Marek

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

1 użytkownik

Klasa sama w sobie. Potrzebowałem jakieś dobrej gry do rywalizacji z żoną i Castle okazał się strzałem w dziesiątkę. Podoba mi się znacznie bardziej niż podstawowa wersja. Jest w niej więcej elegancji. Dzięki ograniczeniu pola na żetony trzeba lepiej kombinować i planować dalekosiężnie. Zdobywanie bonusów też bardzo dobrze rozwiązane. Co tu dużo mówić Reiner Knizia wyciągnął z Carcassonne wszystko co najlepsze plus dodał oryginalne pomysły. Po zakupie nie mogliśmy się z żoną zupełnie od niej oderwać. Graliśmy po 2-3 razy dziennie, braliśmy na działkę, wyjazdy itp. Bardzo polecam!


Zabawna pozycja, ale dość losowa. Dobra do piwka i orzeszków czy na imprezki. Interesujący pomysł, proste zasady i fajne rysunki na kartach to zalety. Wady to wspomniana losowość, przez co nie za często chce się wracać do gry. Masz w niej za małą kontrolę na przebiegiem rozgrywki. W ciemno raczej nie warto kupować, ale jak jesteś zdesperowany i szukasz szybko niezłej gry imprezowej to można sięgnąć po Gilotynę.


Wizualnie nie powala. Kolorystyka mdła i nie zachęcająca, ale jednocześnie jedna z fajniejszych gier ekonomicznych na rynku. Dużo emocji przy licytacji elektrowni, wyścigu o kupowanie surowców i walce o jak największą liczbę podłączonych miast. Power Grid rewelacyjnie się skaluje. Przy każdej liczbie osób od 2 do 6 gra się bardzo sympatycznie. Warto dodać, że w czasie rozgrywki jest bardzo dużo liczenia. Osoby, które mają problemy z dodawaniem i odejmowanie niech trzymają się z dala od tego tytułu. Tutaj trzeba ekspresowo umieć podliczyć co się bardziej opłaca, a co nie.


Jedna z najlepszych gier Bruna Faiduttiego. Długo oczekiwana na polskim rynku. Bardzo ładnie wykonana, staranne rysunki i obramowania kart. Mechanika też ciekawie rozwiązana. Musimy dostosowywać się do sytuacji i brać profesje, które nam najbardziej odpowiadają. Ale często ważny jest również blef, aby nie stać się celem Złodzieja lub Zabójcy. Gra imprezowa, ale uwaga - skierowana do spokojnego towarzystwa, które umie nie przenosić emocji z gry do rzeczywistości. Bo jest bardzo konfliktowa. Polecam.


Nie jestem fanem przygodówek. Od czasu Magii i Miecza, Hero Questa czy Dragon Strike'a większość tytułów robiona jest w podobny deseń. Shadows over Camelot jest natomiast miłą odmianą w stosunku do stereotypu. Co prawda również wzoruje się na innej grze: Lord of the Rings Reinera Knizii, ale ma też parę w sobie nowinek. Już samo granie w kooperacji z innymi uczestnikami jest interesujące. Ciężko graczom jest zmuszać się do myślenia o innych, poświęcania swoich osobistych interesów w imię większej sprawy. To wszystko sprawia, że gra jest niebanalna. Do tego świetny pomysł ze zdrajcą. Jeden gracz, który w tajemnicy sabotuje nasze wyprawy. Wizualne wykonanie gry na najwyższym poziomie. Jeżeli lubisz oryginalne przygodówki, chciałbyś pograć wreszcie we współpracy ze znajomymi, a nie rywalizując ciągle z nimi sięgnij po Shadows over Camelot.


WRS

Liczba recenzji: 51