HKG_Gildia

Łowca

Jaworzno

Obserwowani

11 użytkowników

Zobacz wszystkich
Obserwujący

15 użytkowników

Zobacz wszystkich

Dobry, solidny produkt

Abstrakcyjny wyścig czy przygodówka?

Odnaleziono zaginiony ląd! Dokonało tego dwóch śmiałków, którzy chcąc podzielić się swoim odkryciem, pozostawili kilka wskazówek, które mają za zadanie zaprowadzić innych badaczy do tajemniczego przejścia. I tutaj wkraczasz Ty. Szybko zbierasz zespół z bazą w Wenecji i wysyłasz część jego członków w najdalsze zakątki świata w poszukiwaniu wskazówek, zaś jego druga część stara się zorganizować różne środki transportu, aby wspomóc swoich kolegów w przemieszczaniu się. Niestety inne zespoły odkrywców również postanowiły zobaczyć zaginiony ląd na własne oczy. Wyścig czas zacząć.

Zaginiony Ląd, który ukazał się w maju nakładem gdańskiego wydawnictwa Rebel, wielu graczy zachwycił swoim wyglądem oraz rozwiązaniem, jakie zastosowano do planszy. Jednak fabuła związana z wyścigiem odkrywców, wybijała się tutaj na pierwszy plan. Trzeba jednak podkreślić, że Zaginiony Ląd nie jest grą przygodową, a jedynie polegającą na jak najszybszym zbieraniu odpowiednich żetonów i umiejętnym wydawaniu ich przy przemieszczaniu pionków na planszy. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że jest to abstrakcyjny wyścig w świetnie przygotowanej szacie graficznej, mogącej wprowadzić w błąd wielu graczy, szukających czegoś innego, niż oferuje sama gra.

Zasady Zaginionego Lądu są proste, a instrukcja krótka i łatwa do przyswojenia. Ponieważ gra posiada niski próg wejścia, przeznaczona jest głównie dla początkujących graczy. Jeżeli zaś chodzi o rozgrywkę, to poza umiejętnym rozdysponowaniem pozyskanych żetonów transportu, nie uświadczymy tutaj większego „móżdżenia”. W swojej turze gracz ma możliwość wysłania swoich pionków na pozyskanie żetonów z dwóch różnych komór, przy czym ilość wysłanych na pole ekwipunku mepli wskazuje, który żeton, licząc od początku, uda się pozyskać. Drugą możliwą akcją jest wysłanie swojego pionka do jednego z miejsc na mapie, o ile gracz posiada wymaganą liczbę i rodzaj środków transportu. Właśnie w tym miejscu wkracza negatywna interakcja, ponieważ wysłanie swojego członka zespołu w miejsce, gdzie znajduje się już mepel innego gracza, powoduje usunięcie go z planszy kosztem jednego z żetonów transportu użytych do tej akcji. Obie opisane akcje można wykonywać w dowolnej kolejności i tak długo, jak pozwalają nam na to posiadane komponenty.

Po przeprowadzeniu akcji można przejść do fazy drugiej, czyli do przesuwania pionków kierowników wyprawy o tyle pól, ile użyło się mepli do zrealizowania danej misji. To właśnie na torze z pionkami kierowników pozyskiwane są kafelki wskazówek i dodatkowy mepel członka zespołu. Gra dobiega końca, kiedy jeden z graczy zdobędzie cztery wskazówki lub obie przegródki z żetonami transportu/misji zostaną puste. Dodatkowo gracz, który pozyska cztery wskazówki, dodaje znajdujące się na nich liczby, otrzymując w ten sposób numer QR kodu, umieszczonego na końcu instrukcji. Kod ujawnia, gdzie na świecie znajduje się przejście do tajemniczego lądu.

Jak wspomniałem, dużym plusem jest innowacyjne podejście do planszy i wykorzystania pudełka, jako integralnej części gry, chociaż nie wszystkim fanom planszówek takie rozwiązanie może się podobać. Kolejnym plusem jest oprawa graficzna autorstwa Christine Deschamps, która może sprawić wrażenie całkiem innego tytułu od tego, który znajduje się w pudełku. Jeśli więc szukasz prostej gry, skupiającej się na abstrakcyjnym wyścigu, to warto zainteresować się Zaginionym Lądem.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

Ja jestem ogień, ja jestem śmierć

Z jednej strony młody czerwony smok siejący postrach i spustoszenie w okolicznych osadach, z drugiej natomiast trójka zaprawionych w bojach krasnoludów z bogatym asortymentem broni. Czy smok zdoła uciec przed łowcami potworów, czy jednak zastawione sidła okażą się jego zgubą? Zapraszam na pojedynek w dwuosobowej asymetrycznej grze Drako: Smok i Krasnoludy autorstwa Adama Kałuży – znanego m.in. z popularnej gry K2.

Drako jest szybką, bo zaledwie 30-minutową grą dla dwóch osób od 8 roku życia. Po wyborze jednej ze stron, gracze otrzymują przypisaną do niej planszetkę z miejscami na żetony zadanych ran oraz dedykowaną talię kart. Zadaniem krasnoludów jest zabicie smoka, natomiast drugi gracz odnosi zwycięstwo zarówno poprzez wyeliminowanie wszystkich krasnoludów, jak i w przypadku kiedy talia kart przeciwnika wyczerpie się – smok wykorzystuje tę okazję do ucieczki. Po rozstawieniu swoich figurek pora rozpocząć rozgrywkę.

W każdej turze gracze wykonują po dwie akcje w dowolnej kombinacji: albo dobierają dwie karty ze swoich stosów kart, albo zagrywają jedną kartę i wykonują znajdującą się na niej czynność. Zarówno smok, jak i krasnoludy, mają swoje dedykowane formy ataku lub przemieszczania się. Gracz sterujący smokiem, ma do dyspozycji poza zwykłym ruchem o jedno pole, możliwość przelotu na dowolne pole planszy, atak, obronę oraz zianie ogniem, które może spowodować obrażenia u wszystkich krasnoludów, stojących w jednej linii. Sterujący krasnoludami musi wykazać się lepszym zmysłem taktycznym, ponieważ każdy z łowców ma inną umiejętność: atak z dystansu, rzut siecią unieruchomiający możliwość przemieszczania się smoka oraz furię, dającą jedną dodatkową akcję kosztem punktu życia krasnoluda. Dodatkowo poza swoją turą zawsze można użyć karty z symbolem tarczy, aby uniknąć utraty punktów życia na skutek ataku przeciwnika.

Drako: Smoki i Krasnoludy jest grą z prostymi zasadami i przejrzystą instrukcją. Posiada dobrze dopasowaną wypraskę na figurki, karty i plansze graczy, a obecna cena u gdańskiego wydawcy Rebel jest stosunkowo niska, jak na tak dobrą grę dla dwóch osób. U wydawcy również jest dostępna druga pozycja o bliźniaczym tytule Drako: Rycerze i Trolle, także od Adama Kałuży. Tym razem, jak wskazuje podtytuł, potyczka będzie toczyć się pomiędzy rycerzem wspomaganym dwoma łucznikami i dwoma trollami: berserkerem i miotaczem głazów. Wzorem poprzedniczki druga gra również cechuje się bardzo dobrym wykonaniem, szybką rozgrywką i świetnie dopasowaną wypraską. Gracze mają jednak do dyspozycji dwie nowe frakcje, posiadające swoje indywidualne cechy. To, co wydaje się najciekawsze, po nabyciu również drugiego tytułu, to możliwość toczenia pojedynków krzyżowych: gracze mogą wybrać dwie z czterech dostępnych frakcji i stoczyć pojedynek na wybranej planszy.

Zarówno Drako: Smok i Krasnoludy, jak i Drako: Rycerze i Trolle to świetna pozycja wśród tytułów dwuosobowych dla początkujących i średnio-zaawansowanych graczy.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

Świetna cena startowego zestawu, w sam raz do rozgrywki, chodź u mnie bardziej z powodu hobby malarskiego, a dopiero przyszłościowo do rozgrywki :) W sieci można doszukać się podręcznika z zasadami po polsku, więc to znacznie ułatwia wejście do gry :)


Dobry, solidny produkt

Tani zestaw uzupełniający rozgrywkę :) W tej cenie żal nie brać ;)


Dobry, solidny produkt

Taki "gadżet" dla kolekcjonerów :) Szkoda, że nie było więcej promek.


Svvital

Liczba recenzji: 36

Lueviel

Liczba recenzji: 48

Layla-san

Liczba recenzji: 16

Elessar11

Liczba recenzji: 62

Ryudo

Liczba recenzji: 191

Radosław Michalak

Liczba recenzji: 385

Morte

Liczba recenzji: 6

Niniel

Liczba recenzji: 39

Louve

Liczba recenzji: 139

izuuki

Liczba recenzji: 17

RakaNIshoo

Liczba recenzji: 12

Ryudo

Liczba recenzji: 191

Patya

Liczba recenzji: 12

Spider_priv

Liczba recenzji: 83

Tajkoon

Liczba recenzji: 114

Marta

Liczba recenzji: 0

Yine

Liczba recenzji: 442

Plattom

Liczba recenzji: 26

Khasia

Liczba recenzji: 23

Yurcia

Liczba recenzji: 120

Szpaczka1

Liczba recenzji: 33

Kazald

Liczba recenzji: 19

Agata

Liczba recenzji: 0

COONdesign

Liczba recenzji: 0

Radosław

Liczba recenzji: 0

Dawid_miczek

Liczba recenzji: 10