Najnowsze recenzje
Jak dla mnie ideał :)
Rewelacyjna gra planszowa w odświeżonej wersji. Gra jest dobrym sposobem aby zainteresować dzieciaki światem fantasy. To chyba jedyna rzecz, która odciągnęła moje dzieci od telefonów i telewizora na tak długo. Zagraliśmy z 30 razy a oni dalej pytają kiedy zagramy kolejny raz.
Ta edycja wprowadza kilka zmian, które są na plus i przyspieszają trochę rozgrywkę. Jednak jeśli ktoś nie chce stosować nowych zasad to można grać na starych i instrukcja również to opisuje.
Nie radzę sugerować się opiniami fanów edycji 4,5, którym nic nie pasuje. Mniejsza, większa plansza, pudełko, czcionka na kartach, wielkość kart, grafiki na planszy, to wszystko nie ma żadnego znaczenia na przebieg rozgrywki. To dalej jest ta sama świetna gra i warto w nią zagrać.
Jak dla mnie ideał :)
Wspaniałe to było przeżycie :)
Dobry, solidny produkt
Super familijna gra, idealna do pogrania z dziećmi
Dobry, solidny produkt
Super tytuł na wieczór po ciężkim dniu. POLECAM
Jak dla mnie ideał :)
Dodatek jak najbardziej na plus. Mechanika z Draculą fajnie urozmaica rozgrywkę. Dostajemy to czego trochę brakowało czyli więcej kart przygód, a w nich nowość czyli zdarzenia ciągłe. Bardzo fajny pomysł i gra się z nimi ciekawiej.
Krwawa korona wraz z poprzednimi dodatkami daje już kilka możliwości konfiguracji gry.
Jak dla mnie ideał :)
Dobre, klasyczne woreczki. Solidne. Wielkość idealna do przechowywania jakichś żetonów/surowców lub małej ilości kart wielkośći ,,mini". Polecam :)
Jak dla mnie ideał :)
Klasyczna, zwykła kostka. Robi swoje. Kolor jest dość przytłumiony, więc fajnie pasuje dla ludzi, którzy nie lubią jaskrawych kolorów turlających się na stołach. Polecam.
Jak dla mnie ideał :)
Świetny dodatek do Talismana. Gramy drużynowo aby przejść wyzwania w grze. A te wcale nie są proste. Wskaźnik zagłady tyka z każdą wyciągniętą kartą poszukiwacza złoczyńcy. Jest napięcie i są emocje, żeby przejść każdą z prób, a na końcu każdej próby czekają na nas nagody w postaci pudełka i koperty do otwarcia. Pomysł z nagrodami jest super i mobilizuje do zagrania kolejny raz. Sama zawartość pudełek to już powód, żeby mieć ten dodatek. Moje dzieciaki były zachwycone grą w drużynie i nie dały mi spokoju dopóki nie przeszliśmy wszystkich prób:). Jakbym się miał do czegoś przyczepić to mogłoby być więcej kart przygód do gry w podstawową wersję.
Dobry, solidny produkt
Bardzo ciekawy dodatek do Talismana. Dla gracza, który bedzie grał jako Nemesis to zupełnie nowa rozgrywka. Dla graczy kierującymi poszukiwaczami to zabawa zbliżona do rozgrywki drużynowej jak w Sojuszach. Na pewno należy pochwalić twórców za zrobienie czegoś innego, niestandardowego. Fajny pomysł z towarzyszami, których możemy awansować na wyższe poziomy. Na każdym poziomie dodają graczom coraz lepsze wzmocnienia. Dostajemy co prawda tylko jedego poszukiwacza ale fajnie się nim gra, zwłaszcza przeciwko Nemesis.
Wykonanie figurek, kart i planszy bardzo dobre.
Szkoda, że nie ma pudełeczka do otwarcia po przejściu próby nr3, można było zrobić tak jak w Sojuszach.
Jak dla mnie ideał :)
Niech małe pudełko i niewielka jego zawartość Was nie zmyli. "Orbita" od Red square games to dwuosobowa mała, ale cwana karcianka.
Zasady są tak proste, że zrozumiecie i zapamiętacie je w mgnieniu oka 👁️
Wydawać by się mogło, że to tylko zwykłe zagrywanie kart, ale naprawdę trzeba pokombinować.
28 kart rozdajemy graczom po połowie. Po rozdaniu należy pamiętać o bardzo ważnej zasadzie ❗ karty muszą pozostać w tej samej kolejności, w jakiej je wzięliście ze stołu (tutaj od razu do głowy wpadł nam Scout 😉).
Pierwszy gracz wykłada 1-3 kart w jednym kolorze przed siebie. Jeżeli grupa kart na ręce w jednym kolorze składa się z 2-3 sztuk należy wyłożyć całą grupę, w przypadku 1 lub 4 to Wy decydujecie, ile kart chcecie wyłożyć. Po wyłożeniu ich na stół, orbita w odpowiadającym im kolorze zostaje przesunięta o ilość pól = ilość wyłożonych kart.
Drugi gracz w tej turze również wykłada karty z zaznaczeniem, że muszą być innego koloru niż te wyłożone przez pierwszego gracza. Przesuwa znacznik orbity. Ten gracz, którego orbita znajduje się na polu z wyższym wynikiem wygrywa i zgarnia karty od przeciwnika. I tak do końca aż któryś z graczy nie będzie miał kart na ręce lub nie będzie miał możliwości ich wyłożenia.
Coś jest takie cwane w tej grze? A na przykład to, że punktacja po lewej i prawej strony planszy się różni i o ile początek rozgrywki wydaje się naprawdę prosty, o tyle dalszy ciąg już nie jest taki łatwy i zaczyna się porządne kombinowanie.
Uwaga spoiler!
Nie opłaca się zgarniać wszystkich kart w jednym kolorze.
Dlaczego?
Na koniec rozgrywki gracze liczą karty w każdym z kolorów i ten gracz, który ma ich mniej oddaje je przeciwnikowi z ich większą ilością. Karty stanowią końcową ilość punktów.
Już zanim otworzycie pudełko możecie spodziewać się, że graficznie środek będzie miły dla oka i tak też jest, drewniane, kolorowe znaczniki orbit, ładne karty. Jednak nie polecamy podejmować próby wygięcia planszy w drugą stronę, jeśli nie leży zbyt prosto, bo u nas nie skończyło się to dobrze 😬 Plansza nam po prostu pękła. Na szczęście ta część, która zgina się do zewnątrz, więc nożyczki i taśma doskonale sobie z tym poradziły 👌🏼
"Orbita" to gra, którą pakujecie do plecaka i bierzecie ze sobą wszędzie, potrzebujecie do niej dosłownie tylko kawałka miejsca, by rozłożyć planszę.
Mimo, że grałyśmy w nią juz kilkukrotnie, każda rozgrywka była inna. Nigdy nie wiemy, jak ułożone karty nam przyjdą na rękę i zawsze należy rozważyć czy opłaca nam się wygrać w danej turze czy jednak odpuścić, by być może zdobyć więcej kart na koniec gry.
🔹Ilość graczy: 2
🔹Wiek graczy: 8+
🔹Czas gry: 15 minut









