Rayos - recenzje

Prosta, szybka i przyjemna gra w ryzyko. Gracze mają do wyboru, albo dołożyć groźną bestię do tytułowych podziemi, albo położyć je zakryte przed sobą jednocześnie odbierając mężnemu wojownikowi / barbarzyńcy / magowi / awanturnikowi jeden wyposażony przedmiot. Trzeba jednak uważać, bo ekwipunek jest niezwykle ważny w celu przetrwania zejścia do podziemi i znalezienia skarbu, a niezbyt roztropne dokładanie potworów do lochu/zdejmowanie wyposażenia może się dla Ciebie źle skończyć.

Generalnie chodzi o to, by jak najwięcej zaryzykować, licząc na to, że albo nam samym uda się przetrwać zejście, albo maksymalnie utrudnimy robotę przeciwnikom, pamiętając jednak, że "przypadkiem' sami w końcu w podziemiach wylądujemy. "Zapraszamy do podziemi" do bardzo lekka i sympatyczna gra, idealna na początek spotkania planszówkowego, albo i jego zakończenie, gdy już grający nie chcą zbyt intensywnie myśleć.

Sama gra schowana jest w małym, estetycznym pudełeczku a grafiki na kartach potworów i żetonach bohaterów i ich wyposażenia są śliczne. Dla samej szaty graficznej warto się zaopatrzyć w ten tytuł, zwłaszcza, że cena nie jest wygórowana a zapewni przyjemną rozgrywkę przed/po czymś cięższym.


Minimalistyczna a przy tym zawierająca sporo głębi niepozorna gra o smaleniu cholewki do gejsz :D

Rozgrywka jest bajecznie prosta: Na czas jednej rundy każdy z graczy wykonuje na zmianę jeden z dostępnych czterech ruchów: ukrycie karty do końca rundy, odrzucenie dwóch kart, wyłożenie dwóch par, jedną dla siebie, drugą dla przeciwnika i wystawienie trzech kart, jedną dla przeciwnika i dwie dla siebie. Tyle! A po co to robimy? A po to, by zdobyć względnie możliwie dużej ilości gejsz spośród siedmiu dostępnych. Robimy to dając im odpowiednie prezenty, które to właśnie znajdują się na zagrywanych przez nas kartach. Gracz, który dał więcej prezentów danej gejszy w rundzie zdobywa jej względy i jeśli na koniec jeden z graczy "posiada" 4 panie lub suma ich punktów wynosi 11 lub więcej (w grze są trzy warte 2 punkty, dwie 3, i po jednej warte 4 i 5 pkt) to gra się kończy. Może się zdarzyć, że rozgrywka skończy się już po 1 rundzie, ale to w żaden sposób nie przeszkadza!

Gejsze cieszą oczy sympatycznymi grafikami zarówna na kartach prezentów jak i na dużych tekturowych kartach gejsz i po prostu przyjemnie się w nie gra. W takiej cenie to nawet się nie zastanawiać, kupować i grać, bo nie potrafię wymienić nawet żadnej wady tej świetnej grze dwuosobowej.


Rewelacyjny dodatek do już znakomitej gry. Panteon wraz z zamieszkującymi go bogami wprowadza sporo zamieszania i nowych taktyk do podstawowych 7 Cudów Świata: Pojedynek. Szkoda tylko, że gildie są zastępowane Wielkimi Świątyniami, ale to mała niedogodność biorąc pod uwagę ogrom nowych możliwości. Po zakupie dodatku często żonglujemy między czystą podstawką a grą z dodatkiem i w obu wypadkach bawimy się świetnie. Grafiki na kartach bogów jak zwykle świetne. Szkoda tylko, że poza bogami twórcy dodali zaledwie dwa nowe cuda i 3 nowe Żetony Postępu. Mogłoby być ich więcej. Niemniej - tym którym się podstawowa wersja gry wydaje się być schematyczna i nudna, polecam zakup dodatku - natychmiast wprowadzi ogrom świeżości i nowego wyzwania.


Nie grałem w lepszą grę dla dwóch osób. Trzeba jednak brać poprawkę na to, że nie gram w gry planszowe zbyt wiele ;) Niemniej - z 7 cudów świata: pojedynek jest bardzo, bardzo zadowolony. Dróg do zwycięstwa dużo, można nieźle podkopać przeciwnika (albo samemu się załatwić przy okazji). Jest emocjonująco, każda rozgrywka wygląda inaczej, grafiki na kartach są śliczne a i samo pudełko, wypraska i zawartość sprawia wrażenie przemyslanego i solidnego. Jedyny minus jaki mam, to malutkie karty do których trzeba było przywyknąć.


Co tu mówić, absolutna klasyka i must have dla każdego gracza gier planszowych. Choć dziwnie to brzmi z moich ust bo sam jeszcze nie mam ;). Myślę, że już każdy to powiedział wszystko co trzeba na temat tej gry więc powiem tylko, że warto mieć, warto kupić, warto grać. Tylko w więcej niż 3 osoby, bo na 2 lepszy "Pojedynek" na w trzy osoby jakoś tak średnio :(


Szybka i prosta gra w rysowanie. Mamy 30 sekund na narysowanie albo ściezki z punktu A do punktu B, narysowanie kropek we właściwym miejscu bądź otoczenia wymaganego przedmiotu. haczyk? Rysujesz na białym tle, patrząc jedynie na obrazek źródłowy, licząc na to, że dobrze odmierzyłeś wszystko "na oko". Fajna i emocjonująca rozgrywka, kary za najechanie na bomby czy inne ściany, różne utrudnienia rozgrywki (tryzmanie pisaka drugą ręką np.). Szkoda tylko, że ciężko potem doczyścić w 100% ten przeźroczysty plastik na którym się maluje :(


Prosta gra w skojarzenia z prześlicznie narysowanymi ilustracjami. Co więcej mogę powiedzieć? Absolutna klasyka i godna polecenia każdemu, kto nie gardzi abstrakcyjnym myśleniem i ma sporą wyobraźnię.


Gry co prawda jeszcze sam nie posiadam, ale często grywamy u znajomych więc chyba mogę się wypowiedzieć :) Tajniacy to bardzo prosta i łatwa do opanowania gra w skojarzenia. Świetnie się sprawdza podczas spotkań trochę bardziej zakrapianych nad planszą, kiedy to usilnie próbujemy za jednym zamachem podpowiedzieć możliwie dużo wyrazów do odgadnięcia na raz :) Śmiechu co nie miara, kłótni o to, że "JAK MOGŁEŚ TEGO NIE SKOJARZYĆ" również. Słowem - bardzo przyjemny tytuł.

PS Do dziś śmiejemy się z mojego "Istota" gdzie chodziło mi o ... flet. Czemu istota? Nie mam pojęcia!


Prosta, szybka, wciągająca. Patchwork idealnie sprawdza się jako zakończenie planszówkowego posiedzenia albo jego rozpoczęcie ze względu na niezwykła prostotę zasad i szybką rozgrywkę. To taki tetris na dwie osoby, z klockami niekoniecznie składającymi się z 4 elementów. Najczęściej przegrywam, nawet wtedy kiedy wydaje mi się, że idzie mi dobrze, ale to nieistotne - zabawa w obszywanie swojej kołderki jest tak luźna, że przyjemnie się gra, nawet kiedy się nie zwycięża :) Jedyny minus - trzeba sporo miejsca na rozłożenie w sensowny sposób tych kawałków "materiału" :(


Ze wszystkich dodatków do Small World jakie posiadam, ten podoba mi się najmniej. Wielkie Damy są nastawione bardziej na defensywę i rozgrywkę w stylu "zagraj i wymrzyj w następnej turze" co nie do końca mi pasuje. dodatkowe umiejętności również nie są jakoś wybitne. Fanom oczywiście polecam, w nowych pakietach od Rebela i tak ten dodatek kupimy razem z innymi, ale jako samodzielny zakup dla chętnych nowych ras w Small World - poleciłbym kupno czegoś innego, np. Przeklętych.


Który to już dodatek do Small World który opisuje i o którym można powiedzieć w zasadzie to samo? Jak jesteś fanem Small World to jest to "must buy", nowe rasy wprowadzają nowe możliwości (choć koboldy w moim odczuciu są słabe), nowe umiejętności są ciekawe i przydatne. Oczywiście polecam.


Fantastyczna pozycja! Dostałem w ramach prezentu urodzinowego i po kilku rozgrywkach jestem zachwycony. Instrukcja wydaje się długa i skomplikowana (godzinę czytaliśmy przed rozpoczęciem gry), ale jak już siedliśmy do właściwej rozgrywki to wszystko szło jak z płatka. Sama gra wykonana solidnie, świetne grafiki na kartach, cała masa żetonów, drewnianych znaczników jadła, drewna, kamienia, robotników itd. itp. Rozgrywka prosta i przyjemna, z dużą dozą kombinowania, przewidywania ruchu przeciwnika i ciągłego rozwoju swojego imperium. Bardzo udany prezent i z pewnością często będzie grane :) Polecam!


Krzaczki skradły moje serce :D Co tu więcej mówić, kolejny mini-dodatek który każdy fan Small World powinien mieć :) Uwaga tylko jedna: to są tylko dodatkowe żetony ras, umiejętności itd. itp. dobrze mieć "W Pajęczej Sieci' lub "Nie bój nic" (lub zakupiony pakiet obu wspomnianych wyżej w nowej ofercie sklepu) które zawierają wypraski na wszystkie dodatki.

A jak ktoś i tak chce mieć wszystkie dodatki, to polecam kupić w dwóch pakietach wydanych niedawno przez Rebel ;)


Nowe rasy, nowe umiejętności, czego chcieć więcej? Rasy przyjemne, nie zmieniają może gruntownie rozgrywki ale z pewnością wprowadzają trochę zamieszania i losowości (Skagowie). Jak komuś mało Small Worlda to oczywiście zakup obowiązkowy :)


Świat Rzek kupiłem przy okazji innych zakupów, podstawową wersję wraz z dodatkowymi rasami kocham i uwielbiam, więc nie mogłem się nie pokusić o nowy dodatek. Zdziwiłem się, że w pudełku w sumie jest mało rzeczy (dwie dwustronne mapy, podobnie jak w podstawowej wersji gry, jedna na 2 graczy, druga na więcej oraz kilka żetonów + instrukcja), ale jakość wykonania tychże jak zwykle na wysokim poziomie. Sam dodatek? Fantastyczny! Jako, że uwielbiam negatywną interakcję w Small World, dodatek Świat Rzek silnie wymuszający wybijanie ras swojego przeciwnika bardzo mi się spodobał. Dodatkowe zasady spowodowane istnieniem piratów, tytułowych rzek i efektów pogodowych mile urozmaicają zabawę, a walka o tereny jeszcze nigdy nie była tak intensywna. Ze swojej strony mogę polecić (choć cena ciut za wysoka jak na zawartość). Moja druga połówka już trochę mniej lubi Świat Rzek ale to tylko dlatego, że ciągle przegrywa :D


Small World dostałem w prezencie od znajomego. Słyszałem tylko, że gra jest dobra. Obecnie Small World to najczęściej grana planszówka w moim mieszkaniu, a po zakupie kilku dodatków, nie można się od gry oderwać. Niesamowicie prosta rozgrywka, czysta rywalizacja w panowanie nad danym terenem, średnia losowość w ramach ras i umiejętności sprawia, że można grać i grać i się nie nudzi. Dodatkowo sama gra wykonana jest niezwykle estetycznie a pudełko po brzegi jest wypchane (umiejętnie) zawartością. Do tego osobna mapa na 2 graczy i osobna dla większej ilości, obie dwustronne, pokaźny zestaw pomocy dla każdego gracza, no miodzio. Rozumiem, że nie każdemu może podejść tak prosta w założeniach rozgrywka, ale dla mnie, jako w zasadzie planszówkowego laika, straszliwie się podoba i będę każdemu polecał :)


Jak dla mnie ideał :)

Nie znam osoby, która na hasło "gramy w dooble?" odpowiedziałaby przecząco. Znakomity tytuł na szybkie rozruszanie towarzystwa, absolutny hit imprezowy. Śmiechu co nie miara, wyrywanie kart sobie z ręki, chaos i dramaturgia, to mi się kojarzy z dooble. A poza tym sama gra, choć bajecznie prosta w zasadach potrafi niesamowicie wciągnąć i doprowadzać do wściekłości kiedy nie można znaleźć wspólnego symbolu. "Na tej karcie NIE MA niczego co jest na drugiej!" krzyczą ludzie, by po chwili ogarnąć, że jednak symbol był, tylko sprytnie ukrywał się przed wzrokiem... Fenomenalna i szybka gra, nie sposób nie polecić, daje radę w każdej ekipie, nawet w parze.


Herosów nigdy nie planowałem kupować, ale za namową postanowiłem sięgnąć. Jakie są moje wrażenia? Gra z pewnością jest ciekawa, ale bywa nieuczciwa. Dość prosta mechanika gry niestety uzależniona jest od całkowicie losowych rzutów kośćmi. Jak mamy szczeście - szybko dostaniemy to co chcemy i wykonamy jedną z kilku dostępnych akcji. Jeśli nie, to będziemy mogli nawet przez turę, dwie próbować wyrzucić upragniony symbol. Wykonanie jest porządne, niektóre grafiki na kartach lekko nie pasują stylem do innym, ale poza tym nie sposób się do czegoś przyczepić. No, może do kolorów na kościach bo dwa symbole mają bardzo podobny kolor i przy słabym świetle ciężko dostrzec różnicę. Generalnie gra jest w porządku, ale nie jest to jakoś często używany przez nas tytuł. No i szkoda, że z zapowiadanego dodatku chyba finalnie nic nie wyszło...


Z tego co wiem, to Carcassonne to absolutna klasyka gier planszowych i sam zacząłem moją przygodę z planszówkami od tej właśnie gry. Świetna, ponadczasowa zabawa, która nawet pomimo kilku lat używania w ogóle się nie nudzi, nawet kiedy gra się we dwójkę. Jednak kiedy wkrada się leciutka monotonia to można bez problemu kupić jeden z wielu dodatków by znów poczuć przyciągającą moc francuskiego miasteczka :)


Jak dla mnie ideał :)

Świetny dodatek, dodający 5 nowych, naprawdę fajnych ras i 5 kolejnych umiejętności specjalnych. Dodatkowo w ramach zakupu dostajemy nową plastikową wypraskę by pomieścić wszystkie płytki z tego jak i z kilku poprzednich dodatków, tak, żeby nic nam się nie walało po przysłowiowych kątach. Jedyne zastrzeżenie jakie mam to takie, że przykrywka do wypraski z jednej strony została krzywo przycięta (wada fabryczna zapewne) ale to już takie czepianie się na siłę :) Jak ktoś ma Small World i chciałby sobie rozwinąć grę nowymi rasami - warto zacząć od tego dodatku, a potem kupować kolejne.