Paweł

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

2 użytkowników

Lekka, prosta gra dla kilku osób, które mają ochotę trochę się wykrzyczeć, bądź nie ma czasu na długą i absorbującą grę, a chciałoby się zrobić coś ciekawego. Okazuje się, że nie jest łatwo dojść do momentu "Uga Buga!" i zostać wodzem plemienia. Kształtuje pamięć, więc nie trzeba lecytyny :D
Warto wczuć się w klimat plemienny. W końcu niecodziennie można upolować mamuta!


Co można oczekiwać po grze, w której się klaszcze i robi głupie miny? Masy różnych śmiechów, nowych min i gestów oraz bombowej zabawy.
Naprawdę niesamowita jest rozgrywka, gdy posiada się więcej niż 4 karty gestów przed sobą. :)
Nic nie można tej grze zarzucić. Szkoda tylko, że kart bomb jest tak mało. Na więcej niż 8 osób gra staje się strasznie krótka.
Jeden minus: bolące uda. :D


Trochę inna wersja "mafii". Nie porywa, trudno o mobilizację w realizacji celu. Taka trochę na siłę. Zaczyna robić się ciekawie, przy 3 rundzie i przy 8-10 osobach.


Gra na pobudzenie szarych komórek. Ważne, aby mieć przynajmniej lekką nutkę detektywa w sobie. Najważniejsza zasada: żadne pytanie nie jest za głupie, aby je zadać. Ale niektóre sprawią dużo radości i śmiechu.
Na długie, zimowe wieczory przy szklaneczce wina wraz ze znajomymi. :D


Jedna z tych nielicznych gier, gdzie na pytanie: "kto wygrał?" odpowiedź nie jest najważniejsza. Sposób rozgrywki, liczne skojarzenia i tak naprawdę poznanie drugiego człowieka. To gra w której ludzie uczą się siebie, poznają swoje zainteresowania. Lekka, łatwa, przyjemna. Jeśli nie podejdzie się do niej zbyt ambicjonalnie, może sprawić dużo radości.


Neon$hogun

Liczba recenzji: 8

Samadam

Liczba recenzji: 19