Kornelek - recenzje

Świetna, lekka gierka na pół godziny. Nadaje się by odsapnąć od cięższych tytułów. Zupełnie nie rozumiem, po co komplikować ją dodatkami i robić z niej coś, czym po prostu nie jest. W oryginalnej formie wdg mnie najlepsza.


Najlepszy filler jaki znam - szybki, dynamiczny, tonący w czarnym humorze. Gra się krótko, nieraz można popodkładać sobie świnie - słowem, przerywnik idealny.


Trudno mi skrytykować tę grę, ponieważ jest niezwykle urocza, ma niesamowity klimat i piękną oprawę graficzną. Niemniej jednak nie wymaga właściwie graczy - wybory są skrajnie oczywiste i nie daje żadnej satysfakcji z gry. Nie wymaga myślenia.


Pasjonująca gra logiczna. Nie pozwala na chwilę dekoncentracji, nie wybacza błędów i mimo drobnej usterki (można się zablokować tak, że nikomu nie opłaca się przerywać klinczu) jest naprawdę świetna i oferuje sporo satysfakcji z wygranej.


W porządku, bez rewelacji

Cóż, po dłuższym czasie muszę zaznaczyć, że w niektórych środowiskach gra nieodwracalnie się nudzi, więc radzę ją dawkować ;)


Zakazana wyspa to właściwie uproszczona kalka Pandemica. Mechanika jest bardzo podobna, choć tematyki nie mogłyby bardziej się różnić. Wyspa ma jednak bardziej kolorową oprawę, jest przystępniejsza dla dzieci i nowych graczy.


Naprawdę świetna gra. Oczarowuje od pierwszej partii, nie tylko oprawą i wykonaniem, ale również elegancką mechaniką. Tematyka jest lekkostrawna, a rozgrywka toczy się płynnie, bez większych przestojów. Takenoko ma dodatkowo niski próg wejścia, więc idealnie nadaje się na pierwsze kroki w świecie planszówek.


To właściwie gra w kapsle. Jest jednak ładnie i starannie wydana, co nie usprawiedliwia jednak tak wysokiej ceny.


Jedna z moich ulubionych gier. Nadaje się do pomyślenia, ale można także wręcz odwrotnie - odmóżdżyć się przy niej i po prostu poskakać pingwinami po krach. Wypożyczając gry na konwentach cenię ją jeszcze bardziej, gdyż jest dzięki swojej uniwersalności niezastąpiona. Gorąco polecam!


Idealne określenie tej gry to 'genialna w swojej prostocie'. Sam fakt, iż składa się wyłącznie z 16 kart zadziwia. Jest dynamiczna, wesoła, można grać partię po partii aż do momentu, kiedy nagle nadchodzi refleksja, że pół wieczora na niej upłynęło.


Bardzo przyjemna gierka. Niezbyt skomplikowana, ma jednak sympatyczny mechanizm losowania znalezisk archeologicznych. Co prawda jest przez to mocno losowa, ale jak już napisałem, daje dużo przyjemności z gry. Nie jest także zbyt długa, dzięki czemu jest świetnym fillerem.


Świetna zręcznościówka. Szok dla nowych graczy: jakim cudem między dowolnymi dwoma kartami jest tylko jeden wspólny symbol?! :D

Daje mnóstwo satysfakcji i śmiechu. Pozwala również zająć czymś dzieciaki nawet na dłuzszy czas.


Świetna gra dla każdego, pozwala wprowadzić świeżaków w świat planszówek. Mimo, iż zaczynałem od Europy, to również USA przypadło mi do gustu. Warto również zainwestować w dodatek.


Seasons zachęca do siebie cudowną oprawą i wykonaniem. Nie zachwyciła mnie jednak pod względem mechaniki, ponieważ niestety w mojej opinii niektóre karty są mocno przegięte, więc wylosowanie ich daje graczowi nadmierną przewagę.


Bardzo przyjemna gierka, nie tyle dla historycznych geeków, o ile po prostu dla ludzi myślących. Pozwola się sprawdzić a przy okazji czegoś nauczyć. Polecam.


Steam to gra dosyć ciężka. Nie każdy ją polubi, ale dla miłośników mózgożerów będzie jak znalazł.
Tematyka kolei całkiem zgrabnie wpasowuje się w mechanikę, nie jest doklejona na siłę. Jedynie wykonanie pozostawia trochę do życzenia.

Ogółem jest to jednak gra jak najbardziej godna polecenia.


Bardzo ciekawa gra. Mechanizm żywienia sprawia, że nie można rozrzutnie i swobodnie się rozwijać, lecz trzeba cały czas kombinować jak maksymalnie wykorzystać zasoby i karty.


Underground to ciekawa odmiana bazowej wersji Smallworlda. Nie ustępuje jej pięknem wykonania, w tym oprawy graficznej ani grywalnością.

Jest tu jednak parę zasad komplikujących rozgrywkę, dlatego warto sięna SWU zdecydować dopiero po poznaniu podstawowej gry. Jako minus - wtórność cech ras gdy porówna się je z tymi z oryginalnej wersji.

Tym niemniej - godna polecenia.


Smallworld to gra bardzo ciekawa, gdyż ma dwa oblicza. Można się przy niej zrelaksować i grać 'dla radochy', ale nie jest na tyle losowa, żeby nie dało się pograć na poważnie.

Jest to o tyle ciekawe, że to właściwie gra mocno konfrontacyjna, ale nie jest to odczuwane przez graczy negatywnie dzięki baśniowej oprawie pozycji.

Ogólnie grę polecam pomimo wysokiej ceny, gdyż jest starannie wykonana i zapewnia sporo uciechy, nadaje się również do pogrania z rodziną.


Mimo, iż nie jestem miłośnikiem Cytadeli, do której Maskarada jest bardzo często porówywana, druga z wymienionych przypadła mi do gustu.

Warto na początku zaznaczyć, że im więcej graczy, tym weselej, przy czym na pierwsze partie warto zagrać w mniej więcej piątkę, żeby ogarnąć zasady.

Gdy już się z nimi zapoznamy - mamy przed sobą wiele ciekawych rozgrywek. Mechanizm zamieniania postaci działa świetnie i wprowadza konieczność rozważania sytuacji z punktu widzenia innych graczy, a powodzenie takich starań daje dużo satysfakcji. Zdarza się jednak rónież, że np dwóch graczy myli się równocześnie, co przysparza grze humoru.

Na koniec pragnę podkreślić, że gra jest warta swojej, dość niestety wysokiej, ceny.