Najnowsze recenzje
Jak dla mnie ideał :)
"Naishi" to dwuosobowa gra karciana, na 15-20 minut, dla graczy od 10 lat, w której gracze rywalizują o wpływy na cesarskim dworze.
Każdy z graczy ma swoje terytorium składające się z 10 kart - 5 z nich ma jawne przed sobą, zaś drugie 5 trzyma ukryte przed przeciwnikiem na swojej ręce. Kluczowe jest umieszczenie każdej z kart, nie można go dowolnie zmieniać!
W swojej turze gracz może wykonać jedną z kilku dostępnych akcji - rozbudować swoje terytorium względem specjalnych zasad i opcjonalnie wykonać jakąś dostępną akcję dodatkową na cesarskim dworze za pomocą swojego emisariusza, może też wydać cesarski dekret (to jedna wyjątkowa akcja, którą może wykonać tylko jeden z graczy raz na całą rozgrywkę, lecz traci przy tym jednego z dwóch emisariuszy), może odwołać swoich emisariuszy z dworu lub zadeklarować koniec rozgrywki.
Celem gry jest uzyskanie jak największej liczby punktów ze swojego terytorium, które później przekładają się na wpływy u cesarza. Każda z kart ma inne zasady działania czy wymogi co do lokalizacji w terytorium gracza. Na przykład jakaś karta może punktować tylko wtedy gdy znajduje się na ręce gracza lub kiedy jest umieszczona na granicy terytorium czy w sąsiedztwie innego typu karty.
W "Naishi" bardzo podoba mi się jej kompaktowość, pudełeczko mogłoby być wręcz dwa razy mniejsze, jest to karcianka, którą można by było nawet zapakować do kieszeni. Idealnie nada się na różne wyjazdy, a do tego przy rozłożeniu nie zajmuje dużo miejsca.
Kolejna sprawa to szata graficzna - urzekła mnie jak tylko zobaczyłam te piękne ilustracje na kartach! Ta estetyka totalnie do mnie trafia i niesamowicie pasuje do klimatu Japonii. Wygląd jest zdecydowanie mocną stroną tej gry. Grafiki są minimalistyczne i po prostu przepiękne!
Zasady są proste, gdyż gra polega na zebraniu zestawu, który przyniesie jak najwięcej punktów. Wiele gier opiera się na tym samym, więc pod tym względem Naishi nie jest niczym odkrywczym, ale ma kilka elementów, które zwracają szczególną uwagę. Po pierwsze - kolejność kart ma ogromne znaczenie i nie można jej zmieniać dowolnie, czasami trzeba się nieźle nagłówkować, aby uzyskać pożądany efekt.
I to następna rzecz, która mi się tu podobała - choć gra jest szybka i prosta, to wymaga sporo kombinowania i z mocnym przeciwnikiem ta potyczka może stanowić rozgrzewające wyzwanie.
Poza tym podoba mi się możliwość, że któryś z graczy może zadeklarować koniec rozgrywki jako jedną ze swoich akcji. Skłania to do pośpiesznego budowania swojego terytorium.
W grze występuje wiele różnych typów kart, ale po kilku rozgrywkach można się w tym dość swobodnie połapać, wtedy podpowiedzi dotyczące punktacji umieszczone na kartach stają się już intuicyjne. Jedynie na początku jest przy tym trochę zamieszania i brakowało mi jaśniejszego skrótu zasad, a także zdziwiło mnie, że w pudełku jest tylko jeden zestaw kart pomocniczych.
Finalnie gra miło mnie zaskoczyła, bo mimo tego, że wiele tytułów opiera się na zbieraniu zestawów, to jest tu kilka zasad, które odświeżają tę mechanikę. Dodatkowo solidnym atutem tej gry jest jej wygląd, gdyż szata graficzna jest wspaniała, a do tego kompaktowość, dzięki czemu "Naishi" będzie świetnym kandydatem do zabrania w podróż. Początkowo nie byłam do tej karcianki przekonana, ale w miarę kolejnych rozgrywek stwierdzałam, że naprawdę dobrze się przy niej bawię.
Jak dla mnie ideał :)
"Bandido. Alcatraz" to jubileuszowa edycja zgrabnej karcianki Bandido, w której dołożone zostały fragmenty tuneli zalanych wodą (nawiązując tematycznie to podtytułu) oraz występujące na niektórych kartach symbole liny i sztormiaków.
Zagrać można w nią od 1-4 graczy, świetnie działa na dowolną liczbę osób (testowaliśmy nawet w 5). Zalecany wiek to od 6 lat, a czas trwania to około 15 minut.
Jest to gra kooperacyjna, zatem gracze muszą w niej współpracować, aby wyprowadzić tytułowego Bandido z więzienia układając karty tuneli w taki sposób, aby droga prowadziła do wyjścia oznaczonego na specjalnej karcie. Nie mogą pozostać otwarte żadne inne drogi, a dodatkowo, w tej edycji, nie można pozwolić, by na koniec gry jakiś korytarz był zalany wodą. Oprócz tego trzeba zgromadzić na boku 3 sztormiaki i 2 liny.
Brzmi banalnie, bułka z masłem, pestka... otóż nie, wbrew pozorom bardzo trudno jest wygrać w tę grę (choć jest to możliwe)
Muszę przyznać, że "Bandido. Alcatraz" podbiło nasz stół i skradło nasze serca! Nie spodziewałam się, że ta mała, niepozorna karcianka aż tak mi się spodoba!
Proste zasady nie są przeszkodą w tym, by gra stanowiła wyzwanie i to właśnie ta chęć wypełnienia zadania i zwycięstwa napędza do kolejnych rozgrywek i prób oswobodzenia Bandido z więzienia! Trzeba tu mocno pokombinować i zmyślnie zarządzać zasobami, nawet jeśli nie zawsze można użyć danej karty wtedy, kiedy nam pasuje. No i odrobina szczęścia też się tu przyda!
Gra jest bardzo regrywalna, niemożliwe jest ułożenie dwa razy takiej samej sieci tuneli dla Bandido, choć czasem brakuje nam stołu, jeśli rozrosną się nie tam gdzie trzeba. To chyba będzie też jedna z moich ulubionych gierek, jeśli chodzi o tryb solo.
Ten tytuł wywołuje silne poczucie kolejnej rundy i próby, przez co gra często jest w użytku i niestety widać to po tym jak szybko zużywają się karty :/ nawet przy ostrożnym graniu trochę się zdzierają na brzegach :/
Pudełeczko jest maleńkie, może się zmieścić nawet do kieszeni, więc idealnie nada się na wyjazd, lecz trzeba pamiętać, że przy rozgrywce gra potrafi już zająć sporo miejsca 😅
To kompaktowa i szybka, ale niezwykle przyjemna gra! Coś czuję, że to będzie jedno z lepszych tegorocznych odkryć ^^ naprawdę szczerze mi się spodobała, uwielbiam takie gierki na kombinowanie, a jeśli można kminić wspólnie to już w ogóle! Gorąco polecam!
Jak dla mnie ideał :)
Świetne. A dostawa błyskawiczna :)
W porządku, bez rewelacji
Wciel się w paryskiego artystę i twórz arcydzieła 🖌️
"Bohema" to gra, która od początku robi bardzo dobre pierwsze wrażenie, głównie wizualnie. Ilustracje, klimat życia artysty i ogólna stylistyka są często chwalone w recenzjach i faktycznie trudno się z tym nie zgodzić. To jeden z tych tytułów, które na stole wyglądają dobrze i budują fajny klimat, a w zawartość to tylko parę kart i plansze graczy.
Kiedy zaczynamy grać okazuje się, że pod ładnym wyglądem kryje się dość klasyczna mechanika. Rozgrywka opiera się głównie na budowaniu talii i zarządzaniu kartami, dokładaniu ich, łączeniu symboli i wykorzystywaniu zależności między nimi. I właśnie to było dla Magdy największym problemem. Ta gra pokazała, że mechanika, w której jedna karta wpływa na drugą i trzeba budować między nimi spójność, po prostu nie jest jej ulubioną.
Odniosłyśmy wrażenie, że gra polega głównie na łączeniu symboli i układaniu kart w odpowiedniej kolejności i mimo że istnieje możliwości zagrania różnymi sposobami to całość gry to bardzo schematyczna rozgrywka.
Momentami trzeba się nagłówkować jak najlepiej zagrać swoje karty z ręki i wykorzystać efekty tych kart.
W grze jest dość duża losowość i spora frustracja związana z kartami negatywnymi, czyli kartami udręk, które potrafią skutecznie psuć plany. Gdy zbierzemy ich dużo, nie da się iść do przodu, bo ciągle któraś z nich nas blokuje.
Ogólnie gra działa poprawnie i jest w porządku. Mechanicznie działa, zasady są dość łatwe do zrozumienia, a pierwsze partie mogą być nawet przyjemne. Problem w tym, że nie ma tu nic nowego, to raczej bezpieczny zwyczajnie działający deckbuilder niż coś, co zostaje na stole na długo.
Jeśli ktoś lubi zarządzanie kartami, budowanie zależności i kombinowanie może się mu spodobać.
Magdzie ta gra pokazała, że ten typ gier jej raczej nie leży, dla Moniki "Bohema" jest po prostu ok. Oczywiście wszystko zależy od gustu i tego co kto lubi. Gra nie jest zła, ale nie jest to tyułu, który jakoś szczególnie zachwyca.
🔹Ilość graczy: 1-4
🔹Wiek graczy: 14+
🔹Czas gry: 45-60 minut
Jak dla mnie ideał :)
Gwiazdy zdobią nocne niebo tworząc przepiękne gwiazdozbiory ✨
Oprócz nich na niebie znajdują się również satelity i pulsary, i te właśnie obiekty znajdziecie również w najnowszym dodatki do "Odkrywców Nocnego Nieba" czyli "Satelity i pulsary".
Jeżeli chcieliście wycisnąć z tej gry jeszcze więcej to wydawnictwo wychodzi Wam naprzeciw.
W pudełku znajdują się trzy moduły:
🛰️ Satelity
🟣 Pulsary
🎴 Karty zmiennych warunków
W dwóch pierwszych modułach zmieniamy mapy z podstawowych na te z satelitami/pulsarami. Przebieg gry się nie zmienia jednak każda z tych wersji ma odmienną punktację.
Kart zmiennych warunków można używać w każdej wersji gry, również podstawowej. Przed rozpoczęciem każdej rundy wykładacie jedną kartę na stół. Zapewniają one dodatkowe punkty po spełnieniu określonych na nich warunków.
W dodatku otrzymujemy również 5 nowych pisaków, gdyby te poprzednie potrzebowały reanimacji 😂
Gra podstawowa zapewnia naprawdę świetnie spędzony czas przy stole, a ten dodatek jeszcze bardziej go rozwija. Dzięki modułom mamy trochę 3w1 😀 Magdzie podoba się najbardziej wersja z satelitami, dla Moniki karty są najlepszą opcją, ponieważ można ich użyć w każdym module. W przypadku satelit i pulsarów trzeba się nieco bardziej skupiać przy nakładaniu swoich konstelacji, by móc zebrać jak najwięcej punktów.
Czy dodatek jest potrzebny do gry podstawowej? Oczywiście, że nie.
Czy warto go zakupić? Oczywiście, że tak!
Powiew świeżości i delikatne rozbudowanie gry (ale bez przesady) jak najbardziej na plus.
🔹Ilość graczy: 1-5
🔹Wiek graczy: 10+
🔹 Czas gry: 30 minut
Jak dla mnie ideał :)
Masz ochotę wcielić się w rolę detektywa i rozwiązać zagadki kryminalne? 🔎
"Kroniki zbrodni: edycja specjalna" to gra detektywistyczna, która łączy planszówkę z aplikacją mobilną i elementami VR.
Wspólnie wcielacie się w śledczych i próbujecie rozwiązać sprawę kryminalną krok po kroku, przesłuchując świadków, analizując dowody i odwiedzając różne miejsca. Wszystko to w rewelacyjnym klimacie!
Rozgrywka opiera się na aplikacji, która jest naszym głównym narzędziem. W niej należy wybrać scenariusz, sugerować się wskazówkami i jak najszybciej działać skanując kody QR znajdujące się na kartach postaci, przedmiotów i lokalizacji.
Każdy skan kodu QR daje nam nowe informacje. Czy dana osoba coś wie? Gdzie była? Jakie ślady można znaleźć w danym miejscu?
To gracze podejmują decyzję, gdzie się udać, kogo przesłuchać i jakie dowody zeskanować, by dowiedzieć się więcej.
Bardzo fajnym dodatkiem są okulary VR, można je założyć na telefon albo po prostu użyć telefonu i rozglądać się, żeby obejrzeć miejsce zbrodni w 360°. To naprawdę zwiększa zabawę do maksimum, bo czujecie się jakbyście faktycznie byli na miejscu zdarzenia i szukali dowodów na własną rękę.
Zagadki są różnorodne i wcale nie należą do łatwych. Trzeba łączyć informacje z różnych źródeł, zwracać uwagę na szczegóły i czasem cofać się do wcześniejszych tropów. Satysfakcja z rozwiązania sprawy jest naprawdę duża.
W naszym przypadku gra szybko nas wciągnęła i nie mogłyśmy się oderwać. Grałyśmy w dwie osoby i uważamy, że najbardziej optymalna liczba, w pełnym składzie mógłby panować zbyt duży chaos.
Jest bardzo klimatyczna, idealna dla osób, które lubią współpracę, dedukcję i poczucie bycia prawdziwym detektywem. Okulary i aplikacja robią tu ogromną robotę i sprawiają, że to coś więcej niż klasyczna planszówka.
🔹Ilość graczy: 1-4
🔹Wiek graczy: 12+
🔹Czas gry: 60-90 minut
W porządku, bez rewelacji
Jest mi turbo przykro, że muszę tak słabo ocenić ten dodatek.
Zawartość jest taka sobie, nie obowiązkowa, nie wiele wnosi, ot dodaje wszystkie po trochu.
Co wnosi:
Karty robotników - asymetria pomiędzy graczami.
Ewentualnie można podciągnąć pod to też planszetki graczy - są ładne i spełniają swoją funkcje. Są też znacznie większe niż myślałem, mogłyby być jednak mniejsza. Jest ok.
Co urozmaica:
Z dodatkowych rzeczy, które są ok, mamy kilka kart lasu, łąki i jedno nowe wydarzenie podstawowe, kilka kart wydarzeń specjalnych.
Dziwne w ogóle, że nie ma żadnych kart stworzeń i budowli... przez to też tutaj troche sucho.
Dodatkowo pod znakiem zapytania jest tez:
plansza obchodów - zbędny element, który można na stole położyć zamiast rozkładać drzewo, drzewo niby nie jest konieczne ale... no i dodatkowo ta plansza jest bardzo duża, zajmuje dużo miejsca na stole specjalnie nic nie zmieniając.
Mamy żetony nagród pary królewskiej - są ładne, duże ok, ale to jest taki śmieszny element, że dodajemy do gry jeden ogólny cel za dodatkowe punkty, nic to specjalnie nie wnosi, cel nie zmienia się jak np. w na skrzydłach co rundę, słabo.
Znacznik Krostawca, no jest, może komuś potrzebny.
Mamy targowisko - targowisko pasuje do klimatu gry, ale jego forma tutaj nie jest dobra, za bardzo ułatwia grę i jeszcze nagradza za to punktami zwycięstwa, słabo.
Jak dla mnie ideał :)
Bardzo przyjemna. Trochę zajmuje zrozumienie zasad, ale po kilku turach z instrukcją wychodzi coraz lepiej 😄
Idealna na spotkania towarzyskie, bardzo wciąga i chce się grać więcej i więcej 🥰
Dobry, solidny produkt
Dobre, solidne euro. Bardzo ładnie wydane. Miało być duchowym spadkobiercą Troyes, ale nie dowiozło. Choć i tak raz na czas usiądę z przyjemnością.
Jak dla mnie ideał :)
Bardzo dobry abstrakt. Pod wieloma względami dorównuje tak forsowanym Azulom czy Sagradzie. No i wdzięczny temat pssczółek.
-90x90-ffffff-jpg.webp)


-90x90-ffffff-jpg.webp)





