Welniany

Odkrywca

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

1 użytkownik

Jak dla mnie ideał :)

Zwykle nie piszę komentarzy do gier, które kupuję, bo jestem na to zbyt leniwy. Ale w tej grze jestem tak zakochany i tak bardzo zależy mi, żeby odniosła sukces, że postanowiłem wylać z siebie potok uczuć. Lubię gry planszowe, zwłaszcza przygodowe i mam ich naprawdę dużo. Ale ta jest pierwszą, w którą gram nie dlatego, że sama rozgrywka jest fajna (chociaż jest bardzo fajna), ale dlatego, że chcę wiedzieć co będzie dalej. Do gry jest dołączona książeczka z misjami, która jest bardzo bogato przetykana tekstem fabularnym. Ten tekst jest tak naprawdę integralnym elementem gry i czyta się go nie tylko przed misją, ale i w jej trakcie, historia nie pozwala o sobie zapomnieć. A jest to historia naprawdę bardzo ciekawa, dobrze napisana, dobrze przetłumaczona (choć są drobne błędy) i niesamowicie urokliwa. I wcale nie jest to historia dziecinna, choć pewnie trzeba mieć w sobie trochę dziecka, żeby się w niej zakochać. I trzeba mieć trochę wyobraźni, żeby się zanurzyć w ten świat, choć gra to bardzo ułatwia bardzo wysokiej jakości figurkami, pięknymi ilustracjami i ogólnie imponującą szatą graficzną. Gra należy do tych, które naprawdę wspaniale prezentują się na stole i których nie ma się w ogóle ochoty składać, bo samo patrzenie na nie jest przyjemnością. Cena może się wydawać wysoka, biorąc pod uwagę nie tak znowu wielką liczbę komponentów, ale ich jakość jest świetna, i zresztą sama gra tak fantastyczna, że nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek mógł żałować wydanych pieniędzy. O mechanice nic nie będę pisać, bo w gruncie rzeczy nie ona jest sensem tej gry. W tego typu grze jest jak w RPG - mechanika ma przede wszystkim nie przeszkadzać w opowiadaniu historii. A tutaj nie tylko nie przeszkadza, ale i często pomaga. Jedyny problem jaki może się potencjalnie pojawić z tą grą, to że któryś z graczy nie będzie potrafił się wczuć w klimat i zanurzyć w historię. Bywają dziwni "dorośli" ludzie, którym bohaterskie myszy mogą nie przypaść do gustu. Ale tak naprawdę wystarczą dwie osoby, żeby bawić się przednio. Ja gram ze swoją dziewczyną i gra w Magię i Myszy jest dla nas małym świętem: muzyka, serowe snacki i wspaniały wieczór gwarantowany. Może się wydawać, że jestem mało obiektywny przy ocenie tej gry, ale jeśli gra potrafi wzbudzić taką miłość, to chyba najlepsza recenzja. Żeby jednak zachować trochę obiektywizmu: instrukcja bywa niejasna, i sporo wątpliwości trzeba było wyjaśniać w internecie. Poza tym jednak gra jest wspaniała i daję jej 5 serów na 5.


Grałem kilka razy - i wcale nie jest zachwycony. Niby wszystko ładnie, mechanika, ilustracje, sratatata - ale nie ma żadnych emocji. Frustrujący jest też brak losowości - jeśli ktoś jest niedzielnym graczem, to nie ma żadnej możliwości, żeby pokonał maniaka, który gra codziennie sam ze sobą. Generalnie za każdym razem siadam do gry wiedząc kto wygra, i że wygra w ciągu pół godziny. Nuda.


Wciąż na wysokim poziomie. Polecam.


Gra jest dobra. Od strony graficznej - nie ma żadnych zastrzeżeń. Jeśli chodzi o samą grę - jest nieco skomplikowana, nie budzi też specjalnych emocji. To gra bardziej logiczna. Dla ludzi którzy lubią umysłowe wyzwania - w sam raz.


Instrukcja Reef Encounter

Instrukcja jest nieprecyzyjna, ale po skonsultowaniu się z internetem można wszystko zrozumieć - ale to nie wina tłumaczenia.


Kiniolbanan

Liczba recenzji: 0