Mockingbird - recenzje

Jak dla mnie ideał :)

Drugi dodatek z cyklu Lunar wprowadza nowy typ operacji i zdarzeń. Karty typu current pozostają w grze do momentu zagrania przez dowolnego gracza zdarzenia typu current, lub do momentu wykradnięcia lub zapunktowania agendy.

Każda frakcja dostała jedną kartę current, dodatkowo korporacje dostały też jedną kartę neutralną tego rodzaju.

Poza tym, dostajemy kolejny, bardzo przydatny wirus dla Noisa, nowe ID Haas Bioroid, nową kartę generującą kredyty typu stealth, oraz bardzo silny program łamiący dla Anarchów, d4v1d - dzięki któremu frakcja zaczyna już naprawdę pokazywać pazur.

Osoby pałające szczerą nienawiścią do Account Siphon ucieszy też kontrujący je Sealed Vault.

Ogółem, bardzo dobry i zbalansowany dodatek.


Dobry, solidny produkt

Pierwszy dodatek nowego cyklu. Najważniejsze pytanie, co dostajemy dobrego?

Na uwagę przede wszystkim zasługują dwie nowe karty ID - bardzo mocna dla korporacji NBN, z dodatkowymi punktami influence do wydania, oraz nowy Shaper, Nasir Meidan, który prezentuje zupełnie nową koncepcję zarabiania kredytów - w momencie gdy korporacja rezuje swoje lody.

Ogółem, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ten dodatek faworyzuje bardziej korporacje. Dostajemy nowy lód typu code gate, Lotus Field, który blokuje możliwość zniszczenia go lub obejścia przez anarchowy Parasite lub Datasucker. Dużo dobrego otrzymał też Haas Bioroid, swoją pierwszą agendę wymagająca dwóch żetonów, kolejny lód z serii NEXT, oraz Mother Godess, który dodatkowo współpracuje z tą serią programów.

Na uwagę zasługuje też pierwszy lód z serii mythic, który na razie nie powala mocą, jednak z czasem będzie przybywać mu "kolegów".

Wreszcie, korporacja otrzymuje neutralną kartę Bad Times, która pozwala karcić runnerów, którzy lubią kolekcjonować tagi.

Z kolei u runnerów, większość kart nie powala na kolana. Cieszy Lamprey, czyli kolejny, tani wirus dla Noisa, Shaperzy otrzymali wreszcie swój Daemon, który pozwala łatwo upakować w sobie dwa bardzo duże programy. Ciekawie wygląda też Cyber Threat, wymuszający na korporacji rez lodu. Reszta kart ma dużo bardziej niszowe zastosowania.


Dla wszystkich osób, które zastanawiają się, ile zestawów podstawowych kupić docelowo, zestaw zawiera następujące wzory kart:

9 kart składających się za oddział lidera dla każdej frakcji (1x karta lidera, 4x oddziały gwardii przybocznej lidera, 2x karta zdarzeń, 1x karta Wsparcia i 1x karta Dodatku)
który zawsze musimy umieścić w takim składzie w talii z danym liderem.

Po dwie kopie wszystkich kart neutralnych.

Pozostałe karty występują w jednej sztuce, tylko niektóre (1-2 na frakcję) występują w dwóch sztukach. Np. Orki dostają dwie sztuki Chopaków Goffów i Wypalaczy, a Chaos otrzyma dwa Miażdzyciele Dusz, itd.).

Taki zestaw pozwala na zbudowanie na jednym zestawie podstawowym dwóch talii startowych, po 35 kart, które są dość dobrze zbalansowane i pozwalają poznać silne i słabe strony frakcji.

Jeśli zaś chcemy pobawić się w tworzenie własnych talii, najlepiej będzie zakupić dwa zestawy podstawowe, dzięki czemu będziemy mieć po dwie sztuki większości przydatnych kart i po cztery sztuki bardzo przydatnych kart neutralnych.

Oczywiście, jeśli chcemy mieć "komplet" wszystkich kart, aby budować talie bez żadnych ograniczeń, potrzebne już będą trzy podstawki. Niestety, w takiej sytuacji dużo kart będzie leżało nam odłogiem, gdyż na przykład nie będziemy raczej wykorzystywać dodatkowych kart z oddziału lidera. Natomiast bez problemu uda nam się wtedy złożyć dwie, może trzy, bardzo dobre talie do poważnego grania.


Jak dla mnie ideał :)

W pudełku dostajemy alternatywnego summonera płaszczy, wraz z własną instrukcją rozstawiania, zestawem 9 kart wydarzeń oraz trzema ścianami. Do tego trzech championów i 18 zwykłych wojaków, praktycznie kompletny zestaw.

Pierwsza talia płaszczy była raczej słaba (a może lepszym słowem byłoby wymagająca?). Potrzeba było dużej ilości kombinowania i szczęścia, aby wygrać. Druga talia daje nam nowego summonera, oraz nowe eventy, pozwalające wypróbować nieco inne taktyki. Wydaje się, że specyfika frakcji została zachowana, wciąż stawiamy na mobilność, otaczanie przeciwnika i szybkie rajdy na tyły. Istotną różnicą tym razem jest to, że przywódca tym razem nie jest nastawiony na bezpośrednią konfrontacją, lecz raczej dowodzi z tyłu, zwiększając mobilność swoich towarzyszy. Ogółem, w tej wersji Płaszcze zdają się być nieco lepiej zbalansowaną talią.


Jak dla mnie ideał :)

W pudełku dostajemy alternatywnego Summonera leśnych elfów, wraz z własną instrukcją rozstawiania, zestawem 9 kart wydarzeń oraz trzema ścianami. Do tego trzech championów i 18 zwykłych wojaków, praktycznie kompletny zestaw.

Pierwsza talia leśnych elfów była silna (nawet bardzo silna), opierała się na atakach dystansowych oraz szybkich jednostkach, które mogły w jednym ruchu przemierzyć całe pole bitwy. Nowy przywódca leśnych elfów stawia na bezpośredni styl dowodzenia - karty zdarzeń dają różne zdolności, defensywne i ofensywne, jednostkom znajdującym się w jego pobliżu. Ponadto stosuje on truciznę osłabiającą zranione jednostki.


Dobry, solidny produkt

Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to niewielki , okrągły hologram w rogu koszulki, o średnicy poniżej pół centymetra. Niby niewielka rzecz, ale trzeba pokombinować, żeby tak wpasować w niego kartę, żeby nie zasłonił czegoś istotnego. Jest to "standard", który pojawiał się we wszystkich modelach koszulek od ultra pro, z którymi miałem do czynienia. Dlaczego producent uparcie trzyma się tego patentu, pojęcia nie mam, ale na pewno jest to czynnik, który może przesądzić o wyborze pomiędzy produktem FFG a Ultra Pro (jakość jest podobna, a różnica w cenie niewielka na korzyść Ultra Pro).

Jeśli chodzi o jakość i parametry ochronne, koszulki robią bardzo dobre wrażenie. Są grube i sztywne. Karty siedzą w nich mocno i pewnie, wsuwać i wysuwać je trzeba w zasadzie sposobem - zaginając delikatnie kartę w łuk. Na pewno pod tym względem koszulki prezentują się lepiej od tanich, miękkich "szmaciaków". Póki co zużyłem 3 paczki koszulek i nie trafiłem na egzemplarz z wadami, któreby je dyskwalifikowały.

Koszulki kupiłem z myślą o Summoner Wars, pasują idealnie, nieszczęsny hologram da się umiejscowić tak, aby nie zasłaniał tekstu na karcie, tak że przestaje być on problemem. Ogółem, mogę polecić.


Jak dla mnie ideał :)

Ponieważ opis produktu nie jest zbyt pomocny, dodatkowe jednostki są do frakcji Najemnicy (1 champion i 5 commonów), reszta po połowie do Sand Goblins i Dark Elves (frakcje z Master Setu).
Dobry dodatek, jeśli komuś akurat "leżą" te frakcje i chciałby spróbować czegoś nowego.
Można sprawdzić na stronie plaid hat games, co dokładnie kupujemy.


Jak dla mnie ideał :)

Ponieważ opis produktu nie jest zbyt pomocny, dodatkowe jednostki są do frakcji Najemnicy (1 champion i 5 commonów), reszta po połowie do Deep Dwarves i Benders (frakcje z Master Setu).
Dobry dodatek, jeśli komuś akurat "leżą" te frakcje i chciałby spróbować czegoś nowego.


Jak dla mnie ideał :)

Niby prosta d6 z nieco innym wzorem, a tyle radości. Używam z powodzeniem do summoner wars (jako zamiennik dość siermiężnych kostek standardowych) i sprawdzają się świetnie tak do turlania jaki i jako znaczniki. W pojedynczych egzemplarzach zdarzyło się drobne niedomalowania, ale mimo to bardzo przyjemne sześciany.


Jak dla mnie ideał :)

Kupione pod Summoner Wars. Bardzo dobrze dopasowane, dobra wytrzymałość i grubość. Jak w przypadku innych koszulek tej firmy, w paczce mogą zdarzyć się pojedyncze koszulki uszkodzone lub ze strzępami folii, ale za tę cenę trudno oczekiwać cudów.


Jak dla mnie ideał :)

Świetna opcja dla osób chcących rozpocząć przygodę z Summoner Wars. W cenie otrzymujemy 6 grywalnych i zbalansowanych talii frakcji (Benders, Shadow Elves, Deep Dwarves, Sand Goblins, Mountain Vargath, Swamp Orcs - dla każdego coś miłego), "deluxe" planszę do gry, kości, komplet żetonów, oraz dość duże pudło, które łatwo pomieści dodatkowo zakupione karty.

Samą grę polecam miłośnikom fantasy i strategii. Jeśli ktoś dobrze bawił się przy np. komputerowej serii Heroes of Might and Magic, powinien czuć się jak w domu. Rozgrywka jest w pewnym stopniu losowa (kości sześciościenne), co dla niektórych może nie licować z szachowym charakterem rozgrywki.

Podstawowe zasady gry można wytłumaczyć i pojąć w kilka minut, nieco dłużej zajmuje "ogranie się" z wybraną przez nas frakcją, ale nie oznacza to bynajmniej, ze gra jest prosta, a jedynie elegancko rozwiązana mechanika sprawia, iż nie tracimy w tym przypadku czasu na zbędne niuanse.


Dobry, solidny produkt

Tym razem dostajemy data pack nakierowany na korporacje - dla runnerów wygląda to nieco słabiej. Dostajemy kilka ciekawych kart (Eureka, Schehrezade, kolejną figurę szachową), ale nic co by odwróciło grę do góry nogami. Trafiły się też cztery karty, które muszę uznać za naprawdę słabe - Leviathan, Hard at Work, Recon (gorsze pod każdym względem od Snitch i Forged Activation Orders) Record Reconstructor (aczkolwiek użyteczność tej karty może wzrosnąć z czasem).
Co zaś dla korporacji? Całkiem sporo dobrego. Jinteki dostało wreszcie długo wyczekiwaną agendę "1 za 2", oraz lód Swordsman dedykowany przeciw AI. Weyland dostaje dużą agendę pozwalającą jeszcze efektywniej zadawać meat damage oraz dość drogi upgrade Off the Grid, dzięki któremu możemy skutecznie zabezpieczać remote serwery... pod warunkiem że mamy bezpieczne HQ. Haas Bioroid otrzymuje chyba wypasiony, unikatowy lód Wotan oraz (nieco słabszy) Hellion Alpha Test, który pozwala opóźnić runnera poprzez zwracanie resourców na wierzch stacku. Wreszcie, NBN otrzymał całkiem niezły lód Muckraker (na tle pozostałych z serii Illicity wyróżnia się zdecydowanie na plus) i podwójną operację Shipment from San San, która przyda się także bardzo w HB.

Reasumując, nawet jeśli zawartość Second Thoughts miejscami rozczarowuje, to fan ANR na pewno go sobie sprezentuje z powodu tych kilku kart, które są bardzo dobre. Z tego powodu oceniam oczko niżej.


Jak dla mnie ideał :)

Pierwszy dodatek z nowego cyklu wreszcie dostępny.
Gracz korporacją powinien rozważyć zakup, chociażby dla samego Jacksona Howarda, który od jakiegoś czasu jest pozycją obowiązkową we większości talii.
A poza tym, dużo dobrych i ciekawych kart dla runnerów, np. pierwsze dwie z zestawu figur szachowych dla Anarchów, przydatny John Masanori oraz Hostage.
Trafiło się też kilka kart, które nie powalają mocą (zwłaszcza na tle reszty), natomiast ich przydatność może znacznie zwiększyć się wraz z wychodzeniem następnych dodatków.


Jak dla mnie ideał :)

A więc dostałem swój egzemplarz Creation & Control. Czy było warto? Każdy maniak netrunnera już zna odpowiedź. C&C to dodatek delixe, co oznacza, że zawiera więcej kart niż zwykle. (66 Kart HB 15 neutralnych kart korporacji, 72 kart shaperów i 12 neutralnych kart runnerów). Jak widać, dodatek skupia się wyłącznie na dwóch stronnictwach gry, dodając wiele ważnych i silnych kart (w tym po trzy komplety nowych kart tożsamości dla obydwu stronnictw). Pytanie brzmi, czy warto inwestować w C&C jeśli nie interesują nas zupełnie Shaperzy ani Haas Bioroid? Moim zdaniem warto, tak ze względu na karty neutralne, jak i wiele świetnych kart kosztujących 1-2 punkty influence.

Zawartość C&C umożliwia stworzenie dwóch kompletnych talii HB oraz Shaperów (lista podana jest z tyłu wkładki). teoretycznie więc możliwe jest granie po zakupie samego tylko dodatku (w odróżnieniu od innych, mniejszych dodatków), jednak należy pamiętać, że do gry potrzebne będą także żetony, countery, liczniki, i tym podobne. Nie zapominajmy też o instrukcji, która dostępna jest także w podstawce.


Jak dla mnie ideał :)

Usunąłem poprzedni komentarz i ocenę, gdyż z perspektywy czasu okazała się być niesprawiedliwa. Tym razem z pełną odpowiedzialnością wystawiam pełną 5. Dlaczego? Ano dlatego, że to jest jeden z dwóch dodatków z cyklu genesis, którego planuję zakupić dwie sztuki. Najważniejsze są bez dwóch zdań dwie karty Shaperów : Personal Workshop i Test Run, które znajdują zastosowanie w wielu deckach (nie tylko "zielonych). Jeśli ktoś lubi criminali, Emergency Shutdown i Snitch są też bardzo często używanymi kartami. Pewną wadą dodatku może być to, że nie wszystkie stronnictwa zostały obdarowane po równo "dobrem".


Jak dla mnie ideał :)

Starter klanu Skorpiona nabyłem jako drugi w celu rozpoczęcia przygody z L5R. Podobnie jak w przypadku poprzedniego startera, nie byłem zawiedziony zawartością.

Co znajdziemy w środku, przede wszystkim komplet Strongholdów klanu, dzięki czemu mamy pełną dowolność w wypróbowaniu wszystkich sposobów gry preferowanych przez wybrany przez nas klan. Dostajemy też komplet różnorodnych Commonów i Uncommonów powiązanych z danym klanem (po 3 sztuki), zebranych z wszystkich edycji tworzących Emperor's Arc, czyli obecnie legalnych turniejowo. Poza pokaźnym pakietem Personalities, otrzymujemy także komplet różnorodnych Holdingów, które warto mieć, aby wypróbować różne warianty talii dynastycznej.

Dostaniemy także komplet różnego rodzaju kart do talii Przeznaczenia, wspierających nasz klan w walce. Są to różnego rodzaju manewry taktyczne, karty ninja, pola bitew, działania polityczne pozwalające plamić honor przeciwnika. Jednym słowem, esencja klanu Skorpiona.

Razem grubo ponad 200 kart, wystarczająco dużo, aby poznać smak rozgrywki wybranym klanem.

Co jeszcze w pudełku? (nota bene, bardzo ładnym i dość solidnym) Kawałek prozy pozwalającej wczuć się w klimat, instrukcja w języku angielskim, oraz kilka (o ile pamiętam 2) boostery Gempukku, zawierające po 6 losowych kart rzadkich każdy. Mamy też spis przykładowej talii, którą będziemy mogli złożyć z posiadanych kart.

Starter wydaje się dawać naprawdę niezłą bazę kart dla początkującego gracza L5R za rozsądną cenę. Nie mogę niestety ocenić zawartości z punktu widzenia doświadczonego gracza, ale jako początkujący, byłem pod wrażeniem zawartości.


Dobry, solidny produkt

Czego nie widać na zdjęciu. Pudełko jest zapinane na rzep, po czym otwiera się na dwie połówki niczym książka. Po jednej i po drugiej stronie znajduje się przegródka na karty, mieszcząca na oko +80 kart w koszulkach każda. Jest to idealne rozwiązanie do systemów, w których potrzebne będą dwie talie, niestety nie ma za bardzo miejsca na żetony, znaczniki, kości itp.

Warto wspomnieć o materiale, jest to sztywny plastik, w zasadzie identyczny jak w pozostałych produktach Ultra Pro, chyba nawet ten sam jest stosowany na okładki klaserów tej firmy. Jest wytrzymały, ale przy kontakcie z metalem (klucze, zamki błyskawiczne, zszywacze) może ulec zarysowaniu.


Dobry, solidny produkt

Idealne rozwiązanie do systemów, w których potrzebne będą dwie talie a do tego przydałoby się jeszcze mieć miejsce na żetony, znaczniki, kości itp. bibeloty. Doskonale sprawdza mi się do Netrunnera i Legendy 5 Kręgów.

Warto wspomnieć o materiale, jest to sztywny plastik, w zasadzie identyczny jak w pozostałych produktach Ultra Pro (może nieco grubszy). Jest wytrzymały, ale przy kontakcie z metalem (klucze, zamki błyskawiczne, zszywacze... różne rzeczy mogą trafić się w szufladzie i plecaku) może ulec zarysowaniu.


Dobry, solidny produkt

Koszulki kupiłem specjalnie na karty z Battle Lore. Sprawdzają się bdb... w zasadzie ciężko powiedzieć coś więcej na ten temat. Polecam.


Dobry, solidny produkt

Osobiście, od zawsze używam twardych koszulek Ultra Pro, po produkt maydaya sięgnąłem, gdyż potrzebowałem taniego rozwiązania do dodatkowej ochrony kart często wyciąganych z klasera.

Pierwsze wrażenie, zaskakująco dobry stosunek jakości do ceny. Nie jestem fanem miękkich koszulek, ale wydają się być bardzo solidne. Mają bardzo mały poślizg przy tasowaniu. Co prawda spodziewałem się nieco więcej po haśle reklamowym "ultra-fit", niemniej za tę cenę oferują naprawdę niezłą jakość. Poziom dopasowania wydaje się być bardzo podobny jak przy twardych koszulkach ultra pro.