Najnowsze recenzje

Jak dla mnie ideał :)

"Kingdomino" to tytuł kierowany do młodego gracza od 8 lat, choć moim zdaniem młodsze dzieciaki też sobie z nim poradzą. Można w tę grę zagrać w 2, 3 lub 4 graczy, a sama rozgrywka trwa 10-20 minut. Jest więc to dynamiczna gierka dla dzieciaków, początkujących graczy lub sympatyczny fillerek.

Domino w tytule nie jest przypadkowe, bowiem gracze budują tu swoje królestwa z kafelków zaprojektowanych na bazie klasycznej gry domino. Mamy tu 6 rodzajów terenu, które dokładamy do swojego terytorium w taki sposób, by przynajmniej jedna strona kafelka stykała się z pasującym typem terenu.

Tytułowy król też ma znaczenie w rozgrywce. Punkty za królestwo przyznawane są w taki sposób, że mnożymy liczbę kwadratów konkretnego terenu z liczbą koron jakie się w nim znajdują. Sumuje się tak każdy teren z koroną, rozpatrując po kolei każdy z typów.

Zasady są więc banalnie proste, lecz gra ma kilka innych reguł, które nieco to komplikują. W grze 2-osobowej budujemy królestwa na bazie kwadratu 7x7, a w przypadku 3 i 4 graczy jest to 5x5. Nie można wyjść swoimi kafelkami poza ten obszar. Nie zawsze jest to łatwe, gdy chce się rozwinąć kilka typów krain. Oprócz tego przyznawane są punkty za zabudowanie pełnego kwadratu oraz za to czy zamek znajduje się w samym centrum królestwa.

Jest jeszcze jeden fajny element - rozdzielanie kafelków oraz ustalanie kolejności. Gracze mają do wyboru 4 numerowane kafelki domino. Osoba, której pionek stoi na pierwszym dołącza kafelek do swojego królestwa, a następnie może wybrać inny spośród 4 nowych płytek. W ten sposób rozpoczyna się rywalizacją nie tylko o konkretne kafelki, ale też pierwszeństwo wyboru.

Finalnie pozytywnie oceniam ten tytuł, prostota łączy się tu z przemyślanymi zasadami. Gra wymaga kombinowania i ruszenia głową, ale jest też szybka i dynamiczna, przez co się nie dłuży ani nie nudzi. Idealnie nada się jako wprowadzenie w świat planszówek dzieciaków lub jako fillerek dla starszych graczy. Jak na swoje proste założenia, gra zdecydowanie przewyższyła moje oczekiwania 😃


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Dobry, solidny produkt

Prosta, szybka gra do grania z dziećmi (fanami Ninjago ma się rozumieć!). Pudełka na elementy gry i klocki Lego - strzał w dziesiątkę.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Gra bardzo przyjemna


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Doskonały produkt, błyskawicznie dostarczony


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Duży, solidny album, który pomieści wiele wspaniałych kart.


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Urocza mata z psychicznymi Pokemonami. Świetny gadżet dla każdego fana!


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Piękna mata, która sprawdzi się zarówno w karcianej rozgrywce, jak również jako podkładka pod mysz.


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Jak człek zasmakuje w sprytnych karciankach to łakomym okiem spogląda na nowe tytuły. Lubię SCOUT, skręt mózgownicy który potrafi wywołać. Jeszcze bardziej lubię PANDA SPIN.

Problem z wymienionymi tytułami jest taki, że już ciotkę która zna Grzybobranie i Warcaby nie zachęce do planszówek. Z 6 latką da się grać ale chłop w średnim wieku stłucze dziaciaki potwornie.

DNUP to rodzinny, piknikowy ekstrakt z obu tytułów. Tak mi się wydaje, zgodzicie się ze mną?

Kurcze jakie to fajne, cieszę się, że zasiliłem planszo-półkę tym tytułem.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

W porządku, bez rewelacji

A więc tak. Wreszcie dostajemy coś, co daje więcej niż przykładowe 6 kart do zwykłego trybu gry, mimo że daleeeeeeeko mu do dodatków z 4. Ale z drugiej strony mam też trochę wrażenie, że jest to znacznie uboższa wersja Żniwiarza z 4. edycji, okraszona motywem Drakuli (średnio go ogólnie trawię). Więc jeśli chcesz więcej kart i grać w zwykłego Talismana, to śmiało można brać. Jeśli liczysz na nowego Żniwiarza, to raczej się zawiedziesz.


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Jak dla mnie ideał :)

Talia obowiązkowa jeśli planuje się rozpocząć kampanię Oaths of the Rohirrim z ALEP ze względu na skupienie na mechanice Rohanu.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność: