Agata90 - recenzje

Gra, o której słyszał chyba każdy, kto chociaż odrobinę interesuje się grami planszowymi. Klasyk, must have każdego gracza - zresztą nie bez powodu. Mechanika draftu i oddawania kart wymaga czasem zrezygnowania z własnych korzyści, żeby popsuć plany przeciwnikom. Ogromną zaletą jest wykonywanie przez wszystkich ruchu w tym samym momencie, więc partyjka zazwyczaj jest szybka, możliwość zagrania nawet w 7 osób (z dodatkiem Miasta 8) - ogromny plus, bo chyba nie ma drugiej takiej gry, która spełnia kryteria tematyki i czasu rozgrywki, jednocześnie przy tak dużej liczbie graczy. Rozgrywka za każdym razem inna, wymagająca do samego końca. Dzięki zróżnicowanej punktacji prowadzonej dopiero na zakończenie, gra aktywnie się do końca.


Ogólnie nie przepadam za dodatkami do gier, często zniechęcały mnie do samej gry, były przekombinowane lub zwyczajnie żerowały na sentymencie fanów do danej gry, ale kilka kart i takie mini dodatki są dla mnie do przyjęcia, szczególnie nowe karty :)


Pingwiny są super, uwielbiam kombosy z kart zwierząt, każdą kolejną z chęcią przygarnę :)


Mocna karta, warto dorzucić do zamówienia, must have dla fanów Alchemików


Mam co do tej gry mieszane uczucia, jest przepiękna, większość osób ją uwielbia, ja niestety jestem w tej mniejszości, która nie przepada - zbyt trywialna, pasjans w układanie pomieszczeń. Dobre do gry z dziećmi, ale z samymi dorosłymi bym w to nie zagrała.


Aztekowie, podobnie jak Atlantydzi, to bardzo silna frakcja, mają bardzo dużo mocnych kart, więc wygrana nimi nie jest zbyt trudna i czuć, że Aztekowie nie są zbyt dobrze zbalansowani względem frakcji z podstawowej wersji gry. Mimo to gra Aztekami podoba mi się dużo bardziej niż Atlantydami. Modlitwy w Aztekach zajmują sporo czasu i pochłaniają ogrom kart, więc talia szybko tworzy się na nowo. Fani Osadników, którym znudziły się podstawowe frakcje powinni być zadowoleni, jeśli chcą coś pokombinować. Ja mimo wszystko uważam, że podstawka jest kompletną grą, a dodatki żerują na miłości fanów do tej gry. Sprawdza się tutaj powiedzenie, że co za dużo to niezdrowo.


Munchkina poznałam na imprezie u znajomych, początkowo gra była bardzo chaotyczna, wiele rzeczy wychodzi dopiero w praniu przy wykładaniu kart, kiedy wydaje się, że koniec rozgrywki jest już blisko, nagle wszyscy rzucają faworytowi kłody pod nogi i jazda zaczyna się od nowa. Rozgrywka może trwać nawet kilka godzin (never ending story), w zależności od liczby osób, ułożenia kart i determinacji graczy. To pewnie dlatego Munchkina albo się kocha albo nienawidzi. Tutaj nici z Twoich strategii i planów, gra totalnie zaskakuje, śmieszne obrazki i komiczne tytuły kart z ich opisami powodują rozbawienie, brawa dla kreatywności tłumacza. Ogrom negatywnej interakcji.


Szybka gra w typie quizu na rodzinne popołudnie. Pytania z zupełnie różnych dziedzin, jak sama nazwa wskazuje tylko 5 sekund na odpowiedź, klepsydra z charakterystycznym rozpraszającym dźwiękiem i kupa śmiechu. Niestety często zbyt subiektywne np. o uczucia, bardziej podobają mi się te pytania dotyczące wiedzy ogólnej, ale są lepsze gry quizowe.


Wstrzymywałam się z zakupem tej brzydkiej gry aż do trzeciego dodruku, pieśni pochwalne, które zewsząd atakowały, skusiły w końcu i mnie. Zdecydowanie nie żałuję! Gra jest fantastyczna, karcianka z połączeniem planszówki, budowanie coraz lepszego własnego silniczka sprawia wiele frajdy. Oczywiście granie w tego typu grę z osobami, które mają paraliż decyzyjny będzie frustrujące i odradzam. Ale odpowiednio szybko podejmując decyzję i terraformując planetę, można się wyrobić w 1,5-2 h :)


Przepięknie zilustrowane zimowe wydanie pociągów, które będzie idealne dla 2-3 graczy. Gra jest w pełni samodzielna i warto posiadać ją obok Europy/USA. Świetnie rozplanowane trasy na planszy i brak dworców (które mamy w Europie) sprawiają, że negatywna interakcja jest tu jeszcze bardziej odczuwalna niż w podstawowych wersjach, która dla 2 lub 3 graczy jest po prostu zbyt obszerna. Tutaj mamy wyrównaną i wymagającą rozgrywkę, nowe kolory wagoników (które na upartego możemy wykorzystać do gry w np. w 6 graczy w innych wersjach gry - takie homerules).


Chyba najczęściej polecana gra na początek obok Catanu. Jest wystarczająco łatwa, żeby wprowadzić w nią nowych graczy w każdym wieku, zarówno dzieci jak i osoby starsze, tematyka jest na tyle uniwersalna, że nikt na wstępie nie odrzuca z tego powodu gry, zdobyła popularność na całym świecie, o czym świadczy liczba nowych map i dodatków. Rozgrywka jest prosta, w zależności od liczby graczy trwa 1-2 godziny, ale wymaga pewnej strategii odnośnie wyboru i realizacji tras, pojawia się nieco negatywnej interakcji w blokowaniu innym tras, którymi sami jedziemy, a także losowość w pociąganiu nowych kart. Idealna nowoczesna gra planszowa dla wprowadzenia nowych geeków, a doświadczeni gracze również nie będą się przy niej nudzić. Żeby zniwelować tłok na środku planszy fajnie sprawdzają się dworce.


Przygodowa kooperacja, lekka i idealna na małą imprezę do 6 osób. Mamy tutaj i potwory, wspólną walkę przeciw grze i ciekawe sposoby na rzucanie kostką. Wściekasz się gdy po rzucie kostką wynik jest inny niż chciałeś? W tej grze to norma, bo rzucanie spod nogi czy z czoła to dopiero wyzwanie. Polecam do tej gry duży stół i ogólnie więcej miejsca, bo trzeba się też trochę poruszać. Generalnie ja nie przepadam za grami zręcznościowymi i ruchowymi, więc mnie nie urzekła, ale myślę, że dla dzieci temat i mechanika są świetne.


Pięknie wykonana, urocza gra o bajkowej tematyce, świetnie będą się przy niej bawić szczególnie rodzice z dziećmi, bo gra bardzo przyciąga i można się w niej zakochać od pierwszego wejrzenia, ale nie tylko wygląd gry jest tutaj na plus - mechanika również. Docelowo gra jest do 4 graczy, ale bez problemu można również zagrać w 5 osób. Wbrew ilustracjom i uroczej pandzie, gra jest dosyć wymagająca nawet dla dorosłych graczy. Karty terenu są chyba najtrudniejsze, ale też wyżej punktowane, najłatwiej zaspokoić potrzeby pandy.


Za przysłowiową paczkę chipsów dostajemy 10 kart (20 nowych haseł). Krótko mówiąc - warto


Jak dla mnie ideał :)

Scenariusz w zupełnie innym klimacie niż Azul, zarówno wizualnie (komiks, który nie do końca do mnie przemawia), jak i fabularnie. Równie godny polecenia, jeśli zauroczyło Cię rozwiązywanie zagadek w T.I.M.E. Stories. Jedynym mankamentem w tym scenariuszu jest dla mnie fakt, że dojście do końcowego rozwiązania to trochę łut szczęścia, co naszej ekipie się udało. Jednak czułabym duże rozczarowanie, gdy praktycznie na finiszu, powitałby mnie napis "Misja nieudana" przez jeden głupi błąd, który niezmiernie łatwo można było popełnić. Zdecydowanie za jakiś czas rozegramy go jeszcze raz - być może czegoś nie zauważyliśmy?


Mam wrażenie, że to gra to Talisman osadzony w innym universum, dodatkowo dużo ładniejszy i bez tego tekstu pisanego drobnym maczkiem na planszy. Gra naprawdę jest śliczna, niestety dla mnie mało ciekawa, nie wymaga jakiejś szczególnej taktyki, można robić cokolwiek i jakoś to będzie. Ciężko przeszkodzić komuś, kto wybił się na prowadzenie. Piękna, raczej dla młodszych graczy na rodzinne granie.


Naprawdę jedna z lepszych gier dwuosobowych, jakie posiadam w kolekcji. Niesamowicie proste zasady, wysoka regrywalność, ciekawa tematyka (niech Panowie się absolutnie nie zniechęcają do szycia kołderki) sprawia, że chętnie sięgamy po tą pozycję i za każdym razem mamy dużo frajdy z rozgrywki. Partia jest krótka, chęć rewanżu i kolejnej rozgrywki jest bardzo silna. Jeśli lubiłeś w dzieciństwie grać w Tetrisa, to Patchwork musi zagościć w kolekcji. Przez swoje proste zasady i lekkość tej kołderki gra idealnie wpasuje się w różne grono wiekowe odbiorców, można w nią śmiało grać z dzieckiem, jak i z seniorem.


Mała gra z ogromnym potencjałem. Niewielkie pudełko, a rozgrywka naprawdę jest wymagająca, stopniowo staramy się ułożyć jak najlepszy łańcuch dostaw, żeby jak najkorzystniej sprzedać nasze towary. Jak najbardziej warto ją mieć w kolekcji - łatwo ją wszędzie zabrać, zajmuje mało miejsca, jest niedroga, a bardzo dużo oferuje. Zdecydowanie chyba najbardziej 'rozbudowana' gra w tym formacie jaką poznałam.


Piękna i prosta gra dla młodszych dzieci, kooperacja sprawia, że nawet dzieci, które mają problem z przegrywaniem chętnie zasiądą do gry. Rozgrywka jest szybka, obrazki cieszą oko, tematycznie również atrakcyjna, sprawdzi się najbardziej do gry z dziećmi 4-8 lat, dla dorosłych niekoniecznie będzie to najlepsza zabawa.


Relacja cena-regrywalność w tej grze jest niesamowita. Więcej już się chyba nie da wycisnąć z 16 kart gry. Niesamowicie poręczna gra, którą można rozłożyć wszędzie - w barze, pociągu, na krześle, dosłownie gdziekolwiek, zajmuje mało miejsca, partie są szybkie.