TPh - recenzje

Dobry, solidny produkt

Duża, ciężka, solidnie wykonana. Przydaje się na sesjach w mroku (tj. przy małej ilości światła :P) lub wyznaczenia pierwszego gracza na planszówkach :).


Dobry, solidny produkt

Duża, ciężka, solidnie wykonana. Ostatnio noszę ją na każde spotkanie przy grach (planszowych lub fabularnych), przydaje się często - jeśli nie do samej rozgrywki, to przynajmniej do wyznaczenia pierwszego gracza :).


W porządku, bez rewelacji

Ot, matowa, czarna k100-a; tania i w miarę dobrze wykonana (choć jest już parę odprysków farby z cyferek).


Dobry, solidny produkt

Dzięki temu niewielkiemu dodatkowi Carcassonne zyskuje "wstęp" do właściwej rozgrywki.

Z punktu widzenia mechaniki Rzeka II powoduje "otwarcie" centralnych pól, co zwiększa znaczenie farmerów. Przy graniu z jednym z dużych dodatków urozmaica to rozgrywkę, jednocześnie nie zaburzając równowagi; jeśli używamy tylko podstawki (mniej żetonów) znaczenie farmerów może teoretycznie wzrosnąć, aż za bardzo (ale nie wiem, nie próbowałem).

Drobną wadą jest cena, 2 zł za żeton to dosyć dużo.


Dobry, solidny produkt

Do wykonania nie można się przyczepić -- porządna i bardzo wyraźna.
Co prawda do tej pory na sesji było z niej więcej śmiechu niż pożytku ("O nie! Pan Harrig jest dzisiaj smutny..."), ale potencjalnie można za jej pomocą nieco urozmaicić odgrywanie BG/BN-ów.


Dobry, solidny produkt

Dokładnie to czego oczekiwałem -- porządne, tanie kostki, bez wodotrysków; nadadzą się zarówno do bitewniaków, jak i na sesje "Kiedy rozum śpi".


Dobry, solidny produkt

Dokładnie to czego oczekiwałem -- porządne, tanie kostki, bez wodotrysków; nadadzą się zarówno do bitewniaków, jak i na sesje "Kiedy rozum śpi".


Jak dla mnie ideał :)

Quarto! raczej nie trzeba reklamować. Zdobyte nagrody mówią same za siebie. Proste zasady, mnóstwo możliwości.

Wydanie nieodstające od jakości gry. Mobilne w kontekście gabarytów -- w trzęsącym się autobusie raczej nie zagramy :P.


Jak dla mnie ideał :)

Zacznę od jakości wydania, bo jest naprawdę wysoka. Copernicus spisał się na medal. Jedynym niedociągnięciem są białe wewnętrzne strony okładek, można było tam wdrukować np. poglądową mapę świata lub przynajmniej klimatyczną ornamentykę.

Warto też zaznaczyć, że dodruk z końca 2010 roku został poprawiony, bo błędów z erraty na stronie wydawnictwa już w podręczniku nie ma.

Jaki WFRP jest każdy widzi. Można go lubić lub nie, kwestia gustu. Moim osobistym zdaniem, najlepszy komercyjny (wielkoskalowy) świat fantasy. Duże pole do popisu dla MG, w zależności od upodobań: od czegoś w stylu mrocznego DeDekowego heroic'a do Jesiennej Gawędy. Osobiście preferuję raczej to drugie, choć bez skrajności.

Do tego dobra prosta mechanika dająca duże możliwości (zarówno jeśli chodzi o sesje jak i o kreację postaci graczy).

Zdecydowanie polecam. Niech moc Sigmar'a będzie z Wami!


Dobry, solidny produkt

Świetny dodatek dla każdego MG, ale po kolei.

Opis czterech kolorów to pozycja obowiązkowa, jeśli chcesz, żeby twoje sesje... nabrały koloru. Opis z podstawki tak naprawdę nic nie daje. Teraz już nie jestem pewien, czy chcę prowadzić w Rdzy... jeszcze wpędzę graczy w jakąś depresję albo coś...

Potem mamy 63-y strony pomysłów na sesje. Nie należy ich pod żadnym pozorem czytać na raz! Przed sesją siadamy, przeglądamy, aż coś na wpadnie w oko i rozwijamy albo traktujemy jako epizod urozmaicający świat. Jest tego dużo, możne nawet trochę za dużo, niektóre lepsze, niektóre gorsze.

"Przywal swoim graczom" jest całkiem niezłe. Niby oczywiste , ale od oczywistości do realizacji droga daleka.

Tajemnice MG umiarkowanie mi się podobały, ale to kwestia gustu.

Podsumowując, porządny dobrze wydany dodatek, choć spodziewałem się trochę czegoś innego (główne jeśli chodzi o proporcje rozdziałów). Jeśli kiedyś powstanie MG^3, to sugerowałbym więcej Tajemnic na większą skalę, plus dodatkowe informacje o świecie.


Dobry, solidny produkt

Nie najgorszy, choć dosyć krótki dodatek. Nowe cechy nowe sztuczki (nie tylko dla gladiatorów), nowe choroby, do tego trochę sprzętu. Dobrze się go czyta, urozmaica świat NS.

Mam jednak drobną wątpliwość czy te wszystkie bajery będzie dało się wykorzystać bez spowalniania tempa sesji. Szczególnie niektóre, mocno osadzone w mechanice. Zobaczymy.

Nowe wydanie jest porządne i klimatyczne, ale... rozumiem, że w pierwszym wydaniu zdarzają się literówki, ale w edycji "poprawionej"? Nie jest tego dużo, ani to bardzo nie przeszkadza, jednak jak poprawiamy, to poprawiamy.

Jak sama nazwa wskazuje jest to _dodatek_, moim zdaniem nie jest na tyle wybitny, żeby uznać go za pozycję obowiązkową.
Polecam osobom dużo walczącym na swoich sesjach, jest tu parę rzeczy, które pozwolą wzbogacić waszą rozgrywkę. Klimaciarze mogą go przejrzeć, żeby wiedzieć czym jest Liga i Gildia (można wokół nich osadzić kilka przygód).

Dałbym 4 z minusem, gdyby się dało.


Dobry, solidny produkt

Pomysł jest obłąkany. Szczególnie w połączeniu z klasyczną sesją RPG. Otwiera zupełnie nowe możliwości kreowania postaci, często bez udziału MG.

Jestem jedną z tych osób, które piszą piórem i tylko piórem. Czym innym pisać listy w De Profundis jak nie piórem, zwłaszcza grając na początku XX wieku. Tutaj _forma_ jest bardzo istotna, na równi z treścią. Przez to niestety trudno znaleźć ludzi chętnych na granie; granie prawdziwymi listami, które tygodniami idą od nadawcy do adresata.

Słyszałem głosy, iż te 100 stron podręcznika jest niepotrzebne, że wystarczyłoby kilka, bo idea jest prosta. Nie zgadzam się, autor porusza wiele istotnych aspektów epistolografii, przy okazji serwując garść pomysłów na pierwsze "sesje" i parę rad jak zacząć, żeby to wszystko się nie rozleciało.

Wady, forma poczty elektronicznej mi się nie podoba (nie mówię, że jest beznadziejny, to po prostu zupełnie co innego, inna gra), ani tym bardziej styl w jakim jest to opisane. Czasami także styl listów od autora wydawał mi się naciągany czy wymuszony, szczególnie w momentach łączenia z opisem "mechaniki" gry. Choć czytało się je całkiem dobrze.

Polecam każdemu, kto lubi pisać, szczególnie pisać piórem, szczególnie listy w klimatach HPL. Listy są czymś co nasza epoka straciła, wydaje się, że już bezpowrotnie. Szkoda. De Profundis daję szansę ich wskrzeszenia, chociaż na chwilę, chociaż to tylko gra...


Dobry, solidny produkt

Świetne kostki dla każdego maniaka Deadlands'ów. Pomarańczowe jak szaleństwo Dziwnego Zachodu.

Drobną wadą jest kiepska rozróżnialność 6 i 9, zaznaczona malutką czarną kropką.


Dobry, solidny produkt

Te kostki to małe dzieła sztuki. Są naprawdę piękne. Czuć w nich oddech pradawnej mrocznej kniei, a nie słonecznego zagajnika.

Jednakże aby docenić całe ich piękno potrzeba trochę światła, podobnie aby odczytać wynik. Dlatego nie daje 5, niektórym może to trochę przeszkadzać.


Jak dla mnie ideał :)

Jedyne słuszne kości do Neuroshimy. Piękne (stylizowane drobne pęknięcia, śrubki), klimatyczne (szare ... jak świat NS) i wyraźne (nawet w półmroku), a znając Q-workshop także wytrzymałe.

Zdecydowanie warte swojej ceny. Ich kupno na wszelkie sesje NS (lub inne w podobnych klimatach), to bardzo dobry sposób na zainwestowanie około 15 złotych (3k20).

Jeśli któregoś dnia przyjdzie nam pokonać Molocha lub przynajmniej wywalczyć chwilową przewagę dla ludzkości, to tylko za pomocą owych kości!


Neuroshima jest jednym z moich ulubionych systemów. Podręcznik jest naprawdę ciekawie i klimatycznie napisany, a mechanika jest przejrzysta i realistyczna.
Edycja 1.5 faktycznie zawiera trochę drobnych poprawek i zmian.
A i nie mówcie mi, że taka wizja świata jest niemożliwa. Jasne? Dlatego lepiej jest się zawczasu przygotować ... tak na wszelki wypadek.

(Polecam)^2


Klasyczne kostki - dobrze wykonane, czytelne i do tego tanie. Bez zbędnych ozdobników.
Polecam kolory biały i czarny.