Maciek

Poliglota

Warszawa

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

4 użytkowników

Dobry, solidny produkt

Trochę zdziwiony jestem opinią przedmówcy. Mamy tu doczynienia z eurogrą w której to mechanika jest najważniejsza. Równie dobrze można by na tą grę nałożyć jakikolwiek motyw, a i tak by się to sprawdziło ( z resztą kingsburg jest na to dowodem).

Mimo to :) gra jest bardzo dobrym przedstawicielem dice/worker placementu. A jeśli o klimat chodzi, to może nie wychodzi on tak mocno na wierzch jak w cthulu'owych grach ze stajni FFG, ale jak tylko zechcemy zagłębić się trochę mocniej, to mamy OGROMNE pokłady lovecraftowskiego klimatu.
Czary, przedwieczni, scenariusze....wszystko zawiera jakieś odniesienia, nie tyle co do świata cthulhu, ale do konkretnych opowiadań. Dlatego jak ktoś chcę i odkorkuje zatyczkę klimatu w tej grze, to będzie miał miłe zaskoczenie ile tego "mroku" mu się na stół wyleję :D

Cała mechanika, została bardzo dobrze "wpasowana" do mitologii lovecrafta.
Spadek poczytalności; im straszniejsze bóstwo wzywamy, tym więcej poczytalności tracimy.
Czary; ponownie nie zgodzę się z przedmówcą. Każdy czar jakiego miałem okazję użyć był mniej lub bardziej przydatny. Jedne pomogą nam w walce, inne dodadzą punktów zwycięstwa, a jeszce inne ppozwolą nam pozyskać zasoby. Dodatkowo karty czrowych zawierają fragmenty ksiąg lovecrafta. Baaardzo klimatyczne.
Przedwieczni; Rewelacyjne rysunki ! Miodne opisy.

Pomijając już zupełnie klimat, to cała mechanika działa. Rzucanie kostek daję frajdę a wynik nie jednokrotnie zmusza do mocnego kombinowania. Sposobów na zwycięstwo jest wiele i każdy znajdzie coś dla siebie.

Gra oczywiście idealna nie jest :( najwięjszy zarzut jaki mam, to cała plansza.
1. Za duża
2. Mało czytelna( zamiast wydrukować na planszy co dany budynek robi, to trzeba kłaść żetony z opisem, najlepeij rewersem aby było widać cechy budynku. Zasłaniamy przez to fantastyczne rysunki miejsc)

Rzucanie kostkami czasami może być bardzo irytujące gdy brakuję nam konkretnej rzeczy, a ni huhu nie możemy wyrzucić tego czego chcemy. Na szczęście od tego są czary i pewne budynki, które pozwalają nam modyfikować rzuty.

Dodatkowo, o ile lubię drewnane kostki, to można było się pokusić o jakieś "tematyczne" kości.

Podsumuwując:

+Klimat( ale tylko wtedy jeśli ktoś się chce w niego zagłębić)
+mechanika wpasowana w klimat
+solidny worker/dice placement
+strona wizualna
+prosta do nauczenia
+ a mimo to wymaga trochę kombinowania
+ scenariusze modyfikujące grę

+-losowość kostek

-plansza( za duża, mało czytelna. Każdy powinien mieć własną, tak jak w kingsburgu)
-mogłoby być więcej badaczy (walka)


Gorąco polecam zaówno fanom worker placementu oraz miłośnikom Lovecraftowskiej prozy :)




3 rozegrane partie więc można już coś napisać. Zasadniczo pobieżnie jest to taki Horror w Arkham 2.0. Jest szybszy , prostszy i bardziej emocjonujący.

Tor zagłady postępuje szybciej, karty mitów kończą się szybciej ( a to oznacza automatyczną przegraną ).
Zasady są prostsze, bardziej dopracowane, w pudełku dostajemy od razu oprócz instrukcji Almanach więc nie trzeba już szukać na forach interpretacji zasad. Nie trzeba też ciągle zaglądać do instrukcji jak wcześniej. Odeszło to dziwne kontrolowanie potworów co tylko wydłużało niepotrzebnie rozgrywkę itd. Gra w AH dłużyła się strasznie a tu czegoś takiego nie doświadczyłem ba, nawet mieliśmy ochotę zagrać od razu jeszcze raz.
Co do samego klimatu bo to w grach z serii Cthulhu jest bardzo istotne. Ja go czuję tu więcej niż w AH. Ten kto czytał opowiadania Lovecrafta będzie wiedział o co mi chodzi. W AH mieliśmy tylko jedno miasto, tu mamy cały świat a więc można było czerpać pomysły z wielu opowiadań np. Ekspedycja na Antarktydę :) ( opowiadanie "W górach szaleństwa" )

Jest tylko taki mały minus - gra jest dość trudna - jeszcze nie udało nam się wygrać.
I oczywiście jak to u FFG wypraski brak więc trzeba sobie radzić z kartami i żetonami. Może być pudełko wędkarskie 28x18 cm modularne i 3 najtańsze pudełka na karty Ultra Pro.


Jak dla mnie ideał :)

To moja druga gra typu worker placement po Agrycoli , która mi się średnio podobała. Ale obejżałem parę gameplayów, kupiłem i powiem tak: najlepsza gra w jaką grałem tak od pół roku. Zasady proste ( po angielsku ale i tak proste do wytłumaczenia ) ale sporo możliwości i kombinowania, nawet fajny klimat i duża re-grywalność.


Jak dla mnie ideał :)

Sama gra była już opisywana i oceniana wielokrotnie - wiadomo - zasady w 10 minut tłumaczenia całej grupie, przyjemna , trochę imprezowa i dość szybka. Pozycja obowiązkowa.

Co do samej edycji jubileuszowej.

Wydana jest po prostu pięknie :) Duża plansza, grubsza i bardziej kolorowa od zwykłej edycji ( Europa) . Wagoniki świetnie wykonane a właściwie odlane - poziom praktycznie modelarski do tego umieszczone w mega klimatycznych metalowych pudełkach , każde innego koloru z innym nadrukiem. Widać to oczywiście na zdjęciach ale na żywo i w dotyku jest dużo lepiej, naprawdę robi wrażenie.

A do tego jeszcze w pudełku dobra wypraska.
Kto nie kupił pre ordera niech żałuje :)


Slirskin

Liczba recenzji: 1

Stanczes

Liczba recenzji: 21

Oinek

Liczba recenzji: 4

Karra

Liczba recenzji: 10