Dobry, solidny produkt
Fantastyczna i prosta gra, która sprawdziła się idealnie nawet w małym 3 osobowym gronie. Tak dobrze się bawiliśmy, ze towarzyszący nam trzylatek też dostał swoje karty... niestety dopiero w tym momencie zorientowaliśmy się że jednak umiejętność czytania jest niezbędna. Dużo śmiechu i plątającego się języka. Zdecydowanie polecam.
Prosta gra imprezowa mogąca dać dużo śmiechu. W zależności od graczy sprawdzi się lepiej lub gorzej - w jednym gronie graczy zostać może zagranych ledwie kilka ~5 kart, w innym może i kilkanaście.
Gra o niemożliwie banalnych zasadach a sprawiająca tak wiele radości :) nie sprawdzi się w każdym towarzystwie, bo też nie każdy lubi takie wygłupy, ale u mnie stała się ogromnym hitem, choć zazwyczaj nie gustujemy w takich grach.
niezła dla dzieciaków, i na wyluzowane imprezy ;)
Świetna, nieskomplikowana, ćwicząca pamięć i wywołująca fale śmiechu! Rewelacyjna na rozgrywki z dziećmi :)
Wygrałam tę grę w konkursie na rebel.pl :) i bardzo ją sobie chwalę. Rewelacyjna do szybkich, prostych rozgrywek, zwłaszcza już po kilku "mocniejszych", kiedy to pamięć płata figle ;P Dobra zabawa dla większego i mniejszego grona graczy :)
Dobry, solidny produkt
Gra dla ludzi bez kija w tyłku, którzy nie boją zrobić z siebie debili i mają do siebie dystans. Zarówno na trzeźwo, jak i po pijaku świetna zabawa. Największa zaleta to prostota zasad, którą zrozumie nawet gaśnica pianowa. Jeśli nie tutaj, to kupcie gdzieś indziej, w sklepach z grami wciąż można złapać.
Dzika gra imprezowa - w odpowiednim towarzystwie może skończyć się spazmami śmiechu;)
Gra się bardzo szybko, reguły praktycznie do opowiedzenia w kilka chwil.
Jesli ktoś szuka odpowiednika gier Palce w pralce lub Jungle Speed, to jest to gra dla niego.
Jesli natomiast ktoś znudził się już tego rodzaju gierkami imprezowymi - tu nie znajdzie nic nowego.
Jako gra imprezowa oceniam na 4/5, jako gra planszowa - 2/5.
Lekka, prosta gra dla kilku osób, które mają ochotę trochę się wykrzyczeć, bądź nie ma czasu na długą i absorbującą grę, a chciałoby się zrobić coś ciekawego. Okazuje się, że nie jest łatwo dojść do momentu "Uga Buga!" i zostać wodzem plemienia. Kształtuje pamięć, więc nie trzeba lecytyny :D
Warto wczuć się w klimat plemienny. W końcu niecodziennie można upolować mamuta!
Głośna i wesoła gra, ale z dyslektykiem nie zagrasz... ;)