GRUSZKA - recenzje

Świetna karcianka. Proste ale nie prostackie zasady! Klimat Starego Świata dodaje jeszcze więcej. Dostępna polska wersja i regularnie wydawane dodatki po polsku - wielka zaleta przy grze z osobami jezyką angielskiego nie znającego (czyli tak zwana "młodzież" ;) ). Polecam! Wiele bitew czeka.. również na niedzielnych graczy!


Bez wydawania tysięcy złotych na figurki, dostajemy niezły kawałek Warhammera, który z kilkoma dużymi dodatkami (jak Szturm na Ulthuan) może zapewnić nam wiele godzin 'walk' w klimatach Starego Świata. Do tego masa znanych bohaterów i kart będących odpowiednikami figurek. Wszystko świetnie wykonane, z rewelacyjnymi grafikami.
Świetna pozycja także dla niedzielnych graczy! Nie trzeba mieć tysięcy kart aby dobrze się bawić. I właściwie sama podstawka już nam na to pozwala (przy czym bez dodatków talie nie pozostawiają za wiele pola do manewru, więc pewnie na drobny urozmaicenie każdy prędzej czy później się zdecyduje).


Świetny cykl, wiele rewelacyjnych kart, dobra inwestycja nawet dla "niedzielnych" graczy. Wreszcie zyskujemy swobodę przy układaniu talii, bo nie oszukujmy się, sama podstawka + jeden czy dwa dodatki to w karciance (nawet LCG) zdecydowanie za mało. Jeśli chcemy wprowadzić element różnorodności, ta seria jest jak najbardziej wskazana. Polecam.


Świetny cykl, wiele rewelacyjnych kart, dobra inwestycja nawet dla "niedzielnych" graczy. Wreszcie zyskujemy swobodę przy układaniu talii, bo nie oszukujmy się, sama podstawka + jeden czy dwa dodatki to w karciance (nawet LCG) zdecydowanie za mało. Jeśli chcemy wprowadzić element różnorodności, ta seria jest jak najbardziej wskazana. Polecam.


Świetny cykl, wiele rewelacyjnych kart, dobra inwestycja nawet dla "niedzielnych" graczy. Wreszcie zyskujemy swobodę przy układaniu talii, bo nie oszukujmy się, sama podstawka + jeden czy dwa dodatki to w karciance (nawet LCG) zdecydowanie za mało. Jeśli chcemy wprowadzić element różnorodności, ta seria jest jak najbardziej wskazana. Polecam.


Świetny cykl, wiele rewelacyjnych kart, dobra inwestycja nawet dla "niedzielnych" graczy. Wreszcie zyskujemy swobodę przy układaniu talii, bo nie oszukujmy się, sama podstawka + jeden czy dwa dodatki to w karciance (nawet LCG) zdecydowanie za mało. Jeśli chcemy wprowadzić element różnorodności, ta seria jest jak najbardziej wskazana. Polecam.


Świetny cykl, wiele rewelacyjnych kart, dobra inwestycja nawet dla "niedzielnych" graczy. Wreszcie zyskujemy swobodę przy układaniu talii, bo nie oszukujmy się, sama podstawka + jeden czy dwa dodatki to w karciance (nawet LCG) zdecydowanie za mało. Jeśli chcemy wprowadzić element różnorodności, ta seria jest jak najbardziej wskazana. Polecam.


Świetny cykl, wiele rewelacyjnych kart, dobra inwestycja nawet dla "niedzielnych" graczy. Wreszcie zyskujemy swobodę przy układaniu talii, bo nie oszukujmy się, sama podstawka + jeden czy dwa dodatki to w karciance (nawet LCG) zdecydowanie za mało. Jeśli chcemy wprowadzić element różnorodności, ta seria jest jak najbardziej wskazana. Polecam.


Delikatne rozbudowanie zasad WI (zdecydowanie uatrakcyjnia grę), świetne karty - postacie bliskie sercu każdemu fanowi Warhammera. Bez wielu z nich nie można mówić o Warhammerze at all, right? No i karty, karty.. ich nigdy za wiele. :)


Nie oszukujmy się, Warhammer Inwazja bez elfów, to nie jest to. Nawet dla zadeklarowanego fana krasnoludów. A niestety dopiero dzięki temu dodatkowi możemy w pełni rozkoszować się (he?) dwoma elfimi rasami. Czyli dwie karty stolic, masa kart dla wszystkich ras - I wreszcie mamy "podstawowe" rasy dostępne! Reasumując: Dodatek Must Have, jeśli chcemy w Warhammera Inwazję sobie pograć. Nawet jeśli od czasu do czasu. :)


Seria Cykl Spaczenia to dość podstawowy wybór jeśli chodzi o małe dodatki. Podstawowy nie oznacza prosty a tym bardziej prostacki. Ot, jeśli chcemy rozbudowywać swoje talie, warto od niego zacząć. Zdecydowanie. Jakość wysoka, karty świetne, Warhammer pełną gębą! Czego chcieć więcej? :)


Seria Cykl Spaczenia to dość podstawowy wybór jeśli chodzi o małe dodatki. Podstawowy nie oznacza prosty a tym bardziej prostacki. Ot, jeśli chcemy rozbudowywać swoje talie, warto od niego zacząć. Zdecydowanie. Jakość wysoka, karty świetne, Warhammer pełną gębą! Czego chcieć więcej? :)


Seria Cykl Spaczenia to dość podstawowy wybór jeśli chodzi o małe dodatki. Podstawowy nie oznacza prosty a tym bardziej prostacki. Ot, jeśli chcemy rozbudowywać swoje talie, warto od niego zacząć. Zdecydowanie. Jakość wysoka, karty świetne, Warhammer pełną gębą! Czego chcieć więcej? :)


Seria Cykl Spaczenia to dość podstawowy wybór jeśli chodzi o małe dodatki. Podstawowy nie oznacza prosty a tym bardziej prostacki. Ot, jeśli chcemy rozbudowywać swoje talie, warto od niego zacząć. Zdecydowanie. Jakość wysoka, karty świetne, Warhammer pełną gębą! Czego chcieć więcej? :)


Seria Cykl Spaczenia to dość podstawowy wybór jeśli chodzi o małe dodatki. Podstawowy nie oznacza prosty a tym bardziej prostacki. Ot, jeśli chcemy rozbudowywać swoje talie, warto od niego zacząć. Zdecydowanie. Jakość wysoka, karty świetne, Warhammer pełną gębą! Czego chcieć więcej? :)


Seria Cykl Spaczenia to dość podstawowy wybór jeśli chodzi o małe dodatki. Podstawowy nie oznacza prosty a tym bardziej prostacki. Ot, jeśli chcemy rozbudowywać swoje talie, warto od niego zacząć. Zdecydowanie. Jakość wysoka, karty świetne, Warhammer pełną gębą! Czego chcieć więcej? :)


Jak dla mnie ideał :)

Mógłbym napisać parę sentymentalnych słów.. Mógłbym napisać o niepowtarzalnym klimacie Talismana.. Mógłbym napisać o prostocie zasad, które pozwalają wciągnąć do grania w planszówki prawie każdego.. Mógłbym napisać również inne rzeczy.. Ale zamiast tego podzielę się następującą scenką rodzajową:

Niedziela, godzina 6:00 rano! Moja 5-letnia córka budzi mnie słowami:
- Tato, wstawaj, gramy w Talismana!
- (zaspany!!) Ale jest 6 rano, to bardzo wcześnie, idź jeszcze sobie pośpij.. (itd. itp.)
- (puszczając wszystko mimo uszu) To ja już idę rozłożyć planszę. Kim chcesz grać? (po czym wychodzi).

Reasumując: Gra w którą mogę zagrać z 5-letnią córką w weekendowe (wczesne) poranki ma w sobie zdecydowanie Magię (i Miecz)!


Zebranie pierwszej serii małych dodatków to właściwie podstawa do rozpoczęcia zabawy z Władcą Pierścieni. Dają one prawdziwe pole do złożenia różnych wariantów talii. Również tematycznych. No i otwierają wrota do całej masy "fanowskich" scenariuszy. Które to po pierwszych kilku dodatkach pojawiły się w bardzo dużej ilości na sieci. A wtedy o powtarzalności rozgrywki nie można już mówić.
Co oczywiście nie oznacza, że scenariusz z tego dodatku jest zły! :)


Zebranie pierwszej serii małych dodatków to właściwie podstawa do rozpoczęcia zabawy z Władcą Pierścieni. Dają one prawdziwe pole do złożenia różnych wariantów talii. Również tematycznych. No i otwierają wrota do całej masy "fanowskich" scenariuszy. Które to po pierwszych kilku dodatkach pojawiły się w bardzo dużej ilości na sieci. A wtedy o powtarzalności rozgrywki nie można już mówić.
Co oczywiście nie oznacza, że scenariusz z tego dodatku jest zły! :)
Chociaż z całej serii Cienie Mrocznej Puszczy ten chyba był dla nas najtrudniejszy (przepakowane trolle!!)


Zebranie pierwszej serii małych dodatków to właściwie podstawa do rozpoczęcia zabawy z Władcą Pierścieni. Dają one prawdziwe pole do złożenia różnych wariantów talii. Również tematycznych. No i otwierają wrota do całej masy "fanowskich" scenariuszy. Które to po pierwszych kilku dodatkach pojawiły się w bardzo dużej ilości na sieci. A wtedy o powtarzalności rozgrywki nie można już mówić.
Co oczywiście nie oznacza, że scenariusz z tego dodatku jest zły! :)