Kyuzo - recenzje

Brat Menelkera, czarny smok, potężna postać o demonicznej mocy osłabiania i przerażania swoich przeciwników. Jego kluczową zdolnością jest ograniczanie możliwości przeciwnika i niszczenie jego największych atutów gdy tylko odważą się je pokazać na stole.


Potężna władczyni umysłów budzi strach i kontroluje nim swych przeciwników. Postać przeciwko której nie odważysz się zagrać wielu najskuteczniejszych chwytów mając zbyt wiele do stracenia.


Przeklęta obieżyświatka ścigająca się z czasem. Potężne ataki i bardzo silny dobór kart zachęcają do aktywnego zrzucania kart i tworzenia długich combo za cenę gasnącego w każdej turze życia. Polecam fanom Setsuki.


Siostra Gwen o pielęgniarskich zapędach. Postać działająca na ciekawym combie healowania i odzyskiwania kart, wymaga sporej uwagi i ostrożności przy wyborze kart. Trudna i emocjonująca, frustruje albo satysfakcjonuje, zależnie od skuteczności naszych działań.


Patrzę i nie jeżę...i nie wierzę! Czas stworzyć nową kategorię gier "pędzące", bo obok SpielJahrsowych wielbłądów to kolejna gra z dopiskiem "spodoba się fanom pędzących żółwi".
Czyli i mi! :D Nie mogę się doczekać!


Nie noooo przecież już po prima aprilis :S


I ruszyła przedsprzedaż! Naprawdę się bałem, że będzie dopiero na jesieni, ale...ale i tak nie ma znaczenia, bo wyjeżdżam na dłużej. Ah będę do tej gry tęsknił bardziej niż do rodzinnych stron. Zamówione!


Jak dla mnie ideał :)

Wprost nie mogę uwierzyć, że tak dobra gra została tak bardzo przeceniona. Dzięki niej kupiłem drugie pudełko za bezcen, gdyż w mojej opinii oryginalna cena jest - w stosunku do wartości gry - jak najbardziej uczciwa.
Zachęcam jak tylko mogę do kupowania, bo nie ma drugiej gry takiej jak Yomi. Skrót reguł i podsumowanie zawarłem także w moim młodym blogu, którego link zamieściłem na stronie rebela z grą Yomi, ale tu też pozwolę sobie na trzy słowa.
Yomi to najlepsza gra dwuosobowa w jaką w życiu grałem. Dostarcza bardzo dużo emocji i daje niesamowite poczucie rozwoju gracza, za każdą każdą kolejną grą czuję, że rozumiem mechanizmy coraz lepiej a także poznaję postać swoją i przeciwnika. 10 postaci to 10 kompletnych talii bez możliwości wymiany kart, ale także 90 możliwych różnych układów pojedynków dla każdego z graczy.
Gra zawiera element zarządzania talią, tworzenia potężnych kombinacji, ryzyka oraz blefu. W grze Yomi w emocjonującym tańcu łączą się umiejętności określania ryzyka, zagrywki psychologiczne oraz szczypta losowości łamiąca matematyczne schematy, wymuszająca dostosowanie posunięć do sytuacji oraz dająca pole do popisu ciemnej stronie mocy drzemiącej w każdym z nas.
Rozgrywka zyskuje z każdym kolejnym zagraniem i choć błyszczy i zachwyca od początku, lśni po kilkunastu lub kilkudziesięciu pojedynkach, co nie jest rzeczą trudną, gdyż jedna walka z emocjami sięgającymi zenitu trwa raptem około 15 minut.
Gra wydana w pierwszej edycji zachęca do kupna dodatkowo tym, że druga wersja, będąca dopiero w przygotowaniu i której pojawianie się zapowiedziane jest dopiero za więcej niż rok ma zmienioną tylko część kart, mieszczącą się w jednej talii którą producent zamierza wypuścić przy okazji premiery wersji drugiej. W przygotowaniu jest także dodatek, Yomi Shadows.
Do gry można przystąpić na stronie internetowej autora, lecz nie zastąpi to nigdy rozgrywki oko-w-oko z przeciwnikiem przy wspólnym stole.
Warto wspomnieć, że gra bierze pełnymi garściami z gier fightingowych, jak Street Fighter, Mortal Kombat lub Guilty Gear, w których specjalizuje się autor - David Sirlin.
Ważnym faktem przekonującym do kupna może być także to, że jest to gra bardzo lubiana przez Toma Vasela, który jest światowym autorytetem w dziedzinie recenzji gier planszowych a pudełko z Yomi widać na każdej, nawet dzisiejszej jego recenzji i zestawieniu top10.
Szalenie zachęcam do kupna, tym bardziej, że macie szansę zrobić to dużej obniżce, która zmusiła mnie do zakupienia drugiego egzemplarza (pierwszy kupiony za ponad 350 zł - i warto było!).
Obiecałem sobie promować tę grę w Polsce, więc jeśli ktoś chciałby umówić się ze mną na rozgrywkę online i, opcjonalnie, z komunikatorem głosowym - zapraszam do skontaktowania się ze mną na łamach recenzji na moim blogu lub przez forum gry-planszowe lub bgg, gdzie jestem pod kryptonimem "Kyuzo".
Polecam Yomi jak tylko mogę.


To jest gra plenerowa, do zabrania na piknik, więc kości są bardzo duże, podejrzewam że ich wymiary sięgają 7x7x7 cm, gdzieś wyczytałem że rozmiar tuby to ⌀125mm h305mm. Podoba mi się taka inicjatywa, gry plenerowe to bardzo ciekawa rzecz na wyjeździe z dziećmi albo z przyjaciółmi. Zgłosiłem film promocyjny producenta do recenzji/linków, pozdrawiam!


Panie Pawle, polecam się nie zrażać do gier kooperacyjnych i zagrać w dobre gry z tej rodziny - nie Akham Horror, którego szczerze nie znoszę i uważam głównie za narzędzie zrażające ludzi do spędzania czasu przy planszy.
Grę polecam doświadczonym graczom lubiącym gry skupione na walce z komplikacją zasad i tworzeniu "mistycznego klimatu".
Panu, Panie Pawle i wszystkim czującym podobnie do Pana polecam doskonałego Pandemica (PL - Pandemia, oczywiście zacząć bez dodatków i wprowadzać je stopniowo...bardzo stopniowo) przed wszystkimi innymi grami tego typu, a po pewnym czasie powrót do Arkhamu BEZ dodatku (aż dopóki rozgrywka przestanie ciekawić w stałym towarzystwie).


Kupiona 7 lat temu jedna z pierwszych gier w mojej kolekcji i jedna z najczęściej powracających na stół. Dzięki niezobowiązującemu stosunkowi mechaniki do klimatu gry grę można zaprezentować niedoświadczonym w planszówkowaniu, niegotowym jeszcze na kompletne wchłonięcie w grę, jak tego niektóre wymagają.
Odparłszy na ostatnie zarzuty - gra jest tak interakcyjna na ile gotowi są gracze gryźć się między sobą. Owszem, da się zająć swoje narożniki, ale ileż ciekawiej wystrychnąć przeciwników na dudka zajmując pole, na które zmarnowali swoich kilka akcji i żetonów - jednym zagraniem! Polecam grać bardziej agresywnie, korzystać rozważnie z podmian żetonu i figurki oraz bić się o punkty zapalne na mapie! :) A po ograniu, kiedy będziemy bardziej świadomi sił na żetonach i decyzji przeciwników, gra staje doskonałą i satysfakcjonującą zabawą! Polecam!
Grę polecam najbardziej w grupie trzyosobowej.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Panie Grzegorzu, poleciłem już Rebeliantom dodanie linku do instrukcji ze strony producenta.
Tymczasem polecam wpisać w google hasło "bard zimna wojna instrukcja" i rozkoszować się plikiem pdf :)


I know what you feel, bro...też grałem.
Rebel.pl jest Bogu ducha winny, wyłącznym dystrybutorem FFG jest Galakta i wszystko zależy od ich układów z dostawami. Pewnie idzie partia z Chin (tam FFG produkuje) i stracili kontener albo sztorm przeszkodził, albo wystąpiły inne czynniki losowe. Proponuję wejść na stronę wydawnictwa Galakta i tam kierować pytania o rekompensatę, w zakładce kontakt. Pozdrawiam i trzymam kciuki, że szybko przyślą paczuszkę!
PS. Netrunner dobra gra! Polecam!


Jak dla mnie ideał :)

Gra, której się trochę obawiałem, będąc sceptycznie nastawionym do jej doskonałości. Okazuje się jednak, że jest ABSOLUTNIE FANTASTYCZNA, jeśli grana w fajnej grupie :) W pierwszych partiach od razu było widać, kto zachowuje się nienaturalnie i zdradza tym swoją przynależność do sabotażystów, ale po kilku/kilkunastu partiach ludzie weszli we wprawę i nie było to już takie proste. Polecam brać czynny udział w grze - ta gra żyje wyłącznie dzięki interakcji międzyludzkiej, na lokalnych konfliktach, przekonywaniach, kłótniach i zaufaniu...czasami zdradzonemu! Ważne jest aby ustalić, że co w grze nie wychodzi poza grę - szkoda by było stracić przyjaciela za cenę zwycięstwa, prawda? POLECAM!


Zanim skomentuję zapytam: czy też macie krzywo wydrukowany żeton Mephista? Wygląda na to, że druk jest zły (oś jest przesunięta względem innych na płytce) a nie wina sztancy. Zwracać to, pisać do kogoś czy Portal ZNOWU dopiął swego i wypuścił z błędem całą serię?
Armia tylko wzorowana na starym, dobrym Mephisto którego wrzucił do sieci dawno temu twórca. Dużo różnic, zmian - zdecydowanie na lepsze. Zgadzam się też niestety z przedmówcą - brakuje mi świeżości w armiach bardziej klasycznych, te ostatnie to eksperymenty do zagrania dla jaj, zupełnie nie pasuje mi to do linii Neuroshimy którą kocham.


Szanowny Gelforze,
całą tajemnicą jest zastawienie królowej już we wczesnej fazie gry wykorzystując regułę jednego roju i regułę wolności ruchu, aby piekielnica nie miała możliwości uciec - i zrobienie tego tak, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku :)
Gra wtedy zasłuży na wyższą ocenę niż byle 3+ przynależne wielu innym grom :)
A osobiście - stawiam 5/5, dlatego, że jest to jedna z pierwszych gier, jakie kupiłem 6 lat temu - i do dzisiaj w nią z ogromną przyjemnością gram i wdrażam nowych, przyszłych fanów gier planszowych. Bardzo polecam!


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Absolutnie wspaniała gra karciana uzupełniająca doznania brydżowe! Jak opisano, w obu tych grach mamy 2 zespoły dwuosobowe, jednak mechanizm i cele w każdym rozdaniu są diametralnie inne. W Tichu walczymy o kilka tylko kart w zebranych lewach, ważniejsze jest szybkie zgranie się z kart i pomoc w tym partnerowi. Najważniejszą cechą odróżniającą Tichu od brydża jest to, iż gra ta jest bardzo elastyczna, musimy reagować cały czas na zmieniającą się sytuację na stole i podejmować trudne wybory, czy iść w zaparte czy ulec kompromisom. Fantastyczna gra którą z całego planszomaniakalnego serca polecam każdemu lubiącemu spotkać się w stałym, eleganckim gronie na kilka godzin (gdyż w Tichu, jak w brydżu, ważnym elementem jest doświadczenie).
Ponadto wariant wieloosobowy do 10 graczy uczynił z Tichu jedną z najlepszych gier imprezowych w jakie kiedykolwiek grałem!
Bardzo polecam!


Jak dla mnie ideał :)

Kolejna gra z mojej kolekcji trafia na wyprzedaż :-(
No ale nic, ścieram łzy i smaruję komentarz: 5/5. Początek pozornie kooperacyjny, dużo interakcji, dreszczyk emocji i niepewności i wolna amerykanka (wszyscy na wszystkich) na końcu. Polecam tylko wyrozumiałym graczom, którzy nie przenoszą konfliktów z planszy poza nią. Tutaj się wykorzystuje wszystkie błędy innych. Bardzo porządna gra, teraz jeszcze po taniości. Polecam!


Jak dla mnie ideał :)

Tygrys i Eufrat jak inne Eufraty i Tygrysy. Poza wyglądem komponentów. Absolutnie najpiękniejsze w tej edycji! Jak jeszcze kiedyś się pojawi w sprzedaży, to bardzo polecam!


Dobry, solidny produkt

Dobra, rodzinna gra nie powodująca konfliktów pozaplanszowych a z bardzo ciekawą tematyką, która przyciąga weteranów walki o demokrację. Gwarantuję, że nie będzie się kurzyć na rodzinnych spotkaniach!