywnik pomiędzy grami *wymagającymi myślenia*... ;)

Wykonanie bez zarzutu - a cena dużo niższa niż oryginału...


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Świetna gra, nie tylko dla dzieci! Knizia nie ma sobie równych w takich prostych i szybkich grach karcianych.

Brak jakiegokolwiek powiązania tematyki z mechaniką rekompensują prześliczne figurki zwierzaków (ŚWINKI!).


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

W porządku, bez rewelacji

"Zestaw poprawek" byłby chyba określeniem bardziej odpowiednim niż "dodatek" dla tego zestawu 44 kilku kart.

Większość tych kart zastępuje odpowiednie karty z zestawu podstawowego, osłabiając ataki (Sondy Sabotażu x4), poprawiając Kopalnię Fuzyjną (x4) i czyniąc neutralne planety nieco atrakcyjniejszymi celami (Gizzi x20).

Samych nowych kart jest zaledwie 16 - wśród nich Wysypisko (x4, nie robi nic), Bunkier Szpiegowski (x4, pozwala kraść karty z obszaru planowania przeciwników), Tarcza Energetyczna (x2, pozwala bronić się przed atakami), Chronosfera (x2, pozwala zachować akcję "na później").

Pozostałe 4 karty to High Tech (x1 po angielsku i x1 niemiecku), która jest warta 5 punktów zwycięstwa dla gracza. który jako ostatni osiągnął 3 Poziom Technologiczny oraz "przerażająca intergalaktyczna brygada sprzątająca" (x1 po angielsku i x1 niemiecku), która blokuje graczowi jedno źródło zasilania. Ich zadaniem ma być zapewne opóźnienie wyścigu do 3 Poziomu Technologicznego - niestety brygada sprzątająca wygląda na bardzo kiepski dowcip i więcej psuje w grze, niż naprawia...


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Dobry, solidny produkt

Space Dealer byłby bardzo prostą i dosyć nudną grą, gdyby nie klepsydry...

Nie jest to poważna, głęboka strategia kosmiczna - zasady muszą być na tyle proste, żeby nie trzeba było odwoływać się do ściąg, a strategia na tyle oczywista, żeby można było podjąć decyzję w ciągu kilku sekund.

Space Dealer jest raczej humorystycznym przerywnikiem pomiędzy poważniejszymi tytułami. Gra jednak nie jest zupełnie bezmyślna i na tym polega jej urok - by odnieść sukces trzeba w mgnieniu oka analizować sytuacje na stole i podejmować decyzje.

Pozycja obowiązkowa dla każdego, komu kolejka w Osadnikach z Catanu zajmuje dłużej niż 2minuty!


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Jak dla mnie ideał...

Proste, łatwe do wytłumaczenia i opanowania zasady dające jednocześnie sporo możliwości kombinowania i opracowywania strategii.

Niewielki element losowy - zmuszający do dostosowywania naszych planów do dostępnych możliwości, ale nie na tyle istotny, żeby decydować o zwycięstwie lub porażce. Sytuacja na planszy zmienia się często, ale nie w sposób nieprzewidywalny - trzeba dobrze przewidywać i planować.

Nie da się zaplanować całej partii, ani grać według utartego schematu. Strategia polega tu raczej na wyznaczaniu krótkoterminowych celów i wykorzystywaniu nadarzających się okazji.

Jak na dosyć abstrakcyjną grę logiczną o układaniu żetonów, gra ma niesamowity klimat - na naszych oczach powstają i giną królestwa, obszary rozrastają się powoli, po czym łączą i dzielą w wyniku konfliktów.

Wykonanie bez zarzutu - szarobure paleta kolorów nie wydaje się może zachęcająca, ale wszystko utrzymane jest mocno w klimacie gry i jest bardzo czytelne.


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Obowiązkowy dodatek do świetnej gry - ale ze względu na nietypowy rozkład surowców niekoniecznie polecany dla początkujących graczy.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Osobiście jeszcze nie grałem - ale u kolegi, który został nowym właścicielem gry, Nordic Countries zajęło miejsce jego najczęściej granego Ticket'a...


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Zacząłem znów kupować koszulki SILVER (po dłuższym okresie używania koszulek PLATINUM) - stosunek jakości do ceny jest w ich wypadku dużo korzystniejszy...


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Dobry, solidny produkt

Zacznijmy od wykonania... Gra zapakowana jest w przeźroczyste plastikowe pudełko, jakością nie odbiegającą od tacek, w jakie w supermarketach pakują wędlinę. Instrukcja wydrukowana jest na kolorowej drukarce atramentowej i spięta spinaczem przez środek, tworząc format "A4 złożone na pół, wzdłuż dłuższej krawędzi, żeby było trudniej czytać". Oczywiście jest złożona na pół drugi raz, bo nie mieści się do wspomnianego już pudełka od wędliny... Same karty są niezłej jakości, ale opatrzono je grafikami, z których najlepsze wyglądają jak cliparty z Worda (są też modele 3D i rysunki z amatorskiego komiksu - dobór wydaje się zupełnie przypadkowy). Wszystkie karty mają krzykliwe kolory i gdzie się tylko da upiększono je gradientami (jeśli sami nie wiecie, to zapytajcie studenta pierwszego roku projektowania graficznego, co mu powiedzieli o gradientach). W skrócie - określenie "profesjonalnie wykonane" i "Glory to Rome" nie mają dużych szans znaleźć się w tym samym zdaniu twierdzącym...

Na szczęście sama gra jest bez zarzutu. Mechanika jest stosunkowo łatwa do opanowania i opiera się na wybieraniu ról, które pozwalają graczom wykonywać akcje. Akcje pozwalają zdobywać materiały budowlane, które można zachowywać w skarbcu (gdzie liczą się jako punkty zwycięstwa na koniec gry) lub wykorzystywać je do wznoszenia budynków. Budynki z kolei po ukończeniu dają graczom pewne specjalne zdolności. Podobnie jak w Race for the Galaxy i San Juan każda karta w Glory to Rome może służyć do różnych celów. Karty mogą być wykorzystane jako role, jako surowce i jako budynki. Oznacza to, że korzysta się tylko z jednej talii kart i często trzeba podejmować decyzję jak najlepiej wykorzystać kartę, dla której mamy klika zastosowań.

Mimo, że każdy gracz odbudowuje swój oddzielny kawałek Rzymu i nie da się nic bezpośrednio "zepsuć" przeciwnikowi, to między graczami zachodzi spora interakcja a gra toczy się wartko. W grze nie ma otwartych konfliktów - nie ma możliwości atakowania innych graczy, można najwyżej czasem ukraść im jakiś surowiec z ręki albo wykorzystać zbudowany przez nich budynek. Konflikt i interakcja są tu bardziej złożone - polegają na wybieraniu takich akcji, które dadzą nam największą korzyść nie pomagając przy tym przeciwnikom oraz na skutecznym wykorzystywaniu akcji przeciwników. Natomiast dzięki temu, że każdy gracz wykonuje akcje wybrane przez aktywnego gracza rozgrywka toczy się bez długich przestojów.

Przejdźmy jednak do tego, co czyni Glory to Rome grą wyjątkową. W grze jest 40 różnych wzorów kart (każda karta występuje w co najmniej 4 kopiach) i każdą z nich można wykorzystać jako budynek, dający jego posiadaczowi unikalną zdolność. Zdolności te potrafią często wpływać na grę w nieprzewidywalny sposób i -jak każdy "karciarz" przyzna- często w grach karcianych trafiają się kombinacje tak potężne, że psują rozgrywkę tworząc układ zapewniający niemal pewne i natychmiastowe zwycięstwo. Otóż w Glory to Rome wszystkie karty mają potężne specjalne zdolności i prawie każda kombinacja dwóch czy trzech kart tworzy taki potężny układ! Oznacza to, że gra bardzo szybko nabiera tempa, zdaje się toczyć czasem bardzo chaotycznie ale jednocześnie jest bardzo wyważona i strategiczna (paradoksalnie - dzięki temu, że jest w niej tak wiele "zwycięskich" kombinacji kart).

Z czystym sumieniem dał bym Glory to Rome 5, ale odejmuję 1 za jakość wykonania.


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Raczej słaby

Zapewne się komuś narażę wystawiając niską ocenę tej grze, ale nie każdemu musi się podobać - prawda?

Gra jest zwyczajnie nudna. Nie dość, że sama rozgrywka jest zdecydowanie za długa, to jeszcze w trakcie kolejek przeciwników nie ma zupełnie nic do roboty. Interakcja między graczami jest niewielka - więc to co robią inni zupełnie cię nie obchodzi. Do tego poza swoją kolejką nie możesz nawet planować swoich najbliższych ruchów - do zaplanowania kolejki musisz bowiem widzieć dostępne dla ciebie karty, które zmieniają się dopiero tuż przed twoim ruchem. Wystarczy jeden powolny gracz ciągle rozmyślający nad strategią (do czego w końcu gra zachęca) by zamienić i tak powolną grę w chińską torturę wodną.

Gra jest trudna do nauczenia i ciężka do opanowania. Początkujący gracze będą przytłoczeni ogromem informacji, jakie trzeba przyswoić żeby samodzielnie wykonać jakąkolwiek akcję. Każdą akcję wykonuje się bowiem inaczej, a dostępnych akcji jest prawie 20. Oczywiście takie skomplikowanie przekłada się na "strategię" i "kombinowanie", niestety oznacza to również ciągłe zerkanie do instrukcji, pomyłki i ustawiczne myślenie o zasadach, a nie o samej strategii.

Manipulacja znacznikami jest zwyczajnie upierdliwa... Większość znaczników to malutkie drewniane walce, które mają tendencję do przesuwania się ze swoich wyznaczonych miejsc (lub po prostu - dzięki cylindrycznemu kształtowi - do staczania się ze stołu). Mikrozarządzaniem musisz oczywiście zajmować się sam i cały czas pilnować pozycji swoich kosteczek i walców na 8 torach i kilku(nastu? -dziesięciu?) kartach.

Najpoważniejszy zarzut jaki mam, to jednak... całkowity brak klimatu. Ani przez chwilę nie dałem wciągnąć się w iluzję budowania potężnej cywilizacji - przytłaczająca mechanika ani na chwilę nie dała mi zapomnieć, że chodzi tu tylko o przesuwanie walców po kiepsko ilustrowanych kartach.

Gry o podobnym poziomie skomplikowania świetnie sprawdzają się w wersjach komputerowych, gdzie maszyna martwi się o zarządzaniem wszystkimi przyziemnymi czynnościami (jak pilnowanie poziomu technologicznego czy dodawanie surowców co kolejkę), graczowi pozostawiając do wykonania tylko przyjemną część - planowanie strategii. Through the Ages pożycza za dużo z komputerowej Cywilizacji. Przenosząc bowiem wszystkie znane i lubiane mechanizmy z gry komputerowej zaprzęga gracza gracza do ich obsługi, zamieniając przyjemność w ciężką harówkę.


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Grafiki na kartach piękne - sama gra również zapowiada się nieźle (jako "party game"). Niestety nie miałem jeszcze okazji zagrać w więcej osób (z instrukcji jasno wynika, że zabawa zaczyna się przy 6 osobach...), więc jak na razie nie mogę wystawić grze oceny (ale grafiki są na 5+).


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Wielka gra, za niewielką cenę! Zasady wydają się odrobinę zawiłe na początku, ale radzę wytrzymać do końca - gdyż jest to naprawdę trzymająca w napięciu gra, w której do zwycięstwa potrzebna będzie przemyślana strategia, umiejętność blefowania i przewidywania ruchów pozostałych graczy.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Gra dużo "podlejsza" a jednocześnie bardziej strategiczna niż Carcassonne. Polecam tym, którzy lubią główkować i nie mają problemów z grami, w których często warto zrobić coś tylko po to, by zepsuć plany innego gracza...


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Pozycja obowiązkowa (odkąd cena "zrobiła się ludzka"). Byłem zaskoczony, że tak niewiele kart i kilka "celów"może tak łatwo wpłynąć na całą rozgrywkę. Gorąco polecam wszystkim, którzy znają już podstawową wersję gry i chcą zacząć odkrywać tę grę na nowo!


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Świetna gra kooperacyjna - moim zdaniem nawet lepsza od Pandemica czy Ghost Stories.

W grze dzieje się dużo i gra toczy się szybko (można nawet powiedzieć... chaotycznie) - twórców wyraźnie zainspirowało prawo Murphy'ego mówiące, ze "rzeczy pójdą tak źle, jak to tylko możliwe". Taka atmosfera sprzyja wspólnemu tworzeniu planów i skutecznie buduje atmosferę gry.

Słów kilka o opakowaniu - gra upchnięta jest w miniaturowe pudełeczko, co jest przyjemną odmianą (po ogromnych pudłach wypełnionych samym powietrzem, do których przyzwyczaili nas wydawcy) i co znacznie ułatwia transport gry. Życzyłbym sobie, żeby wszystkie gry miały takie opakowania!


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Dobry, solidny produkt

Bardzo prosta i przyjemna gra (może nawet... ciut za prosta). Komentarze mówiące, że świetnie nadaje się jako wprowadzenie do gier planszowych mają rację - Pociągami można pokazać rodzinie, że są inne gry, niż kolejne wersje Monopoly!


Losowość:
Interakcja:
Złożoność: