Bartosz

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

4 użytkowników

W porządku, bez rewelacji

Nie przepadam za grami, gdzie nazwa/temat ma się nijak do samej rozgrywki. Niestety tak jest w przypadku Khan`a.Niby stawiamy swoje jurty zajmując tereny, ale równie dobrze zamiast rzekomych "dżyngis chanów" mogłyby to być bobry kładące żerdzie. Abstarhując od braku powiązania tematu z samą rozgrywką, gra niby posiada element planowania, ale troszkę za mało go, by czacha dymiła. Oczywiście gdyby zgrać w tę grę 5 razy w tym samym towarzystwie, znając wszystkie mechanizmy, gra stałaby się atrakcyjniejsza, ale chyba nie dam jej szansy, by zagrać w nią 5 razy. Kolejna z miliona dostępnych gier o tematyce: połóż swój żeton/swojego pampra na danym polu by zrobić to przed przeciwnikiem, który z resztą może kłaść swoje żetony/pampry w innym miejscu planszy. Więc każdy sobie rzepkę skrobię, a gry bez interakcji, to po prostu gry słabe (moim zdaniem).


Zdementuję najpierw dwuznaczne informacje podane przez Rebla, bo piszą raz, że można grać w ten "dodatek" bez podstawki, a pod spodem piszą, że nie można. No więc można :)
Co do gry: zastanawiam sie co było pierwsze: Berserk czy Mage Wars ? Dlaczego ? Gry są do siebie dość podobne, powiedziałbym, że Berserk ( a przynajmniej ten "dodatek"), to taki tańszy, bezplanszowy, czerpiący garściami z Mage Wars remake. Chyba , że to twórcy Mage`a postanowili rozbudować Berserkera (?). W każdym razie, gra przyjemna, polegajaca na zbudowaniu talii swoich potworów (mówię o tym produkcie, w wersji za ponad 100 zł są ponoć karty atrefaktów, zbroi itp). Każdy z graczy ma na start określoną liczbę punktów, za które dobiera monstra. Następnie ustawia je w 3 szeregach (przeważnie po 3 monstra w szeregu) twarzą do szeregów przeciwnika i zaczyna się naparzanka. Oczywiscie pewne potwory lepiej współgrają z innymi tworząc combosy. Inne same w sobie to niezłe mutanty. Część z nich strzela z dystansu z drugiego szeregu, część lata i moze wtedy atakować kogokolwiek. Walka to rzut k6, z tego co pamiętam, bo nie mam gry przed sobą, 1,2,3 to trafienie, 4,5 pudło a 6 to nie tylko pudło ale i nadstawienie sie potworowi przeciwnika, który może wtedy pociągnąć nam poza swoją turą. Jeśli jest trafienie kula się k6 i: 1,2,3 to lekka rana, 4,5 -średnia, 6 mocna.Każdy potwór ma właśnie te 3 różne wartości damage`u. oprócz tego, są punkty życia. Zaznaczamay rany na karcie potwora żetonami. Zejdzie do zera - monster wyciąga nogi, Gracze na zmiane wykonują akcje swoimi wszystkimi potworami, kto pierwszy wytłucze wszytkie potworsy przeciwnika, wygrywa.
Suma sumarum - giera fajna jak nie masz 210 zł na Mage Warsa. jeśli masz, to zainwestuj w w/w.


Bardzo sympatyczna gierka scalająca kilka wątków. Mamy swój latający statek który wypada obsadzić dobrą załogą, rozbudować ładownię itp, mamy handel polegający na kupowaniu danego towaru w jednym miejscu i przewożeniu do innego, w międzyczasie mozemy być zaatakowani przez innego gracza lub NPCa, można się wykupić lub stoczyć walkę powietrzną (niestety niezbyt skomlikowany system walki jakby co - "siła" kapitana statku+rzut kostką = losowe trafienie w dany elemet statku), można też kupować od miasta ich śmieci [sic!] i wywozić i utylizować poza miastami. Jest też szmugiel alkoholu i BARDZO fajny motyw wpływania na ceny towarów, Zabawa polega na umiejętności wpływu na ceny towarów by kupić tanio a sprzedać drogo i by nie dać się zestrzelić/złupić innym. Gra średnio skomplikowana, oczywiście im więcej graczy tym lepiej. Jako ojciec 9latki i 6latki często patrzę na gry pod kątem tego, czy moje córki (lub tylko ta starsza póki co) jest w stanie ogarnąć grę i nauczyć się czegoś nowego w trakcie grania. Ten tytuł zostawiłbym raczej na ok 11+


Dobry, solidny produkt

Dobra gra !! Można czepiać się wydania, kolorów, koralików, pudełka czy czego się ludzie nie czepiają, ale nie o to loto. A loto o dobrą zabawę przy przygotowywaniu swego wojownika do walki (ustawianie cech, potem dobór ekwipunku) i o krew na arenie. Osobiście zmodyfikowałbym stopień trudnosci zamaszystego ciosu ( zrobiłbym -2 a nie - 1) i celowania ( -4 a nie -2) ale reszta bardzo sympatycznie "chodzi". Po za tym szacunek dla autora za złozenie własnego wydawnictwa i pokazanie , że można. Może zmotywuje mnie to do przysiądnięcia wreszcie do własnej gry :)


Dodam jeszcze, że brakowało jednej figurki. 1 mail do Rebla i figurka doszła w try miga, DZIĘKUJĘ


Łukasz

Liczba recenzji: 25

NerAlgert

Liczba recenzji: 85

Wodorek

Liczba recenzji: 22

Bryza_111

Liczba recenzji: 49