Juri - recenzje

To dodruk, nie premiera…

A kiedy Trolle I Elfy?


Jak dla mnie ideał :)

Pół godziny zabawy ze skalpelem i własny organizer gotowy - zintegrowany z oryginalnym pudełkiem, chroniący figurki i wszelkie inne elementy, a co najważniejsze dokładnie taki jak sobie zaplanowaliśmy. Świetny produkt.


Jak dla mnie ideał :)

Genialny produkt. Kilka minut i można wyściełać wnętrze pudełka od gry miękką warstwą ochronną.


Dobry, solidny produkt

Są śliczne. Na zdjęciach tego nie widać, ale detale są naprawdę fajnie odwzorowane, a kolor jest żywy, przez co pomimo dość skomplikowanego wzoru nie trudno jest odczytać z kostki wynik.

Nie mogę dać 5 ze względu na cenę - mimo wszystko 10zł za kostkę to rozbój w biały dzień, ale chętnie poddam się takiemu procederowi, bo kwota wynika głównie z umowy z dawcą licencji, a Q-Workshop to nasza duma narodowa, marka która skutecznie umila mi hobby od jakichś 15 lat. :)


Jak dla mnie ideał :)

Kupiłem 5 paczek, zaraz po otrzymaniu przesyłki zużyłem wszystkie. Po prostu rozeszły mi się po kilku grach. Są zaskakująco sztywne. Pomimo że są mniejsze niż myślałem na początku, są w stanie pomieścić całkiem sporo żetonów i sprawiają, że wyglądają one po prostu ELEGANCKO. :) Ułatwiacz życia, jeśli do tej pory te wszystkie elementy ulubionej gry przechowywane były w jakichś poszarpanych dilerkach. Co za genialny produkt. Niby 10zł za 3 pudełeczka wydaje się wysoką ceną, ale zyskujemy w tej cenie niesamowitą wygodę i efekt wizualny. Pewnie kupię jeszcze z 10 opakowań. Mam nadzieję, że Rebel nie przestanie ich dystrybuować, bo się pogniewamy!


Obecnie cały nakład jest wyprzedany, ale MCG utworzyło kolejną kampanię na Kickstarterze w celu zebrania środków na dodruk - polecam tam zajrzeć, jeśli chcecie zarezerwować egzemplarz.


Dobry, solidny produkt

Bardzo dobry podręcznik, który z pewnością rozwieje wątpliwości każdego, komu Dark Heresy wydawało się mgliste i niejasne - to jeden wielki zbiór pomysłów, dzięki którym można nakierować kampanię na nowe tory lub po prostu wzbogacić rozrywkę. Polecam każdemu Mistrzowi. :) Jedyne, do czego można by się przyczepić, to tłumaczenie niektórych wyrażeń, ale to już niestety zostanie z nami na zawsze w polskich wydaniach produktów z WH40k. Poza tym tekst podręcznika jest generalnie przetłumaczony bardzo zręcznie i bardzo dobrze się to czyta.


Nie spełnia moich oczekiwań :(

Cały podręcznik wygląda jak piracki PDF przetłumaczony przez fanów. WSZYSTKIE elementy graficzne wyglądają jak niezaładowane do końca obrazki z przeglądarki internetowej, na każdej stronie biją po oczach artefakty JPG i szum z szybkiego skalowania grafiki. Pod względem technicznym ta książka to bubel, który nigdy nie powinien był pójść do druku. Gratuluję Copernicusowi kolejnego takiego wybryku.


Wygląda świetnie, z pewnością pokusiłbym się na tę edycję, gdyby została wydana po polsku. Nie znalazłem jednak żadnych informacji na temat takich planów...


Kilka dni temu wysłałem na sklep@rebel.pl zapytanie o dostępność tego dodatku oraz "Magic The Gathering: Arena of the Paneswalkers - Innistrad"... Nie doczekałem się odpowiedzi, niestety. Odpiszcie, albo chociaż powiedzcie czy Innistrad będzie dostępny niebawem!


Jak dla mnie ideał :)

1. Bardzo dobrze kryje
2. Szybko schnie
3. Dobry stosunek ceny do jakości


Dobry, solidny produkt

Po Geekmod spodziewałem się czegoś lepszego, ale tragedii nie ma. Niektóre płyty w moim egzemplarzu były wypaczone, co utrudniło mi sklejenie. Sklejka używana do produkcji insertów jest bardzo lekka, ale też bardzo delikatna - trzeba uważać, żeby niczego nie złamać. Nie zwiększy ona istotnie masy pudła, ale też nie ochroni gry przed uszkodzeniem. Sklejenie jest bardzo trudne - nie znajdziecie tu żadnych wycięć, które by to jakoś ułatwiły. Jeśli chcecie złożyć insert samodzielnie, to przydadzą się odpowiednie narzędzia do klejenia drewna, dużo ciężkich książek, albo kreatywność w wykorzystywaniu tuzinów gumek recepturek. Na plus wychodzi generalny zamysł insertu i jego cena - dostajemy dużo przegródek i dwa pojemniczki na żetony, które układają się piętrowo. W małym pudełku nagle robi się zaskakująco dużo miejsca. Fajne jest też to, że sklejkę można malować i bejcować do woli. :) Geekmod niestety nie raczy podawać wymiarów swoich insertów z jakiegoś powodu, więc wyjasnię, że pasują one nie tylko do LCG - "średnie" pudełko LCG to tak naprawdę standard FFG o rozmiarach mniej-więcej 25.4 x 25.4 x 5.1 cm i pasuje do wielu gier. Ja swój insert włożyłem do Warhammer Quest: the Card Game. Pudełko z insertem nie zamyka się do końca, ale za to zmieściłem w nim jeszcze jedną grę - Death Angel ze wszystkimi dodatkami POD, którego nie mogłem nigdzie sensownie upchnąć. Jeśli ktoś ma cierpliwość do sklejenia, to jak najbardziej polecam.


Dobry, solidny produkt

Egzemplarz który otrzymałem wygląda inaczej, niż na zdjęciach. I dobrze! To chyba jakaś nowa, poprawiona edycja. Niewiele się różni, ale chyba na plus - "nity" czy też "gwoździe" którymi mocuje się ruchomy element nie są z akrylu, tylko z takiej samej płyty jak reszta wieży, co wygląda o wiele lepiej. Zamiast wypalonego logo Q-Workshop mamy coś na wzór wyświetlacza na 4 małych uchwytach, w którym możemy zamontować jedną z dwóch płytek dodanych w zestawie - żarówiaste akrylowe logo Q-Workshop, albo nieoznaczoną płytkę, którą możemy ozdobić wedle własnego uznania. Nowy wygląd możecie zobaczyć na stronie producenta. W moim egzemplarzu wszystko trzyma się BARDZO sztywno, aż nie jestem pewien czy udałoby mi się wieżę w pełni rozmontować. Jest tak zapewne za sprawą zastosowanego materiału, który wygląda mi na płytę HDF (choć znawcą nie jestem), choć spodziewałem się zwykłej sklejki. Jest bardzo odporna na zarysowania, zabrudzenia itd., ale nie da się jej łatwo np. zabejcować. Generalnie spodziewałem się że będzie większa (ma wysokość puszki piwa) i lżejsza (można nią komuś zrobić krzywdę). Wieża rzeczywiście nieustannie wydziela lekki zapach palonego drewna, ale dla mnie osobiście jest to plus, to przyjemny zapach. :) Jedyne zatrzeżenia to: 1) niekonsekwencja w tym jak wycięte są elementy - niektóre wypadają same dzięki wypaleniu całego konturu, z innymi trzeba się mocować, a niektóre kształty sprawiają że jest to bardzo ryzykowne. Ja jeden element niestety złamałem właśnie podczas wyciągania. Na szczęście jest to element nie wpływający na stabilność konstrukcji i po złożeniu nawet nie bardzo widać, że pękł na pół. 2) Turlanie kostek w tej wieży jest BARDZO głośne! Generalnie jestem zadowolony. :)


Jak dla mnie ideał :)

Kupiłem tę książkę w zasadzie jako impuls i żeby sprawdzić jak może wyglądać cała seria. Kiedy rozpakowałem ją z folii opadła mi szczęka. Wielki tom w twardej, odpornej oprawie, z obwolutą. Strony zapchane nie tylko ilustracjami, ale i tekstem, wszystko na grubym i sztywnym kredowym papierze... Widać, że projektem wydruku zajęli się profesjonaliści - nie sposób doszukać się jakichkolwiek błedów czy niedoskonałości. Na ilustracjach widać setki detali, których nie zobaczycie na kartach Magica, a czasem nawet i w Internecie. Każda ilustracja opatrzona jest tytułem (nazwą karty) i nazwiskiem autora, odznaczonymi charakterystyczną dla Magica ikonką pędzelka. Opisy są po prostu niesamowite, jest to obowiązkowa pozycja dla każdego fana fabuły/fluffu Magic: the Gathering! W zasadzie można użyć tej książki jako settingu do gry RPG. Ten artbook jest bezwzględnie najpiękniejszą pozycją jaką mam na półce i nie rzucam wcale słów na wiatr. To trzeba zobaczyć! Tak naprawdę Kaladesh jest moim najmniej ulubionym planem ostatnich lat Magica, a i tak oniemiałem zapoznając się z tym cudem. Można powiedzieć, że wręcz przekonałem się do tego settingu dzięki temu artbookowi. Teraz wiem, że muszę jak najszybciej zdobyć dwie poprzednie pozycje z serii - Zendikar oraz Innistrad, a potem kupować każdą kolejną, która się ukaże. Wszystkim Vorthosom polecam to samo!


Jak dla mnie ideał :)

Niby klej jak klej, ale jego obecność w ofercie oszczędziła mi dodatkowego zamówienia lub wyprawy do sklepu. To nie ten sam Wikol sprzed lat - ma trochę rzadszą konsystencję i buteleczka posiada bardzo skuteczny aplikator zapobiegający wysychaniu, dzięki czemu klej może bez obaw stać otwarty podczas pracy. Skleiłem nim insert ze sklejki od Geekmod.pl i sprawdził się.


Dobry, solidny produkt

Co tu dużo mówić - niezbędne akcesorium w przystępnej cenie. Kupując nową planszówkę koniecznie polecam zaopatrzyć się w kilka sztuk każdego dostępnego rozmiaru, żeby potem optymalnie przechowywać różne elementy gry w pudełku - nie każdy producent dodaje takie gagdżety.

W skrócie - prosty i tani ułatwiacz życia. :)


Dobry, solidny produkt

Co tu dużo mówić - niezbędne akcesorium w przystępnej cenie. Kupując nową planszówkę koniecznie polecam zaopatrzyć się w kilka sztuk każdego dostępnego rozmiaru, żeby potem optymalnie przechowywać różne elementy gry w pudełku - nie każdy producent dodaje takie gagdżety.

W skrócie - prosty i tani ułatwiacz życia. :)


Dobry, solidny produkt

Co tu dużo mówić - niezbędne akcesorium w przystępnej cenie. Kupując nową planszówkę koniecznie polecam zaopatrzyć się w kilka sztuk każdego dostępnego rozmiaru, żeby potem optymalnie przechowywać różne elementy gry w pudełku - nie każdy producent dodaje takie gagdżety.

W skrócie - prosty i tani ułatwiacz życia. :)


Raczej słaby

Taki paint set był moim marzeniem od lat, pewnego razu kupiłem więc aż dwa różne.

Nie rozumiem w jaki sposób taki "starter" miałby zachęcić kogokolwiek do hobby gier figurkowych. Za ok. 100zł dostajemy albo 5 Kultystów Chaosu albo 3 Space Marines oraz kilka farbek i pędzelek.

Same modele są w porządku, są to tak zwane "snap-iny", to znaczy figurki które mozna złożyć bez użycia kleju. Jest to oczywiście jak najbardziej wskazane, ale poziom trudności złożenia dzięki temu jest odpowiednio niski. Dość niski jest też niestety poziom wykonania, spodziewałem się czegoś więcej. Jeśli komuś zależy na ładnych figurkach to powinien przygotować się na usuwanie śladów po odlewie, których jest dużo i są dość mocno widoczne.

Dziwi mnie natomiast cena - płacimy tyle samo za 3 figurki, co za 5 figurek. Jeśli koszty materiałów nie mają znaczenia, to co wyznacza cenę produktów Games Workshop? Przydatność jednostek w walce?

Pędzelek jest niczego sobie, ale bądźmy szczerzy - płaci się głównie za logo na nim. Tym bardziej denerwuje brak tego logo w przypadku pędzelków z paint setów...

Farbki są natomiast elementem tego produktu, który wręcz woła o pomstę do nieba. Kolorów jest mało (mniej niż rekomendowana przez sklep GW liczba kolorów dla danej jednostki), dostarczana jest w mikroskopijnych plastikowych słoiczkach. Nie są to ładne, wygodne i wielofunkcyjne pojemniczki, które można zobaczyć na materiałach reklamowych GW. Ponadto są nieszczelne i niejedna farbka w tym zestawie może być wyschnięta na wiór - w moim przypadku znalazły się takie cztery suchary na 2 kupione paint sety.

Ponadto nie mamy prawie żadnych wskazań odnośnie tego jak pomalować samą figurkę - nie ma nawet rysunków poglądowych z instrukcją jaki kolor położyć i w którym miejscu, nie są wyjaśnione nawet najprostsze techniki. Jeśli ktoś zechce się nauczyć malować, to zamiast instrukcji z tego zestawu o wiele bardziej przyda się spędzenie kilku godzin na oglądaniu tutoriali na YouTube.

Nie polecam. O wiele lepszą inwestycją jest zakupienie podstawowego zestawu farbek któregoś z producentów i kilku figurek oddzielnie.


Raczej słaby

Taki paint set był moim marzeniem od lat, pewnego razu kupiłem więc aż dwa różne.

Nie rozumiem w jaki sposób taki "starter" miałby zachęcić kogokolwiek do hobby gier figurkowych. Za ok. 100zł dostajemy albo 3 Space Marines albo 5 Kultystów Chaosu oraz kilka farbek i pędzelek.

Same modele są w porządku, są to tak zwane "snap-iny", to znaczy figurki które mozna złożyć bez użycia kleju. Jest to oczywiście jak najbardziej wskazane, ale poziom trudności złożenia dzięki temu jest odpowiednio niski. Dość niski jest też niestety poziom wykonania, spodziewałem się czegoś więcej. Jeśli komuś zależy na ładnych figurkach to powinien przygotować się na usuwanie śladów po odlewie, których jest dużo i są dość mocno widoczne.

Dziwi mnie natomiast cena - płacimy tyle samo za 3 figurki, co za 5 figurek. Jeśli koszty materiałów nie mają znaczenia, to co wyznacza cenę produktów Games Workshop? Przydatność jednostek w walce?

Pędzelek jest niczego sobie, ale bądźmy szczerzy - płaci się głównie za logo na nim. Tym bardziej denerwuje brak tego logo w przypadku pędzelków z paint setów...

Farbki są natomiast elementem tego produktu, który wręcz woła o pomstę do nieba. Kolorów jest mało (mniej niż rekomendowana przez sklep GW liczba kolorów dla danej jednostki), dostarczana jest w mikroskopijnych plastikowych słoiczkach. Nie są to ładne, wygodne i wielofunkcyjne pojemniczki, które można zobaczyć na materiałach reklamowych GW. Ponadto są nieszczelne i niejedna farbka w tym zestawie może być wyschnięta na wiór - w moim przypadku znalazły się takie cztery suchary na 2 kupione paint sety.

Ponadto nie mamy prawie żadnych wskazań odnośnie tego jak pomalować samą figurkę - nie ma nawet rysunków poglądowych z instrukcją jaki kolor położyć i w którym miejscu, nie są wyjaśnione nawet najprostsze techniki. Jeśli ktoś zechce się nauczyć malować, to zamiast instrukcji z tego zestawu o wiele bardziej przyda się spędzenie kilku godzin na oglądaniu tutoriali na YouTube.

Nie polecam. O wiele lepszą inwestycją jest zakupienie podstawowego zestawu farbek któregoś z producentów i kilku figurek oddzielnie.