Sebastian - recenzje

świetna cena za fajną grę, pewne urozmaicenie po x-wingu


Jest to na pierwszy rzut oka prosta gra rodzinna. Takie wrażenie odniosłem po przeczytaniu klarownej instrukcji. W praktyce gra wymaga wiele kombinowania i dobrego planowania by uzyskać jak najlepszy wynik. Można stosować różne taktyki, a dodatkowe 5 kart wyzwań z których jedna jest punktowana na koniec gry urozmaica rozgrywkę i wprowadza coś na kształt scenariuszy. Osoby doświadczone w grach planszowych będą się bawić tak samo dobrze jak początkujący. Ze względu na oprawę graficzną i dobre wykonanie można ją porównywać z ticket to ride. Nie widzę natomiast podobieństwa między nimi ze względu na zasady i rozgrywkę. Gra wymaga innego planowania ruchów i dostarcza bardziej bezpośrednią interakcje. Nowy Jork 1901 jest bardzo ładnie wykonany, ma porządna wypraskę na wszystkie elementy, twarde karty i grube żetony. Grafiki są super i dobrze oddają klimat epoki. Bardzo dobra gra polecam wszystkim, świetna nowość na coraz dłuższe i zimniejsze wieczory. Bardzo dobrze nadaje się na prezent mikołajowy lub pod choinkę.


Gra ma łatwe zasady, spokojnie do opanowania przez 5-6 latków. W trakcie rozgrywki daje możliwość kombinowania, planowania ruchów, opierając się na wylosowanych kartach. Do zagrania w przerwie między dłuższymi tytułami lub jako wstęp dla dzieci do bardziej rozbudowanych tytułów.


Gra ma łatwe zasady, spokojnie do opanowania przez 5-6 płatków. W trakcie rozgrywki daje możliwość kombinowaną, planowania ruchów, zakładania pułapek na współpracy, a nawet wpływać na długość rozgrywki. To całkiem sporo jak na grę dla dzieci i dość krótką. Świetna w przerwie między dłuższymi tytułami lub jako wstęp dla dzieci do bardziej rozbudowanych tytułów.


Dobry pomysł na talizmana SF. Wypełnia to nisze na rynku. Kiedyś był dodatek do MiM Kosmiczna Otchłań co wypełniało lukę, ale polityka i historia świata Warhammera się zmieniła to i dodatek przestał być akceptowany. Masz magię i miecz to nie kupuj. Nie masz cwybierz figurki i świat który bardziej Ci się podoba.


Fajny temat, uznany autor, dobre grafiki. Tylko po co to wszystko jak magią i miecz jest o wiele lepsza.


Super dodatek długo czekalem by zapełnić plansze do okoła i wreszcie wygląda na kompletną. Fajni bohaterowie i jak zwykle mnóstwo nowych kart, a o to w tej grze chodzi. Jak stos się nie przewraca to masz za mało dodatków.


Pierwszy i świetny dodatek. Zakochałem się w podstawce i kupowałem w ciemno czego nie żałuje. Teraz czekam na kolejny dodatek a w ten ciągle gram. Dobrze rozwija istniejące talię i wprowadza sporo interakcji czego brakowało mi w podstawce.


Najlepszą gra workerplacement w jaką grałem, sprawia tyle radości co świetny age od empires 3 ale lepszy bo okraszony klimatem dungeons and dragons. Zasady łatwe w opanowaniu. Gracz wciela się w wylosowanego jednego z lordów Waterdeep. Za pomocą agentów zdobywa wpływy w budynkach i instytucjach miasta, gromadzi popleczników, wynajmuje bohaterów w czterech kategoriach: wojownik, złodziej, kapłan, czarodziej. Z pomocą powyższych zasobów trzeba wykonywać misję o różnym charakterze na które poświęca się bohaterów i pieniądze a zarabia punkty zwycięstwa, kasę i czasem bohaterów. Karty ozdobione są świetnymi i klimatycznymi ilustracjami, wyraźnie odczuwamy że wysyłany drużynę śmiałków by zgładzić np. Xanatara w podmroku. Pomiędzy graczami w trakcie rozgrywki jest mnóstwo interakcji, podbierra się smakowite kąski z miasta, ludzi, misję lub zagrywa karty akcji pozwalające współpracować lub szkodzić wspolgraczom. Najwięcej szkody można wyrządzić zmuszając innego gracza do wykonania mandatory questa dla dobra społeczeństwa na który straci czas i część zasobów. Grę polecam wszystkim, zwłaszcza gdy nie mają w kolekcji workerplacement placement i lubią klimaty fantasy.


Gra jest nową edycja Diuny. Zasady nieznacznie się zmieniły, czerwie zastąpiono bombardowaniem orbitalnym. Zmodyfikowano też plansze. W moim odczuciu zmiany nie wyszły na gorzej, wręcz przeciwnie gra nabrała kolorytu i świeżości. Osadzona też jest w świecie Twilight Imperium. W grupie powyżej 4osob gra się świetnie, sytuacja na planszy i sojusze zmieniaja się blyskawicznie. Gra wymaga dobrze przemyślanych i zaplanowanych ruchów, wiele też dzieje się poza plansza w trakcie negocjacji. Gra dla miłośników SF, grających w grupie co najmniej 4 osób.


Świetną gra imprezie i na wszelkie wyjazdy. Zasady proste, element zdrajcy i współzawodnictwa. Im starsi gracze tym więcej kombinowaną i knucia. Jedynym minusem jest miejsce które gra zajmie w trakcie rozgrywki. Na szczęście to tylko karty bez żetonów i grać można na łóżku. Cena przystępną i gra warta każdej złotówki, nic tylko brać jak będzie dostępna.


Z talismanem pierwszy raz zetknąłem się w dawno temu w wydaniu sfery. W nią graliśmy najczęściej z całej kolekcji gier świata młodych. Potem znikła na wiele lat z obszaru zainteresowań. Cieszę się że teraz wyszło porządne wydanie z figurkami, znacznikami i nowymi grafikami kart. Dzięki temu gra żyje a nowe pokolenia mogą poznać jej urok.
Plusy
Klimat przygody,
Losowość kart, nigdy nie wiesz co napotkasz
Dodatki rozwijające świat
Wielu bohaterów do wyboru
Proste zasady
Wersja elektroniczną gry

Minusy:
Dla niektórych zbyt losowa :)
Podstawka szybko się odgrywa i nudzi, dodatki są potrzebne
Dla młodszych graczy lub jako powrót do dzieciństwa

Gra po wielu latach nadal ma swój urok, nie da się w nią grać dzień po dniu ale w dobrej ekipie raz na jakiś czas.
Dla zagrania z dziećmi i dla młodszych świetne wejście w gry przygodowe.
Warto też wypróbować wersje elektroniczną jak nie masz dzieci z którymi możesz grać w talizmana.
Osoby nie lubiące losowości powinny trzymać się z daleka a nie narzekać.


Gra jest bardzo ładnie wykonana. Nadaje się idealnie dla całej rodziny, jako wieczorna bajka na dobranoc w której dzieci biorą czynny udział. Rozgrywka nie jest za długa co jest istotne gdy dzieci łatwo się nudzą. Zawartosc gry i figurki łatwo rekompensują nam cenę, jakość elementów była tego warta.
Plusy:
Bajkowe ilustracje na kartach, planszach
Ładne figurki, o nowych i niespotykanych wzorach
Wszyscy gracze współpracują co pomaga grać z dziećmi
Spójna i ciekawa historia rozpisania na przygody
Minusy:
Figurek jest mało jak na dungeon crawlera
Karty i plansze wykonane z łatwo rysujacego się materiału
Dziwne zasady dla osób które grały w standardowe dungeon crawlera

Do gry musiałem się trochę przyzwyczaić, nie ma szans by zastąpiła descenta, questa i inne. Jest jednak dobra dla wprowadzenia do gier dzieci, będą czuły się bezpiecznie w grupie myszek pokonując przeciwności. Gdyby nie dzieci żałowałbym zakupu, a tak to dzieci dobrze się bawią a ją mam ładne figurki do pomalowania


Grę niedawno nabyłem i nie żałuje ani złotówki jaką wydalem. Pudło jest wielkie, wyładowane po brzegi kartami, siedmioma wypraskami z żetonami i planszami i mnóstwem figurek. Figurki są wykonane z twardego tworzywa, dokładnie odlane. Nie stwierdziłem też żadnych zgiec czy odkształceń do usuwania ciepłą wodą. Jest to mile zaskoczenie i postęp w stosunku do wcześniejszych produktów ffg i galakty. Model AT-ST jest wykonany starannie, wszystko pasuje, elementy ruchome działają bez zarzutu. Montowanie przedniego działka łatwe nie jest ale wykonalne bez uszkodzeń, a celowanie z niego do rebeliantów to mnóstwo radości. Rozgrywka jest emocjonujaca, szala zwycięstwa przechyla się raz w jedną raz w drugą stronę. Historia kampanii jest świetnie poprowadzona. Obiecujący jest tryb bitewny, wymaga jednak odkupienia dodatkowych jednostek dla rebeliantów lub łowców nagród, dlatego czekam na polskie wersje tych dodatków. Gra spełnia wszelkie pokładane w niej nadzieję, zarówno dla fanów descenta i gier przygodowych jak i dla fanów Gwiezdnych Wojen.


Świetna gra, najlepsza karciana ostatnich lat. Zastosowana grafika dobrze oddaje klimat a wielu graczom pozytywnie kojarzy się z settlersami. Po pierwszej rozgrywce od razu chce się zagrać kilka nastepnych razy, nie ma też problemu z namówieniem kogoś do zagrania.
W grze dostajemy do dyspozycji cztery zróżnicowane rasy, każdą z innymi typami budynków, punktowanych surowców i praktykami rozgrywki. Wkrótce ukaże się też dodatek z nową nacja atlantydami.


Grę zakupiłem pod wpływem impulsu nie czytając recenzji, oglądając kilka elementów na BGG i nie żałuję ani złotówki na nią wydanej. Urzekła mnie grafika, kolorowa i lekko prześmiewcza, mechanika prosta ale pozostawiająca pole do popisu dla starych wyjadaczy, bardzo fajne figurki statków i metalowe monety będące punktami zwycięstwa. W grze każdy gracz steruje statkiem kupieckim i pirackim. Zasoby zbierane w portach lub grabione przeciwnikowi pasują do odpowiednich slotów w modelach. Ruch rozwiązuje talia kart dzięki której ruszamy odpowiednimi wartościami ruchu statek kupiecki, pirata i jeden z dwóch aktualnie kontrolowany okręt żołnierski. Dzięki takiemu rozwiązaniu rozgrywka jest lekko nieprzewidywalna ale na lekkim chaosie i zabawie wszystko tu polega. Dodatkowo zagrywa się karty akcji zmieniające podstawowe zasady gry. Za zarobione lub zdobyte pieniądze kupuje się ulepszenia modyfikujące jak karty akcji zasady tylko na dłużej. Każdy gracz przed grą losuje swój zestaw ulepszeń. Wydają się być zrównoważane. Cała gra jest dobrze przemyślana i zaprojektowana. Polecam gorąco wszystkim, zwłaszcza do gier w gronie rodzinnym i z osobami które zaczynają swe kroki w planszówkach. Język angielski użyty na kartach nie jest trudny i wydruk tłumaczenia załatwia sprawę.


Pierwszy dodatek wart zakupienia, nowe sposoby punktacji karczmami i katedrami, duże pionki warte dwa małe do walki o wpływy i mnóstwo nowych kafelków co wydłuża dobrą zabawę. Dla tych co polubili carcassonne trzeba mieć.


Niezły dodatek wprowadzający w odróżnieniu od innych mnóstwo chaosu. Jeśli kogoś denerwują chłopi zasilający miasta smok sobie z nimi poradzi i schrupie na śniadanie, a księżniczka wyprowadzi rycerzy z miast na zatracenie. Przewidywalne carcassonne nigdy nie będzie już takie samo


Prosta gra a dostarcza wiele radości i zabawy. O wiele lepsza niż np. osadnicy z cattanu. Warto mieć ten tytuł w kolekcji na szybkie rozgrywki lub wprowadzanie znajomych w świta planszówek. Dodatki wydłużają i urozmaicają grę co wychodzi jej tylko na dobre


Świetna dynamiczna i szybka gra. Rozgrywka trwa tylko 10 minut odliczanych muzyką z podkładu dźwiękowego. Mimo chaosu, hałasu i przepychanek chce się zagrać od razu kilka razy. Wnosi wiele radości dla dorosłych jak i dla dzieci. Dzięki konstrukcji rozgrywki zacierają się różnice w wieku rozgrywających. Po kilku partiach warto sięgnąć po dodatki by podnieść poziom trudności. Polecam jako zapychacz między trudniejszymi pozycjami. Trzeba tylko uważać bo trudniejsze pozycje mogą zostać odłożone na później