Grzegorz

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

0 użytkowników

Nie spełnia moich oczekiwań :(

Na wstępie zaznaczam, obiektywnie jest to porządnie wykonany i solidny produkt, jednak jako, że jest to miejsce na wyrażanie opinii, WFRP 3e absolutnie nie spełnia moich oczekiwań.

Podszedłem do sprawy bardzo zdystansowany, bez uprzedzeń z odrobiną teorii za sobą i masą różnych opinii.

Wydanie wiele rzeczy robi poprawnie, nowa mechanika ma niezłą ideę, jest bardzo ładnie wykonana i zawiera znośną ilość elementów w tej cenie.

Chcąc dobrze(walka z PDF'ami, innowacja) wydaje mi się, że FFG przesadziło. Sporo roleplayingu poszło w mechanikę, system nie wymaga już pamiętania lub korzystania z mózgu jak wcześniej bowiem wszystko leży na stole. Przebijając się przez podręczniki nie mogłem się pozbyć wrażenia, że jest to nic innego jak Descent RPG w Znanym Świecie.

Podstawka mimo zawartości wydaje się wybrakowana, patrząc na zawartość Adventurer's Toolkit, sprawa jest jasna.
Przygotowana z myślą o 3 graczach plus MG absolutnie nie pasuje do mojej drużyny, nie wspominając o paru drużynach czy jednostrzałówkach. Oczywiście da się, ale założenie systemu już w tym momencie kuleje.

Sama mechanika jest skomplikowaną wersją znaną z Descent. Jako maniak optymalizacji i upraszczania na korzyśc rozrywki, sposób lepienia testów z kilku kości jest nie do pomyślenia. Z podobnego powodu cierpiał Earthdawn, jednak nawet tam nie było aż takiego zróżnicowania z testu na test.
Idea świetna, realizacja pozostawia wiele do życzenia.

Sama mechanika zbliżyła się za bardzo do DnD. Akcje używalne co n rund, 6 statsów żywcem skopiowanych, fatyga jak w Descent, wound treshold bliźniaczy.

Moim zdaniem FFG wyssała sporo ubawu z Warhammera.


Jak dla mnie ideał :)

Uzupełnienie do poprzedniego wpisu. W decku powinno się znaleźć łącznie 80 kart i niestety żadnej instrukcji. Całe szczęście po jeździe próbnej okazało się, że L5R jest świetną karcianką, którą gorąco polecam.


Tak się składa, że w Celestial Edition jest to 80 kart w tym karta informująca, że instrukcja jest do pobrania na stronie wydawcy i chyba ściągawa przebiegu gry. Nie wiem, wyrzuciłem od razu. 84 karty były w poprzednich edycjach z tego co się orientuję..


W porządku, bez rewelacji

Na początku chciałbym powiedzieć, że powyższa ocena jest oceną zbiorczą za cały produkt, której nie podsumowałbym opisem jaki widnieje przy tej trójce. Gra ma mocne i słabe strony, które można zignorować lub nie. Proponuję się dobrze zastanowić przed zakupem i nie sugerować większością opinii tutaj bowiem zaraz po przeczytaniu sam należałem do grupy podniecających się jak bardzo to nie jest super, ale wolałem dać sobie czas na ochłonięcie i przeanalizowanie na sucho. Jestem pewien, że sporo onanistów tutaj dających 5 będzie niedługo pluć sobie w brodę bo zauważą dziury i uchybienia. Moim zdaniem co niektórzy powinni się wstydzić dając innym na tyle nierzetelne opinie o produkcie powodowane zajawką.

Pierwsze co pcha się pod oko to realia. Postapokaliptyczno cyberpunkowe fantasy. Niektórzy zrobią o_O' inni : )~. Realia są kwestią gustu. Do systemu wprowadza nas niezły komiks, same opisy świata i historii zajmują ładną część podręcznika. Sam system zostawia wiele przestrzeni na inwencję MG, która może zdawać się wielką, ziejącą dziurą w spójności.
Sam koncept walki z ostatecznym złem przewija się wszędzie więc jakoś mi to smakuje jak gumiasty, dwódniowy kotlet. Ale jak to mawiał Kyle Reese: "Lepszy dwudiowy kojot od trzydniowego".

W mechanice nie ma tak naprawdę nic innowacyjnego, a raczej inne rozwiązania. Sam rdzeń kostkowy, jak ktoś faktycznie łyknął więcej systemów jest zwykłą kalką systemów pokroju Fate, ale nie mówię, że jest to złe. Wręcz przeciwnie.
Sama idea pentagramu czy kart wydaje mi się próbą wlepienia bardziej złożonych mechanizmów do czegoś, co powinno być płynne i przejrzyste. Fani kostkowania znajdą tu coś dla siebie, jako że jestem roleplayowcem, pentagram nie znalazł zastosowania i został zignorowany. Nie powiem też by była to wada systemu, bo każdy mistrz gry z mózgiem ignoruje lub zmienia nie pasujące mu elementy, a nikt nigdy nie pisał, że mechanika jest obowiązkowa. Brak minusu.

Samo podejście do statsów jest inne. Fani starego dodawania oczek czy punktów poczują się zawiedzeni, z tego co widziałem to ktoś niżej nawet focha strzelił. Osobiście uważam, że niespecjalnie on współgra z całą resztą. Czasami dochodzi do konflików w opisie cech ułomnych z bonusami, które postać dostaje w trakcie tworzenia. Konfliktem jest też założenie, że postacie od początku są specami i zawodowcami, ale jednak zgodnie z cechą ułomną każdy z nich będzie w znaczący sposób upośledzony. Ostatecznie miałem dziwne wrażenie, że premie płynące ze wszystkich cech miały takie znaczenie jak kara z cechy ułomnej co równoważyło cały system.

Tworzenie postaci jest sztywne i okraszone małą ilością poważnych błędów. Ogranicza się głównie do przepisywania z wybranych klanów(których jest tak mało i mechanicznie różnica jest minimalna, że aż dziw sądząc po ogromnym nacisku na "Motorykę") czy ról.
W tabeli, z której losowało się wydarzenia z przeszłości brakowało wiersza lub dwóch, wg mnie jest to ogromne niedopatrzenie, korekta dała ciała potwornie.
Niedopowiedzenia przy losowaniu paru innych elementów sprawiły, że szło się podrapać w głowę zastanawiącjąc co dalej. To nie powinno mieć miejsca.

Dodawana gratisowo mapa to chyba zwykły chwycik "jacy to my nie jesteśmy uczynni" bowiem w podręczniku nie udało mi się takowej znaleźć, minus. Dlaczego? Mapa jest ładna, ale zasadniczo pokazuje nic. Nie pokazano miejscowości za bardzo, a samo zastosowanie wymaga rozwalenia jej na stole. Nie wystarczy otworzyć podręcznika i pokazać palcem... Bo mapy tam nie ma. Albo jakoś ją przegapiłem.

Dla wybrednych można też uznać, że terminologia jest ble i fuj. Wymaga chwili zastanowienia i przyswojenia, samym nazewnictwem odbiega nieco od utartych standardów, ale tak naprawdę bez sensu. Zostało zmienione coś co działało. Osobiście jestem zwolennikiem idei "jak działa to nie poprawiać", ale nie przeszkadza mi Klanarchiczny wymysł.
Zostawiam to waszej ocenie.

Minusem też jest skład zespołu. Za mało ludzi nad tym siedziało. Fakt, że jednej osobie lepiej jest wdrożyć swoją wizję, ale z autopsji wiem, że jedna osoba to za mało bo bzdury się robią. Bzdury, których nie udało się uniknąć zespołowi tworzącemu.
Uważam, że Klanarchia ma potencjał, jeśli zrobią dodatki o lepszej jakości, ma szansę na sukces. Jeśli utrzyma poziom, będzie raczej przeciętnym systemem dla ludzi, którzy rżną ślepo w RPGi, które wydają im się fajne lub dla tych, którzy coś zrobią z niedociągnięciami i będą się tak czy inaczej bawić. Nie jest to pozycja dla każdego ze względu na realia jak i sam system.

Jest to system w porządku, ale cierpi z powodu niedoróbek, błędów i dziwnych rozwiązań.


W porządku, bez rewelacji

Bardzo ładne i soildne tokenki, niestety jak na ilość to ciężko usprawiedliwić cenę.