Borsook - recenzje

O ile generalnie polskie wydanie jest dobrze zrobione to pudełko jest kilkukrotnie szersze ale zarazem jego wysokość zmniejszyła się o połowę w stosunku do oryginału. Jednak karty podziałek są dalej wydrukowane tak, by przechowywać je pionowo, co w tym pudełku jest po prostu niemożliwe... zupełnie niepotrzebna i tworząca problemy w przechowywaniu zmiana.


Biorąc pod uwagę jak dawno temu wyszła wersja angielska nie sądzę by polska była planowana.

Dla pytając - revised edition różni się nie tylko intstrukcją, na planszy jest miejsce na karty smoka, kafelki mają jasno zaznaczone czy ciągniemy kartę czy nie, bohaterowie mają nieco inne zdolności. Niestety nie ma wariantów (np walki kostkami oraz kart do innych gier), poziom trudności został podniesiony, np. wszystkie karty które zabijały gdy wyrzucimy 1 teraz zabijają na 1-2. Ogólnie powiedziałbym że poprzednia edycja jest lepsza, a część zmian (pochodnie można łato do niej zaadoptować)


Raczej słaby

Kość sama w sobie dobrze wykonana, nie mam zarzutów co do jej jakość. Jednak opis i zdjęcia wyraźnie mówią, że to kość z oczkami, a ja otrzymałem taką z cyframi...


Wszystkim niecierpliwym radziłbym po prostu poczekać, to zapewne były pierwsza edycja, za 2-3 miesiące będzie nowa poprawiona edycja. :)


@Patryk - jak w każdym takim wypadku, skończył się nakład, nie ma tu żadnej tajemnicy. I to chyba lepszy temat na dyskusję na forum nie tu.


Opis jest nieco mylący. Gra nie jest w pełni kompatybilna z Silver Tower, karty mają inny rewers, nie zawiera również oficjalnych zasad pozwalających na grę kooperatywną więc jest 2-5 graczy.


@Bogdan - zdjęcia są z normalnej edycji (nie wiem czemu) edycja gra roku właśnie ma znaczniki w kształcie chleba, drewa itd zamiast zwykłych drewnianych kostek.


@Cfsz - dokładnie zero kart. Wszystkie karty są używane w grze, połowa w trybie kooperatywnym (gramy ludźmi), połowa w trybie przeciwko sobie (gramy predatorami). Można mieszać z Aliens, ale żadne karty do tego nie służą, przedmówca nie wiedział o czym mówi niestety...


Dobry, solidny produkt

Dodatkowe postacie urozmaicają grę, wszystkie są ciekawe, jedna z nich ogromnie podnosi poziom kooperacji pozwalając na przekazywanie dodatkowych punktów akcji innym graczom. Dodatek wart swojej ceny, polecam!


W porządku, bez rewelacji

W innej sytuacji wystawił bym maksymalną ocenę, dodatek bardzo grze potrzebny, wprowadza istotne urozmaicenie dając nam alternatywnych generałów i minions. Niestety są poważne problemy z tą edycją. Jest to druga edycja dodatku, a drugiej edycji gry jak na razie nie było, dostajemy więc karty questów w dwa razy większym formacie, nie da się więc zrobić jednej talii. Ale to co obniża dla mnie ocenę tego dodatku to cena. Kosztuje on więcej od podstawki a dostajemy nie aż tak dużo, mamy 3 figurki (pomalowane, ale bardzo źle, jedna jest kopią formy z podstawki, dwie pozostałe używają tej samej formy). bardzo dobrą wypraskę, ale totalnie niepotrzebną, zawartość mieści się w pudełku podstawki, sporo kart... i to wszystko. W dodatku instrukcja mówi o kolejnej figurce której de facto w pudełku nie ma. Jeśli ktoś znajdzie taniej - gorąco polecam, w pozostałych przypadkach tylko dla największych fanów gry.


@Budyka - gra nie zawiera żadnych elementów językowych poza instrukcją więc nie powinno być problemu.


Sam love letter to już klasyka, gra pozwala ćwiczyć dedukcję i blefowanie, jest bardzo przystęna i prosta. Wydanie angielskie różni się jaśniejszym ujęciem zasad (np wersja dla dwóch graczy), oznaczeniami na kartach pokazującymi ile takich kart jest w talii, oraz drewianymi znacznikami punktów. Mimo tego, że polskie wydanie jest tańsze, ta wersja sprawia stanowczo lepsze wrażenie


Gra bardzo dobrze oddaje atmosferę cywilizacji Sida Meira (który jest nawet kartą w grze) mimo braku planszy. Jest bardzo ładnie wykonana i podobnie jak w Mage knight tego samego autora mimo pewnej komplikacji zasad są one tak logiczne, że łatwo je zapamiętać i gra przebiega bardzo płynnie. W dodatku gra ma świetnie napisaną instrukcję, która bardzo dobrze prowadzi przez pierwszą rozgrywkę. Mimo tego jest dość długa (~3h) i może to być sporą wadą. W dodatku (choć wiem że to zarzut subiektywny) wolałbym inne rozłożenie czasu, starożytność przebiega w jednej turze, a XX wiek to jedna trzecia gry


Jeden z głównych problemów z Talismanem to fakt, że o ile gra jest prosta to potrafi się niesamowicie długo ciągnąć. Ten dodatek rozwiązuje ten problem przynajmniej częściowo, jeśli wyczerpiemy wszystkie karty Omenu gra kończy się przegraną wszystkich graczy. To i tak nie nastąpi szybko, ale przynajmniej jest jakiś limit. W dodatku zmienia się teren, pojawiają się nowe karty które zmieniają właściwości pól urozmaicając znacznie rozgrywkę. Nie poleciłbym go jako pierwszego dodatku, ale jeśli ktoś już ma choćby 1-2 i gra staje się zbyt monotonna to naprawdę świetny wybór.


Gra jest mała ale to może mylić, jest w niej bardzo dużo taktyki, niby to standardowy deckbuilder, ale w każdej turze możemy z kartą zrobić tylko jedną rzecz - albo użyć jej jako pieniędzy, użyć jej specjalnej zdolności albo włożyć ją do grobowca. W tym ostatnim przypadku tracimy ją bezpowrotnie, ale na koniec gry liczą się tylko te karty w grobowcu. Dodatkowo punktacja to ilość kart w zestawie do potęgi, więc kompletowanie zestawów jest niesamowicie ważne, dodając do tego ciekawą mechanikę piramidy z której kupujemy karty to nie jest proste zadanie. I dodatkowo - każdy kto grał w jakiś deckbuilder na pewno jest przyzwyczajany do tego, że karty podstawowe to coś czego chcemy się pozbyć jak najszybciej - nie tutaj, ich wartość finansowa jest niska, ale specjalne zdolności pozostają przydatne nawet na sam koniec gry. Gorąco polecam!


Zestaw zawiera 2 bohaterów z Dungeon Quest i dwóch z pierwszej edycji Descent, nowe figurki wyglądają dużo bardziej dynamicznie i mają więcej szczegółów. Prawdziwą atrakcją tutaj są przede wszystkim potwory, Giganci to po prostu klasyka, ale Chaos beasts są jednymi z ciekawszych potworów w grze, nie mają własnych kostek ataku tylko używają kości innej postaci (wliczając w to bohaterów) w ten sposób można wreszcie obrócić nowe bronie bohaterów przeciw nim. Questy są dość standardowe, ale to niekoniecznie źle. Jeśli by ktoś miał kupować tylko jeden Hero & Monster zestaw to chyba najbardziej polecałbym właśnie ten.


Co do wypowiedzi przedmówcy - dodatków po polsku nie będzie, to kwestia zmiany polityki amerykańskiego wydawcy i braku praw do lokalizacji.


Jak dla mnie ideał :)

Gra świetnie wpisuje się w atmosferę Xcom, nie mamy tu budowania bazy, ale walkę z obcymi, która jest i tak najbardziej rozpoznawalnym elementem. Gra jest zaprojektowana z dużą ilością zasad opcjonalnym, które pozwalają dostosować ją do naszych potrzeb i gustu. Świetnie sprawdza się w trybie solo, to chyba jedna z lepszych gier do grania samemu. Grając kooperacyjnie ze znajomymi trzeba pamiętać że gra ma player elimination i któryś z graczy może być przez to wyłączony z części rozgrywki.


W porządku, bez rewelacji

Dodatek jest dobry, ale trochę zbyt drogi jak na swoją zawartość, dostajemy po prostu nowe drużyny Space Marines, nic więcej, jeśli ktoś jednak zna już grę na pamięć to bardzo fajnie ją urozmaica.


Dobry, solidny produkt

O ile sama postać i karty są po prostu ok, to figurka jest niesamowita i bardzo ciekawa, już dla niej samej warto ten dodatek nabyć, prezentuje się o wiele lepiej niż żeton.