Neerg - recenzje

Miała być ostrzejsza a jest równie nudna, co poprzednik. I znów- nie wiem, do kogo adresowana jest ta gra. Dla pary nudna i niepotrzebna, dla obcych osób krępująca i za daleko idąca.


Dostałem w prezencie. Gra jest po prostu głupia, niestety. Gorsza od najpodlejszej sesji z początkującym MG. Chyba wolałbym wziąć podręczniki do dedeka i grać sam ze sobą niż męczyć się z tą grą.


Przy całej mojej miłości do Cthulhu muszę powiedzieć, że taka cena za maskotkę jest bzdurna. Jeśli komuś zależy, mniejszą i bardziej uroczą maskotkę/ pacynkę jest w stanie zrobić sobie sam (jedną taką dostałem w prezencie ;) ).


Grałem na jakiejś imprezie i zdecydowanie miło wspominam. Zasady proste, taktyki niewiele (gra jest na tyle losowa że trudno tu o jakieś kłótnie i obrażanie na siebie), rozgrywka szybka i miła. Może nie jest to szczyt marzeń z gatunku gier imprezowych, ale ja bym polecił.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Bez wątpienia najlepszy i najbardziej inspirujący oraz odjechany dodatek, jaki wyszedł do DnD. Rzadko bo rzadko, ale zdarza mi się go używać do dziś w innych systemach.


Nigdy mnie nie przekonywała gra w DnD na tej mechanice w czasach bardziej współczesnych. Czy ten podręcznik w tym pomaga? Na pewno, pytanie tylko czy warto. Moim zdaniem- najpierw zagraj na standardowej mechanice w czasach innych niż średniowiecze a potem, jeśli się spodoba, zaopatrz w d20 modern.


Jak nie kocham Zapomnianych Krain, tak ten dodatek jest naprawdę w porządku. Jeśli ktoś lubi te klimaty z pewnością mu się spodoba. Dużo opisów, rozszerzeń, dodatkowych ras, zaklęć i opisu znanych osób, czego zabrakło w podstawce.


Zdecydowanie lepszy dodatek niż np. Bóstwa i Półbogowie, niemniej jednak w dalszym ciągu wiele miejsca stracono na statystyki i opisy boskich rang. Jeśli ktoś chce wprowadzić jakiś panteon lub bóstwo do kampanii to ten podręcznik na pewno będzie użyteczny- choć chwilka myślenia o tym zdecydowanie bardziej.


Jeśli kto lubi DnD to mu się pewnie spodoba. Jeśli ktoś ma poprzednią wersję (3.0) to lepiej zaopatrzyć się w darmową konwersję zasad niż kupować nowy podręcznik. Jak dla mnie to tym podręcznikiem dedek mimo wszystko wykonał krok do przodu.


Potwory są niezłe, niektóre nawet ciekawe, ale mechanicznie leżą. Większość to nieudana przeróbka z ADnD, ich Skala Wyzwania jest o wiele za wysoka w porównaniu z innymi Księgami Potworów, zwłaszcza podstawką.


Nic ciekawego. "Plugawy mrok" jakim chwali się tytuł to w zasadzie tylko bezsensowne gore z nielicznymi klimatycznymi wstawkami. Psychologii zła, klimatu czy smaczków innych niż "katalogi plugawych przedmiotów" ze świecą tu szukać.


O dziwo, jako jeden z nielicznych dodatków może się przydać do prowadzenia innych niż DnD systemów. Pomimo sporej ilości miejsca zmarnowanej na mechaniczne, odbierające klimat opisy mechanizmów i pułapek, jest to przydatny i pomocny dodatek.


Mechanicznie i technicznie jeden z lepszych podręczników do DnD. Jednak w takim dodatku autorzy powinni zdecydowanie bardziej skupić się na fabularnych aspektach bycia nadnaturalnie potężnym (ponad 20 lvl) niż rozpisywaniu tego na statystyki.


Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego nie wydano wszystkich klas prestiżowych w formie jednego, opasłego podręcznika będącego czymś w rodzaju 4tej podstawki (obok PG, AP i PMP). Ten dodatek akurat mogę polecić, choćby z tego względu, że w odróżnieniu od innych zawiera rozszerzenia dla 3 klas- druidów, barbarzyńców i łowców.


Dodatek zupełnie zmieniający rozgrywkę i przenoszący ją do całkowicie innych, ciekawych realiów. Sam wolałbym system stworzony pod to, ale dla fanów DnD chcących zagrać w realiach innych niż zwykle ten dodatek jest idealny.


Zaledwie parę interesujących przeciwników. Nie warto dla nich kupować całego dodatku. Już lepiej poszperać po forach i twórczości fanów w poszukiwaniu czegoś nowego.


Dodatkowe zasady i ekwipunek są moim zdaniem tylko dodatkiem do tego, czego każdy szukał w tym podręczniku- klas prestiżowych. Te zaś stoją na niezbyt wysokim poziomie- klasy prestiżowe dla bardów na niskim, te dla łotrzyków na średnio wysokim..


Nonsensowny nawet jak na DnD produkt, wypełniony przeważnie statystykami bóstw. Gdyby ktoś na to nie wpadł, zdecydowanie polecam tak epickie wydarzenia jak walka pomiędzy bogami lub graczy z bóstwami rozgrywać w bardziej klimatyczny i rozbudowany sposób, niż prosta mechanika. Dodatkową wadą jest nieuwzględnienie tu zasad z Podręcznika Epickich Przygód, co jest zupełnie bzdurne biorąc pod uwagę, że na tym poziomie epickości gracze już bardzo dawno przekroczą 20 poziomy.


Kupowałem tę przygodę bardzo dawno temu, na początku swoich przygód z RPGami. I nawet wtedy uważałem ją za idiotyczną. Trudno powiedzieć, do czego właściwie się nadaje- do podstawiania graczom przeciwników do posiekania nie jest potrzebna, zaś do ambitniejszej rozgrywki zupełnie nie pasuje.


Kiedy można się spodziewać jakiegoś dodruku? :